A ja nie ogarniam tych 2 numerków. Nigdy tak nie miałam.
Mech mam nadzieję, że Twoja walka o to co Ci się należy zakończy się pozytywnie.
Smutno się czyta.
Pozdrawiam.
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.


. powiedz prosze z jakiego NFZ jestes? Doczytałam tez że, czekajac na te szybsze pooperacyjne sanatorium z NFZ, czekałas tez na normalne z innego powodu. Jak potraktowali cie w tym przypadku?
Cały czas sie czegos czlowiek uczy


.
i jeszcze pani doktor dopytywala czy to aby nie on chciał jechac (hihiii... no trudno żeby pojechal po operacji ginekologicznej
). no ale potem w ciagu 2 minut dało sie wydrukowac dla mnie i wypelnila. Tylko nie wiem co tym kodem choroby, bo najpierw chciała wpisac na ta chorobe co to jej juz nie było czyli miesniaka i musialm ja przekonywac ze to jest juz stan pooperacyjny wiec trzeba wpisac inny kod i pokazywałam te numery. Nie bardzo chciala wpisac bo przeciez nie choruje bo operacji, nie mam komplikacji, wiec wg niej stan po operacji to nie choroba na ktora mozna jechac. W koncu pisała N99 a to jest numer tego katalogu ogólny (Pozabiegowe choroby układu moczowo-płociowego nie sklasyfikowane gdzie indziej). 
Zresztą operację miałam w tym właśnie szpitalu i oni też nic nie wiedzą . Natomiast lekarz rodzinny odsyła do szpitala. I koło się zamyka. Nie wiem , może źle tłumaczę o co mi chodzi . Sama już nie wiem. Może Wy mi podpowiecie gdzie mi wypiszą takie skierowanie . 

Dzisiaj zaczynam działać , jadę do rodzinnego zaopatrzona w różne przepisy i kody choroby . Zobaczymy czy dzisiaj mi odmówi. Napiszę jak sprawa się zakończyła. Pozdrawiam i życzę miłego dnia

Powrót do Prawo do sanatorium - szpitala uzdrowiskowego, po operacji usunięcia macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość