Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
jestem takiego samego zdania jak Karma
Może któraś z nas jest z tych samych stron i mogłaby Ci polecić lekarza 
Za co jetem im bardzo wdzięczna ,bo byłam okropnie zdesperowana 
Bulbinka
.
.
.
.




I potwornego bólu brzucha , na który nie działały żadne leki :/ Jeżeli chodzi o seks to nic się u mnie nie zmieniło. Zobaczysz wszystko będzie dobrze 

),noszę wreszcie białe spodnie itd. Ciesz się z rodziną i bądź dobrej myśli.


Pamiętam jak mąż odwiedził mnie w szpitalu wieczorem, przed operacją. Dopiero wtedy dowiedziałam się, że operacja będzie radykalna i musiałam mu o tym powiedzieć ... Był załamany i wystraszony, więc szybciutko stworzyłam listę plusów, które miały go pocieszyć, a przy okazji i mnie 

dziękuję. czytam Was w każdej wolnej chwili, żeby odpędzić strach i przygnębienie. Wyczytałam dziś w internecie, że atypia w endometrium powodowana jest nieprawidłowym wydzielaniem hormonów przez jajniki i że w takiej sytuacji jajniki też powinny być usunięte. Jaki macie doświadczenie w tym temacie, jak doradzali Wam lekarze?
Cykle występują nadal, wiem dokładnie kiedy jestem "przed okresem", mam dokładnie te same objawy (niestety
) więc to mi trochę psychicznie pomaga, świadomość że jednak hormonki nadal są, jedyne czego nie ma to krwawienia (choć mi tam akurat miesiączki w niczym życia nie utrudniały, nigdy nie miałam z nimi problemów, ale dla pań, które miały mięśniaki toć to przecież wybawienie! )
(ale to dzięki hormonkom właśnie).
Przecież to środek nocy 
Braku macicy nie czuję w ogóle, na ulicy też tego nie widać
po operacji bolało wiadomo, mnie akurat dłużej niż inne bo ja z tych z niskim progiem bólu
ale już jest Ok - możesz poczytać w moim wątku. Jedyne co spędza mi sen z powiek to paskudny torbiel, który pojawił się na jajniku, od tygodnia z nim walczę hormonami, ale nie ja jedna, o tym też poczytałaś pewnie.... mam nadzieję,że się wchłonie ale niestety myślę o tym na okrągło i tak trochę zaczynam żałować ,że zostawiono mi jajniki - o nich nie było mowy przed operacją bo były zdrowe, w trakcie też było ok i mój wiek też lekarz brał pod uwagę. Gdy sobie pomyślę,że gdybym ich nie miała i za jednym razem pozbyła się wszystkiego, już nigdy nic z kobiecych problemów tam na dole by mnie nie dopadło to trochę żałuję,że tak właśnie nie było...ponowne cięcie jednak mnie przeraża....ale nic, na razie trzymam kciuki za siebie i za inne zatorbielone
Syrenki,że będzie Ok ! Pozdrawiam Cię serdecznie i cieszę się,że jesteś tu z nami 
Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości