Musiałam zrobić w związku z tą histerosalpingografia posiew z kanały szyjki. Wyszedł mi liczny enterococcus faecalis. Mój gin stwierdził że to niemożliwe bo brał taki antybiotyk na tą chlamydie że wytłukłby wszystko i nie zdążyło by się aż tak namnozyc. Najprawdopodobniej położna zabrudziła ta szczoteczkę. (kobieta wyciągając wziernik o mało nie rozerwałaby mi szyjki). Gin kazał badanie powtórzyć w szpitalu a nie w diagnostyce
Zrobiłam test ale niestety brak dwóch kreseczek. No cóż.... Wczoraj w przypływie bezsilności sprawdziłam cenę invitro we Wrocławiu. Tragedii nie ma choć jedyny czas gdy mogłabym coś w tym zakresie robić to wakacje.... Teraz 24.02 ma być okres coś czuję że nie tym razem
Poza tym tak obce mi są te tematy że chyba nie umiem empatycznie wczuć się w sytuację... Cykle 28-45 dni więc gdy nie dostałam okresu nic mnie to nie wzruszyło dopiero gdy na urodzinach koleżanki coś mi wszystko nie leżał poczułam zaniepokojenie...