Strona 1 z 6

Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 26 maja 2015, o 14:06
przez Ewunia41
Witajcie czy mogę się do Was przyłączyć ,ja też czekam na operację usunięcia macicy przez mięśniaki .Bardzo się boje ,ciągle mam wątpliwości czy dobrze zrobiłam zgadzając się na operację .Choć z drugiej strony mam zaufanie do mojego lekarza , jest naprawdę wspaniałym człowiekiem ,przedstawił mi wszystkie możliwe sposoby ,spokojnie wszystko tłumaczył i powiedział że w moim przypadku najlepszym rozwiązaniem jest usunięcie macicy bez przydatków .A ja tak strasznie się boję.Jak sobie z tym strachem poradzić. :( .

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 26 maja 2015, o 14:29
przez ismena
Witaj Ewuniu w naszym wariatkowie :ymhug:

Nie jesteś pierwszą i pewnie nie ostatnią, która ma mnóstwo wątpliwości. A o strachu to już nawet nie wspominam, każdej operacji towarzyszy strach a ta jakby na to nie patrzył jest operacją, która zamyka pewien etap w naszym życiu. I nie ma do niego powrotu. Jednak nikt nie pisze się na to dla własnej przyjemności , kaprysu czy widzimisię. Są do tego wskazania, czasem bardzo poważne, a czasem po prostu uniemożliwiające normalne funkcjonowanie. Wiele kobietek zdecydowało się na usunięcie samych mięśniaków, ale wiele też nie miało takiej możliwości ze względu na wielkość, ilość bądź usytuowanie. A są i takie które tak miały już dosyć, że od razu zdecydowały że nie będą kombinować i szukać półśrodków. I teraz wierz mi-są szczęśliwe. I najważniejsze zdrowe.

Napisz coś więcej o sobie i nie wahaj się zadawać pytań-zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie znał odpowiedź. Ile nas tu jest tyle historii i "przypadków"-każdy jest inne, ale łączy nas jedno-chcemy normalnie żyć.

Rozgość się i szperaj po wątkach, a czego nie znajdziesz to pytaj :ymhug: :ymhug: :ymhug:

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 26 maja 2015, o 14:53
przez olikkk
Ewuniu witaj wśród nas :ymhug:
Masz duży luksuś, ze jesteś pod opieką dobrego lekarza, któremu ufasz i nie musisz biegać do innych, żeby szukać potwierdzenia, czy decyzja o operacji jest słuszna :-)
Wiem co mowię, bo miałam tak samo i do tego, sam mnie operował :-)
Najgorszy jest pierwszy moment, kiedy dowiadujesz się, ze czeka Cie operacja :-s
Jak juz się z tym oswoisz, a potem zobaczysz jak radziły sobie nasze Syrenki, stres będzie coraz mniejszy i jest duza szansa, ze na operacje pójdziesz już spokojna :ymsmug:
Tego Ci mocno życzę i zapraszam, rozgość sie u nas wygodnie, bo troszkę razem pobedziemy jak znam zycie :kolobok_girl_wink:
Pozdrowiam Cię cieplutko :-*

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 26 maja 2015, o 15:24
przez Ewunia41
Dziękuję Kochane za miłe przyjęcie ,cóż mogę powiedzieć o sobie mam 41 lat trójkę dzieci jestem z okolic Zielonej Góry ,i tam też będę miała operację .Mój lekarz do którego chodzę jest tam ordynatorem ginekologi i będzie mnie operował ,więc mam nadzieję że będzie wszytko ok.Mięśniaka wykryto u mnie ponad rok temu miałam założoną mirenę i pojawiły się krwawienia co mnie zaniepokoiło więc poszłam do lekarza i okazało się że mam towarzystwo .Przez pół roku mieliśmy go obserwować ,ale okazało się że po tym czasie mięśniak sporo urósł i prawie non stop krwawiłam ostatnio dostałam takiego krwotoku że aż się przestraszyłam więc lekarz zdecydował że trzeba to usunąć .Najgorsze jest to że gdy się trochę uspokoiłam i w miarę pogodziłam z tym co mnie czeka to siostra męża zasiała nie pokój w mojej głowie ,powiedziała że powinnam pojechać do jeszcze kilku specjalistów najlepiej do poznania i się poradzić co robić ,bo nie może tak być żebym zdała się na opinię jednego lekarza.A ja za bardzo chyba nie chcę boję się że każdy powie mi co innego i dopiero wtedy będę miała mętlik w głowie.A do mojego lekarza chodzę już z 20 lat i nie mam podstaw aby mu nie ufać .A w co o tym sądzicie.Jak było w waszym przypadku.

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 26 maja 2015, o 15:43
przez olikkk
Ewuniu ja do swojego chodzilam 8 lat i nie kombinowałam jak zaproponował opercję.
Ty chodzisz jeszcze dłuższej, więc wg mnie gdyby nie bylo takiej potrzeby, kolejne lata bo Cię prowadził próbujac innych sposobów.
Widocznie tak będzie najlepiej :-??
Wiele naszych Syrenek zmieniało lekarzy. Łatwe to nie było i nie zazdroszczę im tego kombinowania, kiedy każdy ma inne zdanie :-(
A my skad mamy wiedzieć, kto ma rację ?
Ja bym dała spokój, ale pewnie inne Syrenki będą miały inne zdanie , bo mają inne doswiadczenia.
Ja nie zaluje, ze zaufalam mojemu lekarzowi :-)

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 26 maja 2015, o 16:07
przez ismena
ano widzisz sama, jak "mirena" Ci nie pomogła to nie ma co kombinować. Ja nie dałam się wyposażyć w to dobrodziejstwo i cieszę się bardzo. Chociaż na siłę "wciskali mi" ja panaceum na całe zło. Tak jak oliczek powiedziała-ciesz się, skoro masz jednego lekarza przez tyle lat (domniemuję, że przez całe swoje dorosłe życie) to Bogu dziękuj- i nie zważaj na życzliwe sugestie kuzynek, koleżanek, przyjaciółek etc - być może chcą najlepiej ale nie siedzą w naszej skórze, nie znają nas od strony medycznej, nie wiedzą wszystkiego-podejrzewam, że te rady też są ze strachu.
Ewuś, najgorzej jest podjąć decyzję, a potem to już będzie tylko lepiej. To nie koniec świata, masz trójkę dzieci- jesteś szczęśliwa-a czego Ci jeszcze brakuje-zdrowia i spokoju. Ja jestem ponad rok po operacji i ani przez chwilę nie żałowałam (jak to m,ój mąż mówi: żal to młodych lat ;) ).
Poza tym..... wiem coś o tym, lekarze potrafią zrobić zamęt w głowie, to im się udaje chyba najbardziej- woziłąm się od lekarza do lekarza, nie potrzeba usuwać, pani za chwilę sama przestanie miesiączkować, poczekać, MIRENA - magiczne słowo od którego dostaję wysypki, nie ma wskazań-a i owszem kilka malutkich mięśniaczków, endometrium cieniutkie, macica mała-a ze mnie hektolitry krwi i skrzepów się wylewały. I oczywiście anemia. Gdyby nie mój lekarz, który poruszył wszystkie swoje kontakty aby mi pomóc i znaleźć lekarza i szpital, który pozbawi mnie problemu to pewnie do tej pory bym się woziła.

Głowa do góry - a Zielona Góra pewnie teraz jest przepiękna :ymhug: :ymhug: :ymhug:

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 26 maja 2015, o 17:17
przez Marzenka
Witaj Ewuniu ! Nigdy żadnych krwotoków nie doświadczyłam ,więc w sprawie poszukiwań innych lekarzy się nie wypowiem.Stres przed operacją musisz przejść,malutki czy większy ,ale dasz radę -jak my tu wszystkie ;)
Zawsze możesz się pocieszyć ,że nie dopadł Cię nowotwór złośliwy(jak mnie),że zostawią jajniki,że nie pokroją ,tylko wyjmą przez pochwę.Co prawda trochę dłużej będziesz czekać na wygojenie w środku,ale dochodzić do pełni sił będziesz szybciej.Bądź dobrej myśli,a przynajmniej częściej tu zaglądaj-wtedy pozytywne myślenie przychodzi łatwiej :D

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 27 maja 2015, o 07:13
przez Ewunia41
OLIKK , ISMENA, MARZENKO dziękuję Wam za słowa wsparcia i otuchy ,macie rację decyzja podjęta więc po co się nakręcać i kombinować .Co ma być to będzie choć wiem że czym bliżej operacji to pewnie pojawią się wątpliwości .ale mam Was i wiem że będziecie mnie wspierać .Dla mnie nie ma problemu że nie będę miała macicy i dla mojego męża też nie powiedział że zawsze będę dla niego kobieta i zawsze będzie mnie kochał ,bardziej boję się że mogą potem pojawić się komplikacje jak np nietrzymanie moczu ,wypadanie pochwy ,że jajniki nie będą tak pracować jak powinny itp .I to mnie najbardziej przeraża ISMENA jak dobrze przeczytałam to ty jesteś rok po ,czy wszytko jest ok ,a jak sprawy seksu sorki za tak intymne pytanie, ale to też jest ważne czasami miałam takie myśli że jak tam nic nie ma to podczas zbliżenia mąż będzie odczuwał pustkę ,i co z doznaniami .

Zielona Góra jest Piękna bardzo zielona ta pora jest chyba teraz najpiękniejsza jeśli chodzi o krajobraz ,choć miasto też piękne. Szkoda że nie mieszkamy bliżej siebie to moglibyśmy wypić kawkę :) Życzę Wam kochane miłego dnia.

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 27 maja 2015, o 08:10
przez vika45
Dziewczyny, czemu Wy zaczynacie od tego co może być!!! Czy biorąc leki też czytacie skutki uboczne i macie stracha czy to zażywać??? Jest nas tu sporo a jakoś tych efektów ubocznych nie widać.Problem z trzymaniem moczu miałam długo przed operacją i przy jej okazji mi to naprawili. Minęło ponad trzy lata i zero problemów.
Mąż nie zauważy braku macicy tak jak nie zauważał jej obecności :D Wszystko siedzi w głowie.
Pamiętaj, będziesz stu procentową kobietą, zdrową i radosną.Być może plasterki będą musiały Ci pomóc.

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 27 maja 2015, o 08:15
przez 77martita
Witam Cię Ewuniu:) Ja miałam operację tą droga która ty masz miec minął rok i wszystko ułożyło sie super:)
U Ciebie tez tak na pewno bedzie :)

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 27 maja 2015, o 09:04
przez ismena
Ewuniu, seks nigdy nie był tak dobry jak teraz :) pochwa jest naprawdę baaaaardzo długa, odczucia są takie same, a powiem wręcz że samo zbliżenie sprawia mi większą przyjemność :x jakbym...pozbyła się jakiejś wewnętrznej blokady.

Co do nietrzymania moczu czy wypadania pochwy.... no cóż, zdarza się owszem, ale również wśród kobiet, które mają "wszystko".

Zawsze miałam problem z kichaniem czy kasłaniem, i akurat tutaj nic się nie zmieniło na lepsze ani na gorsze-normalne "zużycie materiału" =))

i wydaje mi się, że problem siedzi bardziej w Twojej głowie niż w głowie męża :x :x :x :x

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 27 maja 2015, o 09:48
przez Ewunia41
To prawda problem siedzi w mojej głowie człowiek za dużo czyta i się nie potrzebnie nakręca.Czas z tym skończyć ,bo inaczej zwariuję co ma być to będzie pewnie trochę Wam po zawracam głowę przed samą operacją ,bo pojawi się strach. Skoro wy dałyście radę to i ja dam.77 martita jak możesz to napisz mi czego się spodziewać w szpitalu jak się przygotować ,bo przeszłaś operację taką droga jaką ja mam mieć, więc wiesz najlepiej. Jeśli gdzieś to już opisywałaś to sorki ale jeszcze nie zdążyłam całego forum przejrzeć .

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 27 maja 2015, o 10:07
przez olikkk
Ewuniu czego się spodziewać w szpitalu, możesz poczytać w tym wątku :-)



A jeśli chodzi o srawy intymne, to jest kilka watkow, które Ci polecam :-)



Doswiadczen sporo przeczytasz też w innych watkach poszczególnych Syrenek, które juz sa po operacji :-)



No i co warto wiedzieć przed operacją, co wziąć do szpitala itd, to już tutaj :-)



A tu o operacji przez pochwę :-)



No to masz co czytać przez najblizsze tygodnie ;)

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 27 maja 2015, o 10:40
przez spinia
Witaj :ymhug:
%%- %%- %%- %%- %%-

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 27 maja 2015, o 11:19
przez Ewunia41
Olikkk dzięki za informacje zabieram się za czytanie :) Spinia Witaj a ty jak się czujesz ,bo widzę że operacje miałaś nie dawno.

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 27 maja 2015, o 11:26
przez olikkk
Ewunia na zdrowie ;)

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 27 maja 2015, o 11:41
przez spinia
Ewunia czuję się całkiem dobrze, nawet jestem zaskoczona, myślałam że będzie gorzej, że będzie bardziej bolało, że będę więcej zależna od innych.
Fakt jestem osłabiona nie śmigam tak jak przedtem ale to wymaga czasu :) Spokojnie dochodzę do siebie i słucham swojego organizmu.
Wykorzystałam dużo rad dziewczyn. :-bd
Teraz przyplątała mi się jelitówka więc mały dyskomfort i trochę osłabia ale wszystko do przejścia.

Będzie dobrze :ymhug: napewno :x

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 28 maja 2015, o 01:18
przez Elinka
Witam Cię Ewuniu w Syrenkowie.

Jestem miesiąc po operacji usunięcia macicy i jajowodów przez pochwę i na prawdę nie żałuję tej decyzji
Jak będzie dalej zobaczymy,ale na razie ogromna ulga ,że wszystko poszło dobrze i że mam to już za sobą.
Jak odbywa się to w Matce Polce w Łodzi opisałąm w swoim wątku .
Masz jeszcze sporo czasu,poczytaj co radzą Syrenki,dbaj o siebie a my będziemy Cię wspierać.
Pozdrowionka :x :x :x

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 28 maja 2015, o 07:03
przez Ewunia41
Witaj Elinka super że się dobrze czujesz ,dzięki Wam wszystkim za wsparcie .U mnie dzisiaj piękna pogoda słoneczko świeci aż nie chce się jechać do pracy .Dzisiaj ciężki dzień mnie czeka ,mam dużo spraw do załatwienia ,no ale cóż jak trzeba to trzeba.Pozdrawiam i i jeśli nie ma u Was słoneczka to je przesyłam (*) :) :)

Re: Ewunia41 - czekam na operację - mięśniaki macicy .....

PostNapisane: 28 maja 2015, o 16:25
przez Diara
Witaj Ewuniu w Syrenkowie :ymhug:
Naprawdę postaraj się nie zamartwiać na zapas, to wszystko nie jest takie straszne. Masz dużo szczęścia, że masz takiego fajnego lekarza, któremu ufasz ... jeśli tak naprawdę jest to nie słuchaj podszeptów innych, bo lekarze lubią poważać opinię innych lekarzy uznając, że oni tylko mają rację, więc niepotrzebnie tylko będziesz się denerwować. No i troskliwy i wyrozumiały mąż to super zaplecze. :)
Ja też miałam 'tylko" mięśniaki i pierwszy raz usłyszałam o konieczności operacji wiele lat temu. Ale oczywiście nosiłam je dalej, bo przy kolejnej wizycie inny lekarz powiedział mi że moje krwotoki (nie obfite krwawienia tylko prawdziwe pompy) to nie wina mięśniaków i zalecał mirenę nie dając żadnych gwarancji że coś się zmieni na lepsze i nie mówiąc co jest w takim razie przyczyną krwotoków ... i tak chodziłam, męczyłam się itd. W międzyczasie kilka wyłyżeczkowań, bo kolejnych krwotokach i wreszcie zapadła decyzja kiedy wróciłam do mojego lekarza i powiedział "broniła się, broniła i wreszcie zrozumiała .." Zaplanowałam wszystko w domu, w pracy i poszłam na operację, której nawet 5 minut nie żałowałam, a wręcz przeciwnie, żałuję, że zmarnowałam tyle lat swojego życia z krwotokami. Nic mi nie wypada i czuję się bardzo dobrze. A nawet jeśli chodzi o pęcherz to powiem Ci, że jest o niebo lepiej, bo kiedyś przez tę dużą macicę miałam pęcherz bardzo mało wytrzymały, bałam się nawet więcej pić jeśli nie miałam w pobliżu wc, a teraz jest bardzo wytrzymały.
Oczywiście pojawiają się różne nowe historie których wcześniej nie było (uderzenia gorąca, czy wiotka skóra ...), ale przecież to normalna rzecz w końcu lata lecą a menopauza nikogo nie ominie, nawet tych z macicami i nie wiadomo czy dopadnie kobiet,ę w wieku 40, 45 czy 50 lat i jakie objawy przyniesie. Zdrówka Ci życzę i podjęcia właściwej decyzji. :ymhug:
Masz co czytać u nas, znajdziesz tu odpowiedzi chyba na wszystkie pytania i tak naprawdę to nie szukaj niczego innego w necie. A jak coś Cię niepokoi to pytaj, pomożemy jak umiemy :D