pozdrawiam z całego serducha

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.


Czasami bywam w stanie zawieszenia, smutek przychodzi," kiedy naczynie się przelewa", ale takich chwil mam coraz mniej. Niedawno dojrzałam do wypowiadania słów: "Niech się dzieje wola Twoja", tak teraz wygląda moja modlitwa! Zycie będzie trwać, jeśli Bóg tego chce! Ufam Najwyższemu! Czuję sie bardzo dobrze, włosy znowu pięknie rosną
Biegam, gonię, załatwiam mnóstwo spraw. Mam marzenia typu: pojechać z rodzinką na wakacje, by wiosna nie przychodziła!? (bo mogę nosić jeszcze czapkę zamiast peruki)
Chciałabym, zeby było w moim życiu więcej zaplanowanego szczęscia, więc nad tym tez pracuję
Jestem i czuję się jak kwiatek w doniczce, jesli ktoś bedzie o mnie pamiętam, to bedę rozkwitać radością i optymizmem! Caluję 


Witajcie kochane! U nas dzisiaj pada deszcz... A mnie radość przenika! Nie wiem dlaczego? Determinacja przynosi efekty? Tyyyyyyyle nadziei
tyyyyle euforii! Może będzie dobrze?
Mój opiekun, lekarz Archanioł Rafael czuwa. Pisze o tym wszystkim żebyście wiedziały ze u mnie dobrze! Czasami tylko smutno...Zło przychodzi w pięknym opakowaniu, więc tylko tego się obawiam, jeśli rozumiecie o czym piszę. Bądźcie ze mną myślami i modlitwą! Olliku przytulam!
Niech ta radość nie zostanie niczym zmącono 



Niech Twoja radość trwa.



Bulbinka


Bulbinka
Dalej sprawa zebra nie jest wyjaśniona, niestety nawet PET nie dal jednoznacznej odpowiedzi więc pewnie będzie biopsja. Torakochirurg obstawia uraz mechaniczny, ale błędem byłoby gdyby zostawić to bez 100% diagnozy. Więc płyta z PET pojechała do Wiednia na konsultację. Myślę ze to wlaściwe posunięcie i bedę miala sprawę żebra "jasną". Gdyby jednak destrukcja zebra była spowodowana nowotworem, mam do wyboru operację bądz Cyber Nóż. Jestem jakoś dobrem myśli, bo Cyber Nóż calkiem mi się podoba
Na razie świętuję "czystość" w każdym innym zakamarku mojego ciała! Oliczek podeslala mi śliczną modlitwę, cyt "Troszcz się Ty..." Więc codzienie powierzam moje troski Bogu, a ja tu na ziemi calkiem normalnie funkcjonuję, prawie wszystko gra jak w szwajcarskim zegarku! A o Was kochane pamiętam, codziennie dziękując Bogu, ze Was mam, że do Was trafiłam! To dzięki Waszej i mojej modlitwie daję radę i życie jakoś zwyczajnie się toczy
(jak gdyby nigdy nic
Buziak dla wszystkich! 
Wspaniałe wieści ,miód na moje serce ,bardzo martwiłam się ,że tak długo się nie odzywasz ....Czekam razem z Tobą na wyniki ,muszą być dobre
walczy dziewczyna ,walczy ...była załamana ale przeczytałam jej Twoje posty ,Ty tak pięknie zawsze piszesz.....
BulbinkaUżytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości