przez ASAJ75 » 12 sty 2024, o 16:22
Dobra, mam chwilę.
Masz trochę podobną sytuację do mojej. Miałam mięśniaka, dawał silne krwawienia, po abrazji która pokazała że jestem w sumie zdrowa, zdecydowałam się na usunięcie macicy. W dniu operacji latałam już po korytarzu i było wszystko super. Na wynik HP czekałam, ale bez strachu, bo przecież łyżeczkowanie wykazało że jest ok. Niestety wynik przyszedł po 7 tygodniach dopiero( a dzwoniłam co tydzień) no i okazało się że rak, i to w dodatku gnojek złośliwy bardzo. Lekarz prowadzący nie wierzył, że mi się trafił taki, bo to typ kobiet starszych, otyłych, bezdzietnych, niebiorących hormonów. A u mnie wszystko inaczej, - waga normalna, dwie córki, dość młody wiek i całe życie na pigułkach. Kazał pobrać bloczki z materiałem i zawieźć do innego zakładu patomorfologii. Po 3 tygodniach potwierdzili niemal to samo. Więc na stół dociąć jajniki i węzły chłonne, ale zrobiłam to już w ośrodku onko. Okazało się że w jednym węźle był przerzut. Więc jeszcze chemia i radioterapia.
No a nikt się nie spodziewał, zwykły mięśniak…
U Ciebie będzie mniej zawiłości, jestem pewna , ja po prostu miałam pecha. Ale powtarzam MIAŁAM, bo jestem już zdrowa i wciąż się badam. ( w sumie zawsze to robiłam bo hipochondryk jestem).
Głowa jest najważniejsza, musisz sobie wmówić, że za parę tygodni będzie po strachu, niepewności i już tylko zdrowie na Ciebie czeka.
Idź do lekarza, odbierz wynik i skonsultuj jeszcze z kimś. Dopytaj przede wszystkim czego dotyczy niejednoznaczność tego wyniku- czy wątpliwość dotyczy faktu czy to stan przedrakowy, czy typu raka? Może można to doprecyzować badaniami, markerami, zanim dojdzie do operacji. Ale powtórzę- operacja to nie koniec świata a początek nowego życia- pomyśl czy wolisz wyciąć i mieć z głowy czy badać się co chwila i z każdym zakłuciem w boku snuć wizję że dzieje się coś złego.
Ja jestem fanką radykalnych cięć w każdej dziedzinie i to uratowało mi życie. Gdybym z powodu mięśniaka z uspokajającym dobrym pierwszym wynikiem HP nie usunęła macicy żeby przestać krwawić , po to tylko by ją mieć, nie dowiedziałabym się szybko o raku- tak nie zdążył się rozlać i jestem wyleczona.
Jedyna upierdliwość po tej operacji, jeśli rzeczywiście będziesz musiała ją zrobić, to fakt że do końca życia nie wolno po niej dżwigać powyżej 5 kg. Ja jeżdżę na rowerze, dużo chodzę, sex jest ok. Dolegliwości bólowe kręgosłupa i miednicy jakie mam są wynikiem radioterapii, a nie braku organu.
Głowa do góry! Daj znać po wizycie u lekarza.