Po 14 dniach telefon że mam szybko skontaktować się z ordynatorem oddziałau gin. wiedziałam że to nie wrózy nic dobrego i miałam racje rozrost złozony z atypią dużego stopnia,ogniskowo cechy raka gruczołowego no i ruszyła lawina skierowanie do Co tam diagnoza i usunięcie wszystkiego .Dla spokojnosci sumienia skonsultowała sie jeszcze z innym gin .profesorem który stwierdził że to na 95% jest pomyłką i takie rzeczy sie zdarzaja bo on tu nic nie widzi endometrium do 3m .Zlecił jeszcze raz abrazje ale niestety wyszło materiał w pełni niejasny strzępki gruczołow atypowych ,ogniskowo metaplazja płaskonabłonkowa ,fragmenty endometrium dyshormoicznego 24.05.2016 operacja laporoskopowo usunieta macica z przydatkami i węzły chłonne biodrowo-załonowe .Po 4 dnia wyszlam do domku jednak dostałam wysokiej gorączki i znów szpital 2 tygodnie stan zapalny.Po 2 godniach odebrałam wynik Adenocarcinoma endometrioidale G-1 p1a Węzły chłonne czysciutkie .Lekarz prowadzacy stwierdził ze to juz koniec mam sie kontrolowac co 3 miesiace i zwracać szczególną uwagę na piersi tak tez czynie do dnia dzisiejszego ale mam straszne doły placze w poduszkę i wymyślam czarne scenariusze myśle ze to hormony a szczegolnie ich brak .


. Mocno się trzymaj
. Dobrze, że to już koniec, jak powiedział lekarz. Głowa do góry. Spróbuj może fitohormonów na te płacze. Pozdrawiam cieplutko i życzę dużo zdrowia 
Maria

dziękuję dziewczyny za dobre słowa ,fitohormony stosowałam przy pierwszych uderzeniach goraca ale niewiele pomagało wiec zrezygnowałam i pod tym względem jest ok miewam czasami ale to sporadycznie jak się zdenerwuje albo wieczorem jak jest zbyt ciepło w pokoju .Najgorszym moim dylematem są węzły chłonne niektórzy lekarze stwierdzili że nie było aż takiej potrzeby żeby je wyciąć. Niestety juz ich nie mam i z tego powodu czuję zmęczenie nóg jak tylko pochodze troszkę wiecej ,chciałabym wyruszyć w góry bo je uwielbiam ale mam obawy czy podołam wyzwaniu i czy nie dostanę jakiegoś obrzęku.
Boże co dzieje się z tymi lekarzami ,czy tylko idąc prywatnie można liczyć na uprzejmość ,nie przejmuj się Maju ,po prostu brak mi słów ,co do starzenia to bzdury nie czuje bym szybciej się starzała ,a jeżeli chodzi o twoje odczucia co do męża to nie dziwię się że boli to co zrobił i nie tak łatwo zapomnieć że nie można liczyć na najbliższą osobę ,wiem coś o tym i nie wiem czy jakiekolwiek tabletki dają zapomnieć trzymaj się Maju zdrówka życzę

co za wredne babsko z niej ,a gdzie wrażliwość dla pacjenta ,może warto by złożyć na nią skargę do Nfz ,tyle się teraz mówi o wrażliwości i tolerancji ,a tu u lekarza takie nieprzyjemności Cię spotkały.A gdyby przyszedł do niej ktoś bez nogi to co by mu powiedziała ,że kulawiec z niego
W głowie się nie mieści.