Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
Bulbinka

Bulbinka




I miałam nawet komitet powitalny i pożegnalny na Dworcu Centralnym
opowiedziała nam też trochę o długiej historii Syrenek i za towarzystwo w hostelu :
Nic dziwnego, że miałyśmy obawy, jak to będzie . Ale ten Pan był na szczęście spokojny i bezkolizyjny, mógł się bardziej nas wystraszyć niż my jego
kiedy wróciłyśmy w sobotę późnym wieczorem, zapytał grzecznie, czy może na 15 minut zająć łazienkę, po czym wyszedł na miasto (Warszawa, nocne życie) i wrócił cichutko nad ranem, nawet nie zapalał światła. Poza nim były spokojne dwie kobitki - młodziutka dziewczyna - studentka, chyba na jakieś egzaminy, i Pani, która przyjechała do Warszawy do teatru i do dentysty. Ta Pani bardzo była ciekawa, skąd się znamy, dałyśmy jej szansę zgadnąć – pierwszy strzał to była sympatia.pl
, a potem, naprowadzona, że chodzi o choroby, strzeliła w sumie dość blisko, bo choroby weneryczne
Brzuchy nas bolały ze śmiechu, po czym litościwie wyjawiłyśmy współlokatorce o Syrenkach
Ściskam i pozdrawiam





odizolowałam się od wszystkiego i i wszystkich ..
( pomimo,że za każdym razem odmawiałam
)
To śmiesznie i głupio brzmi, ale dla mnie było, to bardzo ważne( zresztą wiesz co mi się w tym łepetynie kębiło ; -dziękuję pięknie 
( forum weneryczne ) dobrze ,że nie geriatryczne
Takich akcji troszkę miałyśmy co ?
Opisać się nie da ,trzeba to po prostu przeżyć 

Bulbinka


Magda - nie mam pojęcia kto u mnie nacisnął klawisz machania łapką na fb - dzieki temu zgrałysmy się
).
wielkie uznanie dla Ciebie za wiedzę o warszawie, jej historii, o ciekawych miejscach - chwilami czułam sie jak na wycieczce oprowadzana przez przewodnika... a może jestes przewodnikiem??
dziekuję za spotkanie było cu-dow-ne





. Jak mówi mój młodszy syn - tylko winni się tłumaczą
. Powiem krótko: praca!


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości