Witaj AnetaOk
Wreszcie ktoś z podobnym problemem, chociaż oczywiście życzę Ci aby zniknął

. Anetko, czyli Ty przez 10 lat nie miałaś robionej cytologii? Rozumiem że nie masz szyjki właśnie z powodu Cinów.
U mnie w skrócie było tak:
Cytologia była zawsze ok. W 2018 r. miałam usuwaną macicę i "przy okazji" szyjkę, gdyż miesiąc wcześniej cytologia wyszła Cin1, LSIL. Miało być wszystko ok, miałam już nie robić cytologii, bo zdaniem lekarza nie ma takiej juz potrzeby. Ale rok po operacji coś mnie podkusiło i zrobiłam. Nadal Cin 1 i LSIL. Na początku 2020 r. miałam biopsję ( wyszła ok, bez zmian) i kolposkopię (wyszły punktowe zbielenia). I kontroluję tą cytologię co pół roku, cały czas wynik ten sam. Za kilka dni znów idę do kontroli, ale się też boję, bo jestem po covidzie, i boję się, że przez to mi się pogorszyła cytologia.