Kochać i tracić, pragnąć i żałować, Padać boleśnie i znów się podnosić, Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!" Oto jest ŻYCIE: nic, a jakże dosyć...
Powód operacji, zabiegu: Pierwsza operacja 19.12.2018: mięśniaki na macicy, guz na lewym jajniku Druga operacja 14.03.2019: zły wynik HP z pierwszej operacji
Zakres operacji: Pierwsza operacja: macica z szyjką i przydatkami, cięcie poziome Druga operacja: sieć większa, węzły chłonne biodrowe, ściana otrzewnej, cięcie pionowe
Wynik HP: Pierwsza operacja: rak endometrioidalny jajnika lewego G2, Figo IA Druga operacja: OK
Cześć Anulko, cześć syrenki ,wszystko ok u mnie,z wiosny nawet się człowiek tak nie cieszy przez tego wirusa, większość czasu zajmują dzieci i odrabianie wszystkich lekcji,przy trójce trochę tego trzeba ogarnąć,do tego nerwy czy komunia się odbędzie bo jest na początku maja,z domu lepiej nie wychodzić a jak wszystko załatwić jak większość zamknięta jest,no ale pozostaje nadzieja że to się wreszcie skończy.....
Milutko💛dbaj o siebie, reszta się pouklada.... Napisz coś o sobie, bo też jesteś ważna dla nas.Myślę,że Komunię Święta przełożą dla bezpieczeństwa. Pozdrawiam 💛
Kochać i tracić, pragnąć i żałować, Padać boleśnie i znów się podnosić, Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!" Oto jest ŻYCIE: nic, a jakże dosyć...
Powód operacji, zabiegu: Pierwsza operacja 19.12.2018: mięśniaki na macicy, guz na lewym jajniku Druga operacja 14.03.2019: zły wynik HP z pierwszej operacji
Zakres operacji: Pierwsza operacja: macica z szyjką i przydatkami, cięcie poziome Druga operacja: sieć większa, węzły chłonne biodrowe, ściana otrzewnej, cięcie pionowe
Wynik HP: Pierwsza operacja: rak endometrioidalny jajnika lewego G2, Figo IA Druga operacja: OK
Myślę że u nas też przełożą bo ksiądz proponuję zrobić tylko rodzice i dzieci ale wiadomo że dzieci tyle czekały na ten dzień.......ale no właśnie jak to jest że proponują przełożenie na wrzesień a nie na sierpień czy lipiec?wtedy nie można by zrobić? A co do mojego samopoczucia jest całkiem dobre,właściwie to jest na tyle dobre że muszę sobie przypominać żeby nie podnosić cięższych rzeczy bo coraz częściej się zapominam,robię większość rzeczy co przed operacją nie widzę różnicy właściwie,oprócz jednej że nie ma już krwotoków.....
Zojka taki dłuższy termin przełożenia wynika stąd że nikt nie wie kiedy to się skończy. Lipiec to jest optymistyczna data jak słyszałam ale to wszystko jest jedną wielką niewiadomą.
Zojko widzisz ? Na czas zdążyłaś z operacją Teraz jesteś zdrowa i możesz się skupić na rodzinie, dzieciach i spokojnie już ogarniesz to wszystko co nam los zgotował Pomyśl co by mogło być, gdybyś nadal miała te problemy sprzed operacji Dzięki Bogu że to już tylko przeszłość Trzymaj się Kochana
Cześć syrenki kochane w tym zwariowanym czasie wyniki po operacji odebrane i niby myślałam że wszystko w porządku ale żeby nie było tak pięknie to na kontroli okazało się że znów pojawiła się torbiel na jajniku tam gdzie była usunięta,mam zrobić test roma i iść z wynikiem za miesiąc o ile da się zrobić go gdzieś podczas tej epidemii....ile kosztuje takie badanie orientujecie się? I jak to się dalej może potoczyć któraś coś w temacie rzuci?
Ja też Cię pozdrowię. Po naszych operacjach dość często robią się torbiele na jajnikach, ale zazwyczaj się wchłaniają same, albo leki pomagają. Nie denerwuj się, hp wyszło ok.Przytulam