Strona 1 z 1

fitoestrogeny

PostNapisane: 11 mar 2016, o 00:48
przez Jaiza
Jestem miesiąc po usunięciu macicy. Mam zostawione jajniki i raczej jeszcze śpią, co widać po biuście :kolobok_to_take_umbrage:
mam też kołatanie serca i suchość w tamtym miejscu. Ginekolog jakoś zbagatelizowal problem. Zastanawiam się nad poratowaniem fitoestrogenami. Widzę, że są z różnych roślin. Jakie macie doświadczenie? Czy działało? Który bralyscie?

Re: fitoestrogeny

PostNapisane: 11 mar 2016, o 07:54
przez ewikaa
Moze już jajniki nie pracują .u mnie tak bylo i zaczęłam stosować htz,jak w grudniu odklejały mi się plastry brałam Menopauzin bez recepty ,może poczytaj o nim/

Re: fitoestrogeny

PostNapisane: 11 mar 2016, o 11:53
przez dminicka
Jaiza, popros gina o skierowanie na badanie poziomu hormonow.Moze lekarz nie zbagatelizowal, tylko czeka na rozwoj sytuacji- jestes krotko po operacji, wiec trzeba czasu, aby jajniki podjely prace.
Byc moze juz jednak poziom estrogenow jest niski, wiec mozna sie wspomoc fito. Jezeli beda na Ciebie dzialac to dobrze- dla mnie byly zbyt slabe i przed usunieciem macicy juz stosowalanm htz.

Re: fitoestrogeny

PostNapisane: 11 mar 2016, o 13:31
przez Marzenka
a ja wyjścia nie mam,HTZ mi nie wolno,więc LIGUNIN łykam i jakieś wsparcie czuję.Dla mnie najważniejsze,że psychicznie czuję się wyśmienicie .a poty czy uderzenia gorąca przeżyję :)

Re: fitoestrogeny

PostNapisane: 11 mar 2016, o 19:21
przez eli-50
Witaj Jaiza :ymhug:
Na naszym forum jest wątek Przeciwwskazania do HTZ - jak łagodzić skutki menopauzy. Poczytaj go. Może tam też coś znajdziesz ciekawego dla siebie.
Pozdrawiam serdecznie %%- :-*

Re: fitoestrogeny

PostNapisane: 11 mar 2016, o 21:53
przez Alicja
Najlepiej zrobić badania hormonalne i wtedy wiadomo będzie czy jajniki pracują normalnie. Ale po usunięciu macicy to już nie jest to.

Re: fitoestrogeny

PostNapisane: 11 mar 2016, o 22:34
przez dminicka

Re: fitoestrogeny

PostNapisane: 11 mar 2016, o 22:50
przez pepe
Ale niestety odcięcie ich od macicy jeszcze skraca i pogarsza ich pracę nawet w młodym wieku, po prostu macica je zaopatrza w krew. Chociaż moja mama ma usuniętą macicę a jajniki zostawione i nic nie bierze.

Re: fitoestrogeny

PostNapisane: 12 mar 2016, o 12:17
przez olikkk
To ja podrzucę jeszcze link do wątku o którym pisała Ela ;;)



Można jeszcze troszkę poczekać, żeby spawdzić, czy organizm się ustabilizuję, a jak nie, to można sprawdzić jak podziałają podane w wątku preparaty, bo każda z nas reaguje inaczej.
W każdym razie życzę Ci, żeby udało się opanować sytuację :-*

Re: fitoestrogeny

PostNapisane: 1 kwi 2016, o 23:17
przez hopeless
Witaj.
Moim zdaniem musisz sobie dać czas, tak jak Olik pisała. Po mojej operacji też odczuwałam kołatanie serca, dostałam lek od lekarki, bo nawet miałam tętno 130:( ale się uspokoiłam po jakimś czasie. Psychicznie nie najlepiej czułam się po operacji, niestety.
Robiłam poziom hormonów, ale trzeba powtarzać bo nie wiadomo, w którym momencie cyklu się jest. Przy USG lekarz widzi, czy jajniki pracują, bo pęcherzyki są lub nie ma.
W sferze seksualnej też miałam wrażenie, że nic nie czuję, że jakaś jestem z drewna, ale potrzeba czasu.
Musisz uzbroić się w cierpliwość, może pójdzie Ci z tym lepiej niż mi, bo ja nerwus i panikara jestem ;) ale jestem pewna, że Twoje niepokoje miną i będziesz zadowolona, ze nie masz tych okropnych krwawień itd.

Re: fitoestrogeny

PostNapisane: 1 kwi 2016, o 23:21
przez hopeless
a na suchość pochwy polecam Ci dopochwowe HYDROVAG bez recepty. Ginekolog mi zasugerowała i się sprawdzają, stosuję doraźnie.

Re: fitoestrogeny

PostNapisane: 2 kwi 2016, o 17:09
przez Jaiza
Dziękuję bardzo