Michalindo kochanie, decyzja nie jest łatwa wiem też coś o tym, chyba prawie każda tutaj to wie. Powiem Ci co usłyszałam od swojej gin,
zostawić jeden jajnik żeby jeszcze pracował do menopauzy, a mam 48 lat. Jeden będzie pracował za dwa tak twierdziła. Opowiadała o ewentualnych torbielach itd. Natomiast gdy się konsultowałam już z moim operatorem wydał opinię, że powinnam zostawić oba jajniki i szyjkę, to samo potwierdził kolejny lekarz.
Od mojej operacji minęło 2,5 miesiąca i jestem bardzo zadowolona, że już dłużej nie czekałam z tą decyzją. Opcja zachowania wszystkiego i walczenia miesiącami albo latami, które i tak nie gwarantowały wyleczenia wydały mi się całkowitym absurdem. Miałam się męczyć w imię czego ? Tak więc wybrałam spokój i lepszy komfort życia, szkoda czasu na ból i nierówną walkę.
Tylko na początku po operacji kilka razy zrobiło mi się ciepło w nocy, ale to już minęło i jest coraz lepiej. Czy będzie konieczność otwierania kolejny raz ? tak jak Ty nie mam tej pewności, jednak nie martwię się tym teraz bo i po co ? Wybrałam po prostu tą opcję i ją zaakceptowałam w pełni. Nikt nigdy nie da Ci 100% pewności.
Przytulam Cię
