Wypukły wałek po operacji usunięcia macicy
Witam serdecznie
Pierwszy raz jestem z Wami i zanim przeszłam operację podczytywałam Was bardzo mocno
Obecnie jestem 11 dni po wyłuszczeniu dużego mięśniaka (8x10) i w sumie czuję się nieźle.Po przebojach z mdłościami i wymiotami po operacji, porażeniem mięśnia barkowego (powikłanie po znieczuleniu) i ogromnym bólu żeber teraz funkcjonuję prawie normalnie. Rana goi się ładnie, brzuch mało boli czy ciągnie, siniaki z brzucha schodzą super.
Jedyne co mnie martwi to wielki wałek na całej szerokości cięcia, odstający z dobre 5 cm do przodu
(mąż nazwał to półeczką). Powoduje to że wszystkie spodnie mnie obcierają i czuję bardzo duży dyskomfort fizyczny i psychiczny. Pozostałe partie brzucha wyglądają bez zarzutu.Ze wzdęciami i zaparciami nie mam problemów.
Czy to normalny objaw? I jesli tak to na jak długo uzbroić się w cierpliwość? Może to przez leki?
Miałam 6 lat temu cesarkę ale czegoś takiego nie miałam. Ja obstawiam że prawdopodobnie rana w środku bardzo powoli się goi i wszystko się obkurcza ale chciałabym tylko się uspokoić że to przejściowe.
Pierwszy raz jestem z Wami i zanim przeszłam operację podczytywałam Was bardzo mocno

Obecnie jestem 11 dni po wyłuszczeniu dużego mięśniaka (8x10) i w sumie czuję się nieźle.Po przebojach z mdłościami i wymiotami po operacji, porażeniem mięśnia barkowego (powikłanie po znieczuleniu) i ogromnym bólu żeber teraz funkcjonuję prawie normalnie. Rana goi się ładnie, brzuch mało boli czy ciągnie, siniaki z brzucha schodzą super.
Jedyne co mnie martwi to wielki wałek na całej szerokości cięcia, odstający z dobre 5 cm do przodu
(mąż nazwał to półeczką). Powoduje to że wszystkie spodnie mnie obcierają i czuję bardzo duży dyskomfort fizyczny i psychiczny. Pozostałe partie brzucha wyglądają bez zarzutu.Ze wzdęciami i zaparciami nie mam problemów.Czy to normalny objaw? I jesli tak to na jak długo uzbroić się w cierpliwość? Może to przez leki?
Miałam 6 lat temu cesarkę ale czegoś takiego nie miałam. Ja obstawiam że prawdopodobnie rana w środku bardzo powoli się goi i wszystko się obkurcza ale chciałabym tylko się uspokoić że to przejściowe.

..ale nic się nie martw to po prostu opuchlizna cięcie na brzuchu to raz,a drugie nie widocznie od środka ,więc wszystko razem napuchnięte,bolące i wrażliwe,wszystko po maleńku zniknie,tylko trzeba Ci cierpliwości..