Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.

Na wynik czekałam prawie miesiąc,były wakacje 
Ja miałam najpierw dwa razy lyżeczkowanie i jak za drugim razem okazało się, że pląta sie jakiś rak, zrobili mi jeszcze histeroskopię. Pobierali wycinki z chorego miejsca, czyli z szyjki macicy. Nic nie boli, usypiają, zabieg trwa chwilę, i po dwoch godzinach do domku. Nic się nie martw, będzie dobrze, uściski 

nie siadając na deskę. Dokumentację medyczną i dowód osobisty. A kazali zrobić Ci badanie krwi? Potrzebne do znieczulania, chyba, że zrobią sami, ale to powinni już Ci powiedzieć. Zojka jestem bardzo dumna z Ciebie że podjęłaś tę walkę 


Koszule miałam na zabiegu w niej byłam lyżeczkowana potem w coś się przebrałam i skarpetki, zawsze je mam na fotelu
czyli jak będzie potrzeba to sami zrobią wynik.

Muszę Ci powiedzieć, że bardziej stresowałam się łyżeczkowaniem, niż operacją. A nie było potrzeby, ale każda z nas musi przez to przejść. Po zabiegu leżałam ok 2,3 godzin, byłyśmy 3 w pokoju, fajnie się gadało....potem mogłyśmy jeść. Głodna byłam jak wilk, bo na czczo, wyszłam o 15, mąż kupił mi drożdżówki. Na korytarzu zjadłam jagodziankę, takiej dobrej nigdy nie jadłam
Pamiętaj Zojka, że ktoś musi Cię odebrać ze szpitala, samej Cię nie wypuszczą, zresztą nie dasz rady, bo będziesz osłabiona. Będzie dobrze 
Ale opieka była dobra i miło wspominam ten krótki pobyt 
Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości