Ciesz się proszę że już jesteś prawie po zakwalifikowalas się i to najważniejsze, ja już swiruje czy się nie rozchoruje, mierze co chwilę temp, glowa mnie boli już nawet zatoki zaczynają mnie boleć jakieś wariactwo żeby wyłączyć głowę się dało, mam nadzieje ze jakoś dotrwam a jak nie no to poczekam na kolejny termin No trudno i tyle, tak rozum a glowa i serce zupełnie co innego, wykończę się, rodzina tez juz ma mnie dość ale w końcu się dzisiaj zebrałam i pojechałam na większe zakupy bo mąż jak to mąż robił zakupy z kartki, więc już wszystkiego brakowało w domu, zeswiruje na bank i kolejnym krokiem będzie psychiatra

ale obiecałam sobie ze jak wszystko się uda to rzucę palenie , bo teraz co jakiś stres to na dymka trzeba iść, wiem że to źle ale niestety ale obiecuje ze jak będzie po wszystkim to rzucę