Jestem tutaj nowa, mam 28 lat i czekam mnie zabieg usunięcia macicy z podwodu wczesnego stadium nowotworu. Jestem po konsultacjach u róźnych lekarzy i niestety żaden nie chcę brać po uwagę zabiegu oszczędzającego, ponieważ zmiany rozrastają się zbyt szybko.
Nie mam dzieci, mimo starań, teraz wiem, że już nigdy ich nie będę miała. Chciałabym się dowiedzieć, czy są tu kobiety takie jak ja? Oraz jak sobie radzicie z tą świadomością że zostałyście pozbawione możliwości macierzyństwa?
Lekarz też uprzedził mnie, że u młodych kobiet organizm drastyczniej reaguję na tego typu operację, ze względu na zaburzenie gospodarki hormonalnej. Czy to prawda?
Wszędzie mnie tylko straszą możliwymi powikłaniami, w gabinetach czuję się jak numerek, słyszę tylko trzeba zrobić to i to, nikt nie pyta mnie o zdanie, gdy mam obiekcję reagują zdziwieniem, a czasami mam wręcz odczucie, że zbulwersowaniem, bo przecież "próbują uaratować mi życie", a ja mam wrażenie, że on właśnie mi się skończyło.
Podobno jest jakiś roczny program dla kobiet po zabiegu, gdzie zostają one pod opieką psychiatry, czy któraś z Was korzystała może z niego ?

Jesteś młodziutka, przykro mi,że życie tak szybko postawiło przed Tobą tak trudne dylematy. Czy zasięgałaś opinii różnych ginekologów? Jeżeli twierdzą zgodnie to samo, to wydaje mi się, że należy im wierzyć. Rak jest trudnym przeciwnikiem. Masz dużo szczęścia, że został szybko wykryty i jest pod kontrolą
Jeżeli chodzi o Twoje pozostałe pytania, nie jestem w stanie Ci pomóc. Mam 54 lata i też jestem na początku tej wyboistej drogi. Dzisiaj w moim ( ..........) widziałam numery telefonów i namiary do psychologów onkologicznych. Wydaje mi się, że w każdym takim miejscu powinni być lekarze o takiej specjalności.Na pewno na te tematy wypowiedzą się jeszcze inne Syrenki z większym doświadczeniem w tym zakresie. Przytulam Cię mocno
Jeśli kilku lekarzy potwierdza sposób leczenia to trzeba im zaufać. O programie psychiatrycznym czy psychologicznym nie słyszałam, ale na pewno jest możliwość konsultacji, a może i dłuższego kontaktu w konkretnym ośrodku onkologicznym.

Smutne to bardzo, że w tak młodym wieku czeka Cię tak poważna operacja.
