skoro napisane że "kontrola ginekologiczna za dwa tygodnie" to idź do tej kontroli. A jak wynik przyjdzie to drugi raz z wynikiem. Ja też tak chodziłam.
Kochać i tracić, pragnąć i żałować, Padać boleśnie i znów się podnosić, Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!" Oto jest ŻYCIE: nic, a jakże dosyć...
Powód operacji, zabiegu: Pierwsza operacja 19.12.2018: mięśniaki na macicy, guz na lewym jajniku Druga operacja 14.03.2019: zły wynik HP z pierwszej operacji
Zakres operacji: Pierwsza operacja: macica z szyjką i przydatkami, cięcie poziome Druga operacja: sieć większa, węzły chłonne biodrowe, ściana otrzewnej, cięcie pionowe
Wynik HP: Pierwsza operacja: rak endometrioidalny jajnika lewego G2, Figo IA Druga operacja: OK
Zojka, zrób tak jak kazał lekarz, to on Cię prowadzi i na podstawie wyniku histo. da Ci skierowanie na operację. Jak się nic nie dzieje, to nie ma sensu chodzić na wcześniejsze wizyty. Trzymaj się, dzielna jesteś.
Na tych wypisach są standartowe formułki. U mnie po operacji było napisane: oszczędzający trybyb życia przez 2 tygodnie... I to samo pisało po łyżeczkowaniu.
Ja bym zrobiła wszystko zgodnie z zaleceniem lekarza. W wypisach tak jak piszą dziewczyny są szablony i piszą tak jak im komputer podpowiada. Na wynik czeka się max 6 tygodni, mój był po dwóch- niefajny.
Ojej myślisz, że to w związku z RODO? Hm, o decyzji konsylium po operacji zostałam poinformowana już telefonicznie. Anulek mi się wydaje, że to pismo jest takim gwarantem dla szpitala, że pacjent został poinformowany o złym wyniku, żeby uniknąć ewentualnych niedomówień i pretensji.
Do mnie zadzwoniono żebym przyjechała po wynik i ze ordynator chce ze mną porozmawiać, już wtedy wiedziałam, że chodzi o wynik HP
Kochać i tracić, pragnąć i żałować, Padać boleśnie i znów się podnosić, Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!" Oto jest ŻYCIE: nic, a jakże dosyć...
Powód operacji, zabiegu: Pierwsza operacja 19.12.2018: mięśniaki na macicy, guz na lewym jajniku Druga operacja 14.03.2019: zły wynik HP z pierwszej operacji
Zakres operacji: Pierwsza operacja: macica z szyjką i przydatkami, cięcie poziome Druga operacja: sieć większa, węzły chłonne biodrowe, ściana otrzewnej, cięcie pionowe
Wynik HP: Pierwsza operacja: rak endometrioidalny jajnika lewego G2, Figo IA Druga operacja: OK
Też myślałam że operacja to tylko przez mojego lekarza ale jak trafiłam do szpitala to zabieg robił sam ordynator,a mój lekarz pracuje na tym oddziale tylko raz w tygodniu,w dodatku on chce operować przez brzuch a ten twierdzi że laparoskopowo jak najbardziej można......i specjalizuje się w tym właśnie bo jest ( ............) no i mówią że dobry jest w tych wszystkich zabiegach małoinwazyjnych,w dodatku widzę że pacjentki "jego" mają całkiem dobrze na oddziale.....
Zojka, to zapisz się do ordynatora, bo tak jak mówi Huguś, na pewno są do niego kolejki. Lepiej do takiego specjalisty pójść za dużo razy, niż za mało. Walcz o lepszy rodzaj operacji, bo ten pierwszy pokroi Cię tak jak mnie, ja bym zapłaciła wsztstkie pieniądze, zebym miała taką szansę.