Strona 1 z 4

Plasterki i co dobrze o nich wiedzieć

PostNapisane: 6 cze 2013, o 22:47
przez Roszpunka66
Małgoś, ja pierwsze słyszę, żeby alkohol był zakazany przy stosowaniu hormonów. Te "związki chemiczne" nie wchodzą w bezpośrednią interakcję ze sobą. Co najwyżej wątroba bardziej obciążona przy alkoholu, co może na krótko leciutko podwyższyć stężenie hormonów i tyle.
Natomiast tak przy okazji plasterków przypomnę wszystkim "oplakatowującym się" Syrenkom (choć pewnie to wiecie :) ), że koniecznie trzeba pamiętać o chronieniu plastra przed promieniami słońca - a przecież niedługo lato, plaża...(choć patrząc na aurę za oknem, czasem w to wątpię :p ). Słoneczko rozkłada estradiol i plaster wtedy nie będzie działał.

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 22:55
przez malgos65_2
Czy macie jakiś dobry sposób na odklejanie się plasterka? Bo moje pomysły się już wyczerpały i nadal nie mam sposobu, żeby utrzymać go przez trzy dni. Jestem nieco „puszysta”, może to jest powód odklejania…? Nie mam pomysłu na poprawienie stanu, jaki jest. Chcę „wykończyć” to jedno opakowanie, które mam i potem poprosić lekarza o inne w postaci leki. Plasterki powodują u mnie niepotrzebne nerwy. Czekam na propozycje :)

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 22:57
przez cios
Miło mi Cię poznać Malgos. Ja tu jestem jedną z bardziej gadatliwych Syrenek ale na wszystkim się nie znam i we wszystkim nie wypowiadam na szczęście.
Natomiast jeśli chodzi o plastry, to powiem, że i ja mam kłopoty z ich lepieniem a dziewczyny doradzają jak potrafią. Ostatnio dość mocno " nafuczyłam się " na doktorka i powiedział, że jest sposób i mam go wypróbować. Otóż przemyć skórę do miejsca na plaster tonikiem bezalkoholowym, poczekać aż wyschnie i ....ot cała filozofia. Nie chcę gościa załamywać ale ja jestem widać trochę "inna" bo mi pomogło ale nie aż tak żeby to opatentować. Dziewczyny radzą jeszcze przed przyklejeniem ogrzać również plaster w dłoni i potrzymać tak około minuty na pośladku. Przez pewien czas kleiłam Oesclim i był rewelacyjny do trzymania się w miejscu gdzie miał być. Aż mnie bolało jak sobie odrywałam, w ogóle nie sprawdzałam czy jest, czy się przypadkiem nie odkleił. I ten plaster miałam zaledwie trzy dni bo lepiłam sobie dwa razy w tygodniu a Climarę raz więc utrzymać ją tydzień w jednym miejscu- równa się koszmar.

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:00
przez olikkk
Co do klejenia plasterków, to u mnie sprawdza się sposób, o którym wspominała Ciosek, czyli ogrzewanie w dłoni i doklejanie dokładnie na ciało, zwłaszcza brzegi plasterka. Trzyma bardzo dobrze :) A może Gosiu miejsce, w którym przyklejasz nie jest najlepsze ?
Jak kleję nieco poniżej pasa, nad pośladkiem, w miejscu gdzie nie ma gumki z bielizny i gdzie jest w miarę równa powierzchnia, czyli jak najmniejsze zaokrąglenia, że się tak wyrażę ;) Jeśli nieco zmienię położenie to bywa, że na rogu się nieco odklei, więc myślę, że ważne jest odpowiednio dobrane miejsce klejenia. A gdzie Ty przyklejasz Gosiu ? Ja się tak kleję już 3 lata i nie mam problemu :) Dodam ( choć widać w profilu ;) ), że kleję Systen50 :)
Mam nadzieję, że uda Ci się wypracować właściwą metodę i miejsce przyklejania, a tym sposobem zaprzyjaźnić się z plasterkami, jeśli dobrze Ci służą :)

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:02
przez malgos65_2
Ciosku, dziękuje Ci za odpowiedź. Ja też już próbowałam przemywania miejsca do zaklejenia plasterkiem i tonikiem bez alkoholu, i spirytusem salicylowym, za radą ze starego forum suszyłam dokładnie owe miejsce suszarką... I podobnie jak Ty, opatentować tego nie chcę.
Tak dużo wiem o naszych operacjach, o tym jak sobie radzić po operacji z problemami...a taki mały kawałek plastra mnie sprowadza do parteru i wciąż ze mną wygrywa. Irytujące.... :-?

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:04
przez malgos65_2
Dziewczyny drogie, a co robicie kiedy nieszczęsny plasterek się odklei? Jak postąpić w ty wypadku, próbować go przykleić znowu, czy wziąć nowy? Tracę cierpliwość do tego kawałeczka małego.... Krotko po operacji stosowałam plastry, szybko zmieniłam ten sposób terapii na tabletki. Wolałabym co prawda oszczędzić wątrobę i żołądek stosowaniem plastra, ale nie daje mi on szans na polubienie, nie ma miedzy nami tej iskry, nie łączy nas nić porozumienia. Chciałabym to zmienić wedle przysłowia kto się czubi, ten sie lubi, ale nie mogę wyjść z etapu czubienia :) Liczę na Wasze rady, jak dać szansę na rozwój dobrego związku między mną i plastrem :)

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:08
przez malgos65_2
Robię podobnie jak Ty, przemywam miejsce naklejenia, przytrzymuje dłonią przez chwilę...i jest dobrze przez ok. 48 godz. A plastry, które mam mają wytrzymać 3 dni. A jakie kombinacje robię pod prysznicem, żeby nie narazić się na jeszcze szybsze porzucenie mnie. A co zrobić, kiedy sie całkiem odklei? Muszę jakoś dotrwać do końca tego opakowania, potem poproszę lekarza o inną formę leku.

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:12
przez malgos65_2
Ja także już czytałam o takim sposobie klejenia, żeby nie naciągać skóry i sprawdzić, czy nie ma bąbelków powietrza...Ja jestem sama takim wielkim bąbelkiem (nie powietrza), i może to jest jakimś problemem. Jednak ciałko "bąbelka" jest bardziej..."plastyczne" i może dlatego plasterki nie trzymają fasonu...
Czy jest na forum dziewczyna, nieco puszysta, która używa plastrów i nie ma problemu z ich przywiązaniem do siebie?

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:14
przez cios
No nie da się Małgoś tak! Puszystym się odklejają, niepuszystym nie a takie pośrednie nie kleją..... :(

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:15
przez vika45
Witaj Małgosiu- ja też puszysta ale plasterki mnie się trzymają! całą zimę sobie kleiłam na ramieniu, jak to robiły modne aktorki z antykoncepcją. A to dlatego,ze zracji mojej schorowanej szyjki lepiej widziałam to miejsce .Teraz kleję w miejscu pomiędzy biodrem a brzuchem. Też siedzą grzecznie.

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:18
przez malgos65_2
Vika45, miałam pomysł na klejenie np. na ramieniu, ale wyczytałam, że należy je klepnąć poniżej pasa.

Cios, i to jest niesprawiedliwe ;) Powinny być plasterki dla puszystych, dla mniej puszystych i dla niepuszystych ;)

Re: Plasterki i co dobrze o nich wiedzieć

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:19
przez vika45
Ja wyczytałam, że można lepić wszędzie za wyjątkiem piersi.Teraz tego na bioderku z przodu widział doktor i nic nie mówił.Tym bardziej,że działają i objawy minęły.

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:21
przez cios
A mój gin tez jest za lepieniem plastrów trochę poniżej pasa, a dlaczego, bo tak i już!!!!!!!!!!!! :)

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:22
przez cios
Małgos i jeszcze co do plasterka, który się odklei. Przyklejenie go z powrotem raczej mało kiedy się udaje. I ja postępuję tak jak na ulotce mam napisane. Nowy plaster lepię w każdy piątek po południu bo mam zapisany jeden na tydzień. Gdy się odklei np. w poniedziałek to przyklejam nowy, a kolejny tak jak to jest w rozkładzie czyli w piątek. Niestety parę plasterków już mi się odkleiło ale postąpiłam tak jak w mojej ulotce jest napisane. Ty chyba masz dwa razy w tygodniu więc sięgnij do instrukcji bo pewnie każde lekarstwo ma swoją własną.

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:26
przez malgos65_2
Olikk, plasterek się w końcu do mnie przywiązał, zaiskrzyło miedzy nami, a to tylko dlatego, ze Was posłuchałam i zaczęłam stosować Wasze sprawdzone metody :) A i towarzystwo dziewczyn z podobnymi problemami podniosło mnie na duchu :) Razem raźniej :)

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:27
przez olikkk
Małgoś uprzedziłaś moje pytanie odnośnie plasterków i bardzo się cieszę, że plasterki zaczęły się do Ciebie przywiązywać :-*
Po raz kolejny sprawdza się powiedzenie, że co dwie głowy to nie jedna ;)

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:29
przez malgos65_2
Olikk, jestem wdzięczna za te pomysły...bo sie niepotrzebnie złościłam. Ale u mnie nie ma nic na pół gwizdka...albo jest super, albo kiepsko... :D Najpierw sie odklejały, a wczoraj nie mogłam odkleić plasterka, żeby zmienić na świeży :) Ale powalczyłam, posyczałam i odkleiłam :)

Sposób na odklejające się plasterki

PostNapisane: 6 cze 2013, o 23:30
przez olikkk
No to super :) Czyli wiesz już jaki błąd popełniałaś :-\
Będzie dobrze :-*

Re: Plasterki i co dobrze o nich wiedzieć

PostNapisane: 8 cze 2013, o 21:36
przez cios
Troche mi odpuściło w tym krzyżu, ale postrzyknęło mnie przez mojego doktorka...Stwierdził, że skoro plasterki się odklejają to w dalszym ciągu źle je przyklejam, kazał miejsce na plaster po przetarciu tonikiem dobrze wysuszyć...suszarką. to ja chyba zanadto się wykręcałam tyłkiem do tej suszarki skoro mnie pokręciło... =)).

Re: Plasterki i co dobrze o nich wiedzieć

PostNapisane: 8 cze 2013, o 21:38
przez olikkk
Ciosku no co Ty, odklejają Ci się plasterki ??? Toż niedawno było u nas szkolenie na ten temat ;) Małgoś już podobno zjednoczyła się ze swoimi na dobre ;)