
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.

w naszym Syrenkowie. Możesz napisać i tu, Oliczek najwyżej przerzuci w odpowiednie miejsce i zaczniesz swoją drogę.



Dziękuję.Mam na imię Danka,48 lat.Jestem miesiąc po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami chłonnymi miednicy mniejszej.Niestety z powodu raka endometrium.Teraz jestem skierowana na brachyterapię.Jestem po pierwszej serii.Chciałbym kiedyś normalnie źyć.Pozdrawiam. 
. Pomyślnego leczenia i powrotu do zdrowia kochana





Wrocław niedlugo, będzie okazja się poznać osobiście 






Jestem Stynka, mam już swój wiek, ale ...za niski na emeryturę
W zeszłym roku o tej porze czekałam na wyjazd na urlop i na wyniki mammografii. Czułam się źle, ociążale, zniechęcona, ale ..nic konkretnego mi nie było
Na urlopie niby też wszystko ok, ale ...zmęczenie, zadyszka, poty.. .Myślałam, że to psyche daje mi w kość, a to rak nieborak nie z piersi, a z trzonu macicy... Łyżeczkowanie, operacja, brachyterapia, potem chemioterapia... teraz czekanie na wyniki... i dalej najprawdopodobniej naświetlania.. Niech ma być co ma być
i niech będzie lepiej niż w zeszłym roku


Dziewczynki pięknie napisały o życiu, chorobie, walce i zwyciężaniu. Ty teraz jesteś w samym środku...Znam kilka syrenek, które miały operację, a później 2/3 brachy i wszystko dobrze, zostały tylko kontrole. Będzie dobrze, musisz obudzić w sobie tę siłę, nadzieję i wiarę.

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości