Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
Kochana anianat3:) Witam Cię serdecznie w naszej społeczności. Wcale się nie dziwię Twojej reakcji, masz prawo do strachu i lęku. Tutaj jest sporo dziewczyn z podobnym Tobie rozpoznaniem . Są już po operacjach i w trakcie lub po leczeniu. Żyją, funkcjonują, rozmawiają, doradzają. Na pewno się zaraz odezwą. To nie wyrok, po prostu zachorowałaś. Otrzymasz tu wsparcie i wszystko, co najlepsze. Witaj:)
Szczerze Cię przytulam. Nie jestes z tym sama. Na pewno niedlugo zacznie sie odzew Syrenek. Bedą Cię prowadzić krok po kroku. Ja tez jestem przed operacją, więc dużego doswiadczenia nie mam. Ale czekaj cierpliwie, bo Syrenki na pewno już wiedzą, że jesteś.
Dobrze, że tu trafiłaś. Nie załamuj się, dasz radę. Wiadomość o raku nie należy do najłatwiejszych, chyba wszystkie to cieżko przeżywałyśmy, ale najważniejsze teraz dzielnie przejśc przez całą terapię i potem wszystko powoli wróci do normy. Jak napisała Aneczka: to nie wyrok. Ja też w podobnym wieku jak ty i też się regularnie badałam. CHyba czasami rak potrafi się sprytnie ukryć.... Pisz, pytaj, wszystkie Syrenki ochoczo Ci pomogą 
staram się jak tylko mogę, zdarzają się ataki płaczu . Stres niesamowity ,strach przed operacją i co po niej,czy uda mi się pokonać to cholerstwo

Ja też ryczałam okropnie i pytałam, dlaczego ja... Ale najlepiej o nic nie pytać, zakasać rękawy i podejśc do sprawy zadaniowo. Jesteś chyba w najgorszym momencie, gdzie wszystko wydaje się jedną wielką niewiadomą. Najlepiej ogarniać to wszystko małymi kroczkami. Masz teraz operację, skup się na niej. Nasza Maria miała rak trzonu macicy bodajże. Zapewne się niedługo odezwie. Przytulamy Cię wszystkie mocno!!!
oby się udało
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości