A co do zabiegów, w Połczynie-Zdroju po tamponach na leżankach były ciepłe kocyki
Pozdrawiam

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.


no i pani Agnieszka, która zawsze nam przedłużała leżakowanie

(opłaty klimatycznej się nie płaci)ja tutaj na forum ,tydzień przed wyjazdem poznałam Efkę,napisałam do niej i tak poznałam WSPANIAŁĄ OSOBĘ,z którą razem mieszkałam w pokoju.Te 3 tygodnie to były najwspanialsze wakacje,połączone z leczeniem
dziewczyny na tym turnusie były WYJĄTKOWE,wiek od 30+ do 60+ ,miałyśmy zgraną grupkę ok.15 osób.razem chodziłyśmy popołudniami na spacery(w mniejszych grupach
w zależności od kondycji i długości trasy ,razem na wieczorki literackie,taneczne,koncerty..np,Pod Chmurami..ks.B.Skowrońskiego-super,polecam...
)Rozstanie było bardzo smutne,płakałyśmy jak dzieci,ale wymieniłyśmy się nr.tel.i mamy kontakt.A Ewcia to KUMPELA jakiej mogę życzyć każdemu,ale cieszę się BARDZO,że to ja miałam takie SZCZĘŚCIE ją poznać
jest cudowną ,ciepłą osobą,ma super męża Pawła i mam nadzieję że nasza znajomość przetrwa na długo,mimo,że mieszkamy daleko od siebie( ale planujemy spotkanie).POZDRAWIAM WSZYSTKIE SYRENKI I ŻYCZĘ KOLOROWYCH SNÓW.ATobie Kate super wypoczynku ,bo tam w sanatorium najważniejsza jesteś TY,PANI POŁOŻNA JEST EXTRA.konkretna babka,ale bardzo profesjonalnie podchodzi do swojej pracy i zawsze można z nią porozmawiać na "nasze babskie "tematy
PA.AGATA
TY TEŻ JESTEŚ WSPANIAŁĄ I CIEPŁĄ OSOBĄ . BARDZO DZIĘKUJĘ ZA INFORMACJE I DOBRE SŁOWA. POZDRAWIAM .
Do kwietnia jeszcze trochę czasu więc może odezwie się ktoś z moich okolic .Pozdrawiam wszystkich wiosennie GRAŻYNA

i bardzo dobrze, że jedziesz do sanatorium, a zabiegi i wypoczynek w innym miejscu na pewno przyniosą Ci wiele korzyści.
pozdrawiam 

Ja do Olsztyna mam 50 km, a w Janie Kazimierzu była dokładnie 3 lata temu i było super. Oj bardzo żałowałam, że nie mam koleżanki na podróż .Pisałam tu o moim pobycie. Moja podróż nie była łatwa ale dałam radę a też jestem cykor okrutny, zawsze boję się, że ktoś mnie okradnie albo jeszcze co gorszego mi się przytrafi. Ale jakoś dotarłam. Wówczas miałam połączenie pociągiem z Olsztyna do Wrocławia, tam czekałam coś ok. 4 godzin (w nocy i to było najgorsze) a skoro świt miałam już bezpośredni autobus do Duszników. Wracałam autobusem do Warszawy i miałam prawie na styk kolejny autobus do Olsztyna. Z pobytu byłam bardzo zadowolona, miałam fajne koleżanki, świetnie spędzony czas i mimo że był dopiero marzec to wróciłam opalona jak po wczasach na Hawajach (pokój miałam przy tarasie i jak grzało słońce to się codziennie opalałyśmy). 

złożyłam wniosek do NFZ o szpital uzdrowiskowy. JADĘ
Duszniki zdrój "Jan Kazimierz "pawilon A od 11 maja -1 czerwca 2017.Jestem z Lubuskiego.Trochę mam cykora ponieważ jadę do sanatorium pierwszy raz. Może ktoś napisze na co mam zwracać uwagę i jak tam jest (pokoje-przydział;co zabrać ?) 
ja niestety nie odpowiem na twoje pytania, bo dopiero myślę o tym żeby składać wniosek, ale jeśli można to ma kilka pytań do ciebie
w jakim czasie od operacji składałaś wniosek, kto ci wypisywał:rodzinny czy gin po jakim czasie dostałaś odpowiedź
.Z tego co wiem to trzeba się zmieścić w 6-mc . Pozdrawiam 
Powrót do Sanatoria w których były Syrenki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość