Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.





Dziękuję za słowa otuchy w obecnej sytuacji bardzo tego potrzebowałam!!!! buziaki i życzę wspaniałych prezentów od Mikołaja!!!
Witaj Zmartwiona 
Bardzo często zapominam już o swojej chorobie co ogromnie mnie cieszy. Strach i panika ogarniają mnie tylko przed kontrolami i badaniami. Tego się już chyba niestety nie pozbędę
U mnie sport od najmłodszych lat był na piedestale. Kocham ruch i w momencie diagnozy, a w konsekwencji operacji widmo pożegnania się z nim było tak straszne, że chyba dlatego przeżywałam to ze zdwojoną siłą. Przerażało mnie to, że nie będę mogła ćwiczyć, dźwigać, skakać itp. itd. Nic z tych rzeczy się na szczęście nie ziściło. Dalej jestem bardzo aktywną osobą. Uprawiam sport, chodzę po górach, jeżdżę na rowerze. Wszystko mocno, dużo i bez ograniczeń
Moja psychika oczyściła się z czarnych myśli właśnie wtedy kiedy powróciłam do aktywności.
Jakbyś miała do mnie pytania to pisz śmiało. Jestem w kontakcie z kilkoma Syrenkami do dnia dzisiejszego 

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości