Dziękuję za odpowiedź. Teraz właśnie walczę aby dobrać odpowiednią dawkę htz. Biorę tabletki. Chciałabym zejść z depresantów ale była ze mną jeszcze różnie. Widoczne pozostaje się z tym pogodzić ale jest trudno. Oddam że ja odmawiałam operacji 2 lata i byłam na hormonach do momentu aż dostałam krwotoku.
Jestem już 2.5 mies. po operacji, seks średni, ewidentnie pochwa skrócona, ból przy głębokiej penetracji, ale najbardziej dokuczają mi problemy z wypróżnianiem, koszmar.
Na problemy z jelitami polecam owsiankę rano i łykać probiotyki. Miałam ten sam problem i to mi pomogło. Nadal łykami codziennie sanprobi super formuła. I doraźnie dicopec piłam.
U mnie problem polega nie tyle na zaparciach, co braku w ogóle uczucia parcia na stolec. Czuję, że brzuch jest pełny, boli mnie nawet przy siedzeniu, i nic.
To też tak miałam. I dlatego trzeba sobie pomóc i lekko przeczyszczac. Piłam po operacji 3 razy dziennie dicopec a i tak jak szłam do łazienki to płakałam z bolu. Dopiero po wizycie ginekologicznej jak mi kazała jeść owsiankę i probiotyki nawet na początku 2 razy dziennie łykałam. Zaczęły jelita inaczej pracować.
Już jestem półtora roku po operacji a problemów ciąg dalszy. Mimo że jestem na htz to męczy mnie atrofia pochwy i sromu. Od kilku miesięcy lecze się różnymi globulkami i kremami. Ale w końcu ginekologia estetyczna przyniosła ulgę. Ale staram się podnieść, chociaż to nie takie proste.
Kobietki to smutne, co piszecie. Po operacji przez dwa lata brałam hormony dopochwowo, ale działały tylko na pochwę, od pięciu lat kleję plasterki system 50 i nie mam problemów z atrofią pochwy ani z libido, a wręcz przeciwnie Żeby plastry zadziałały trzeba poczekać/pokleić 2,3 miesiące.