Życzę dużej wytrwałości NIE PODDAWAJ SIĘ jestem z Tobą.....DASZ RADĘ....JESTEŚ BARDZO ŚILNA

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
Życzę dużej wytrwałości NIE PODDAWAJ SIĘ jestem z Tobą.....DASZ RADĘ....JESTEŚ BARDZO ŚILNA

wystarczyło kilka tygodni, kilka trudnych wydarzeń a Ty już jesteś o wiele silniejsza

. Bardzo trudne są chwile, kiedy stajemy przed kolejnym wyzwaniem życiowym. Szybko podjęłaś szereg konkretnych działań. To bardzo ważne. Dalej jest tylko walka o zdrowie. Nie raz tak bywa, że spadają na nas w jednym czasie różne przeciwności losu. Ale wtedy też dowiadujemy się ile możemy znieść, ile w nas drzemie siły. Jak wiadomo w każdym wczesnym stadium choroby są największe szanse na leczenie i wyleczenie. Z całego serca życzę Wam, aby tak było
.Twoja sytuacja jest mi bliska i będę mocno za Was trzymać kciuki
. Przytulam 

. Szkoda ,że nie mamy takiej możliwości aby pomóc bardziej jak tylko przytuleniem czy radą. I gdy po cichu zastanawiasz się czy dasz radę My mówimy głośno - Dasz Michalindo. Możemy jako ludzie bardzo dużo znieść, nawet nie mamy pojęcia jak wiele,oczywiście nie życzę abyś musiała doświadczać tej czerwonej linii wytrzymałości na własnej skórze, ale trzymam kciuki żeby wszystko dobrze przebiegło. Czasami tak się dzieje ,że gdy kończą się możliwości kolejny dzień przynosi nieoczekiwane rozwiązanie. I chyba macza w tym palec jakaś wyższa siła. Dlatego ufaj ,że wszystko ułoży się tak jak sobie tego życzysz.



Będzie jeszcze dobrze, zobaczysz.

to na szczęście

buziaczki
i życzenia, zeby wreszcie skonczył się u Was ten szpital i wszystko zaczęlo wracać do normy, z pozytywnymy zakonczeniem leczenia szpitalnego męża i Ciebie

. Trzymaj się kochana 
Co znaczą Twoje odchylenia od normy, nie mam pojecia, ale zamartwiać się na zapas, nie polecam

Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość