Strona 1 z 2

Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 15:18
przez Echma1
Dzień dobry Syrenki, czytałam dużo Wasze forum przed operacją. Miałam laparotomię 6 dni temu i nadal jestem w szpitalu, bo po zdjęciu cewnika nie potrafię oddać moczu. Po prostu nie czuję parcia na pecherz. Miałam 10 cm mięśniaka, więc skończyło się usunięciem macicy z szyjką. Jajniki zostały. Były też komplikacje, ale najbardziej martwię się, bo chcą mnie wypuścić do domu z cewnikiem. Czy któraś z Was miała taką sytuację i parcie na pecherz wróciło? Proszę o info, czy ktoś się z tym spotkał?

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 15:41
przez melisa
Echma witam Cię Kochana wśród nas i cieplutko przytulam :x . Współczuję dolegliwości. Ja też miałam laparotomię bo miałam mięśniaka giganta jeszcze większego niż Twój i szybkorosnącego. Uciskał mi wszystko co było w brzuchu. Usuniętą mam macicę z szyjką. Ja akurat nie miałam żadnych problemów z pęcherzem. Cewnik założyli mi jak już mnie uśpili, wyjęli mi go dobę po operacji i nawet nie poczułam kiedy, bo zrobili to delikatnie. Problemów z pęcherzem nie miałam i nie mam do tej pory. W szpitalu przez cały pobyt podawali mi 2 razy na dobę antybiotyk profilaktycznie, żeby właśnie nie doszło do żadnej infekcji czy zapalenia. Więc nie miałam takiego nieprzyjemnego doświadczenia jak Ty. I nie umiem nic poradzić. Współczuję i mam nadzieję, że się polepszy i pęcherz zacznie działać normalnie. Życzę zdrowia i szybkiego powrotu do domu. Jeszcze raz witam Cię wśród nas, czuj się tu dobrze :-* :kolobok_give_heart2: .

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 15:42
przez eli-50
Witaj Echma :ymhug:
Początkowo miałam słabe parcie na pęcherz, ale dość szybko wróciło do normy. Nie potrzebowałam dodatkowo cewnika.
Pozdrawiam serdecznie :x

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 18:38
przez ASAJ75
Cześć!
Były pamiętam wpisy dziewczyn, które wypisano z cewnikiem.
Zaraz po operacji miałam slabsze parcie na pęcherz, co dla mnie było błogosławieństwem, bo ja zawsze częsta sikawka byłam. Ale z czasem niedługim wszystko wróciło do normy…
Mam nadzieję że wszystko się szybko ułoży!

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 19:55
przez olikkk
Echma witam Cię serdecznie :ymhug:
Strasznie mi przykro , że spotkało Cię coś podobnego jak mnie po wyjęciu cewnika =((
Nie umiałam oddać moczu i bardzo mnie przez to bolał brzuch =((
W końcu raz jeszcze mnie zacewnikowano i następnego dnia po wyjęciu cewnika już wszystko wróciło do normy :ympray:
Były u Ciebie próby wyjęcia cewnika ?
Czy cały czas z nich chodzisz ?
Bardzo Ci współczuję :kolobok_heart:
Ja też bym się bała wracać z cewnikiem do domu ....
Lepiej gdyby wypisano Cię dopiero po rozwiązaniu problemu.
Powalcz o to dla własnego dobra :kolobok_give_heart2:
Trzymam kciuki, żeby udało się ten problem szybko i skutecznie rozwiązać :ympray: :kolobok_give_heart:

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 20:33
przez Echma1
Bardzo dziękuję za dobre słowa, ale niestety próbowano kilkukrotnie mi go wyciągać i jest bez zmian. Dziś mi go jeszcze nie wyciągano, może po obchodzie. Udało mi się jeszcze dzisiaj zostać w szpitalu, ale nie wiem jak będzie dalej. Wszyscy liczą na to, że pęcherz dojdzie do siebie i zacznie działać, ale z tego co czytam u większości Was wracał do formy znacznie szybciej. Trochę się boję, ale pozostaje mi czekać... jak nie w szpitalu to w domu.

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 20:45
przez olikkk
Oby pod okiem lekarzy :ympray:
Teraz kilka znowu wolnych dni, to lepiej mieć lekarza pod ręką....
Mocno Cię przytulam :ymhug:
Oby pęcherz wreszcie ruszył :ympray:

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 20:52
przez Echma1
Też bym tak chciała, ale widzę, że chcą już mnie wysłać do domu, bo to może jeszcze trochę potrwać...

Przytulam :ymhug: i dziękuję :kolobok_heart:

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 21:48
przez Stokrotka2025
Echma1 Nie znam się, ale życzę powrotu do domu bez cewnika, powodzenia :ymhug:

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 21:52
przez melisa
Echma trzymaj się, mam nadzieję że Ci pomogą i pęcherz zadziała, tego Ci życzę z całego serca i przytulam :kolobok_heart: :x :kolobok_heart:

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 22:12
przez Echma1
Tego się trzymajmy. Buziaki dla wszystkich :x

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 6 sty 2026, o 17:26
przez Stokrotka2025
Echma Jak sytuacja?

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 6 sty 2026, o 21:17
przez Echma1
Oj powiem Wam, sytacja skomplikowana. Dziś wróciłam do domu z cewnikiem :( Uczę się z nim funkcjonować. Znów w koszuli nocnej, w szlafroku, bo wszelkie spodnie dresowe drażnią ranę na brzuchu. Wczoraj zaczęłam od rana oddawać mocz, ale tak nie do końca. Latałam co 15 min. i ciągle trochę schodziło, ale po chwili strumień się kończył, a ja czułam, że brzuch robi się coraz twardszy i większy. Wieczorem odmówiłam nawet przyjęcia kroplówki, bo miałam wrażenie, że pęcherz mi zaraz eksploduje. Dziś rano zgłosiłam, że coś jest nie tak. Podłączyli mi cewnik i w minute zeszło ze mnie prawie 2 litry. No i zostałam już z cewnikiem :( Wychodzi na to, że tak jak czułam nie jestem w stanie sama opróżnić pęcherza. Za tydzień mam przyjść na kontrolę, żeby sprawdzili czy coś się zmieniło. Jeśli nie to już dostałam od nich skierowanie do Poradnii Urologicznej. Także, tak to wygląda... niestety.

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 6 sty 2026, o 21:35
przez olikkk
Echma bardzo Ci współczuję =((
Ciekawe co to za dziadostwo Ci się przytrafiło =((
Miałam dużo szczęścia że mój pęcherz zaskoczył za drugim podejściem , a Ty biedna cierpisz =((
Ileż można chodzić z cewnikiem =((
Uważam że od razu powinni się Tobą zajęć urolodzy już w szpitalu, a nie odkładać tyle czasu tego problemu =((
Mocno Cię przytulam i życzę aby wreszcie problem zniknął :ympray: :kolobok_air_kiss:

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 6 sty 2026, o 21:51
przez melisa
Echma bardzo Ci współczuję, że się męczysz i wypuścili Cię do domu z cewnikiem :-o , zamiast rozwiązać problem w szpitalu i zająć się tym do końca tam na miejscu, a nie jeszcze musisz z tym chodzić i potem na kontrolę. Nie no brak słów. Współczuję i mocno przytulam, życząc zdrowia i żeby pęcherz wreszcie zadziałał jak należy. :ymhug: :x Trzymaj się kochana.

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 6 sty 2026, o 21:55
przez Echma1
Też tak uważam, ale jak mi powiedziano, urolog napisał im, że brak wskazań do hospitalizacji. Mi osobiście powiedział, że powrót pęcherza do formy, może potrwać nawet z tydzień, więc mam czekać... oby miał rację :ympray: Dzięki za wsparcie ❤️

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 6 sty 2026, o 22:29
przez eli-50
Oj trudna sytuacja :( . Pozostaje czekać na szybką poprawę. Miejmy nadzieję, że urolog dobrze przewiduje %%-
Pozdrawiam serdecznie :kolobok_give_heart2:

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 7 sty 2026, o 17:51
przez ASAJ75
Echma- będzie w końcu dobrze. Jak mówi że tydzień to wie co mówi. Ale jakby coś Cię niepokoiło koniecznie zgłoś się do szpitala.
I czy ja dobrze rozumiem? Masz tydzień się z tym cewnikiem do kontroli bujać? Sama zmieniać te worki ? Współczuję…

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 7 sty 2026, o 19:33
przez Stokrotka2025
Echma przytulam, kurcze a te worki to powiedzieli jakie kupić i jak zmieniać? Zapisuj sobile ile litrów lub ml wylewasz z tego worka i jak często i ile pijesz, tylko nie ograniczaj picia, pij głównie wodę, notatki mogą się przydać

Re: Brak parcia na pęcherz po laparotomii.

PostNapisane: 7 sty 2026, o 22:30
przez melisa
Echma współczuję :x