Strona 1 z 2

Torbiel na jajniku

PostNapisane: 6 wrz 2018, o 15:35
przez Jola1970
:-bd Witajcie! Jestem 6 tygodni po zabiegu usunięcia macicy,dziś na wizycie dowiedzialam się,że na jajniku prawym mam torbiel kilku centymetrowa.Bolala mnie ale myslalam,ze to ból pooperacyjny,jest to pod blizna,o której już pisałam,a która od początku mi dokuczala.Dostalam zwolnienie na 3 tygodnie,leki na 2 miesiące i dalej nic więcej już nie przyswoilam ze stresu.Syrenki ktoś cos? Nie chcę kolejnej operacji,chce mi się wyć.

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 6 wrz 2018, o 20:10
przez olikkk
Jolu przykro mi, że powiększyłaś grono Syrenek z podobnym problemem =((
Niestety czasem tak się zdarza i kończy się różnie.
Czasem pomaga leczenie, a czasem trzeba operować ponownie =((

Podrzucę Ci kilka wątków u nas na ten temat.

viewtopic.php?f=12&t=87

viewtopic.php?f=12&t=815

viewtopic.php?f=12&t=151

viewtopic.php?f=12&t=359

Może to Ci trochę rozjaśni sprawę :-?

Mocno Cię przytulam :ymhug: :kolobok_air_kiss:

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 7 wrz 2018, o 14:27
przez Jola1970
:ymparty: Dziękuję,poczytałam,jestem spokojniejsza,torbiel musi odejść.Ja przyjmowalam hormony jako antykoncepcję,po historii z małą cysta 6 lat temu.Cysta znikla,tabletki zostały aż do operacji usunięcia miesniakow.Myślę,że organizm przyzwyczail się do hormonów i jak ich zabrakło w organizmie to jajnik się zbuntowal i powstała torbiel.Dziś po lekach już mniej boli i jestem mniej przerażona,ja tylko chciałam przedłużyć zwolnienie,zacząć trochę więcej z niego korzystać i powoli zapominać.Znowu wracam do motta Ciesz się życiem,trochę radości miej. :kolobok_wizard:

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 7 wrz 2018, o 20:12
przez maria
Jolu a może torbiel się sama wchłonie :x

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 7 wrz 2018, o 22:45
przez olikkk
Zakładamy wersję pozytywną :kolobok_ok: :-*

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 7 wrz 2018, o 22:57
przez belli812
I tego się trzymajmy, że będzie ok. :kolobok_good2: przy kolejnej wizycie sprawdzisz sobie czy nadal jest. A teraz wypoczywaj, oszczędzaj siły i ciesz się wolnym czasem. Poczytaj, pooglądaj i spotkaj się z przyjaciółkami,żeby miło spędzić czas. No i najważniejsze trzeba chodzić więc nie ma jak spacerek w słoneczny dzień. Pozdrawiam i szybkiego powrotu do zdrowia życzę :kolobok_girl_dance: :kolobok_girl_in_love:

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 8 wrz 2018, o 11:11
przez maria
Belli zapomniałaś dodać spotkanie z przyjaciółkami i obowiązkowo syrenkowo :-h

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 8 wrz 2018, o 23:44
przez belli812
Marysiu :kolobok_give_heart: Syrenkowo oczywiście nałogowo, bo tyle przyjaciółek-Syrenek z całej Polski w innym miejscu nie znajdziesz :kolobok_girl_in_love:
Pozdrawiam serdecznie :ymhug:

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 9 wrz 2018, o 10:27
przez maria
Belli też tak myślę :ymhug:

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 13 wrz 2018, o 14:14
przez Jola1970
=)) Dziękuję za rakie sympatyczne wpisy! 😁Oczywiście,ze chodzę na soacery i na działkę,bez tego ani rusz.Stosuję leki regularnie i myślę pozytywnie.Oglądam seriale,czytam książki i czerpię pozytywną energię od moich dwóch kotów.To w ich futerka się wtulam,gdy slabszy dzień,a trzeba trzymać fason.Dziś czekam też na odwiedziny wnuków,za którym bardzo się stesknilam,starszy rozpoczął właśnie przygodę ze szkołą,a młodszy dziś kończy 11 m-cy.Cieszę się,że mam rodzinę,mysli o nich dodają siły do walki z codziennością.Pozdrawiam Was serdecznie,musi być dobrze.😁😁😁

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 14 wrz 2018, o 17:01
przez maryloo
Witaj Jolu, ja omawiając swoją operację z lekarzem otrzymałam informację, że po usunięciu macicy zwiększa się prawdopodobieństwo pojawiania się torbieli na pozostawionych jajnikach. Tak bardzo chciałam sobie zostawić przynajmniej jeden jajnik i jeden mi pozostawiono i mam nadzieję, że da radę ogarnąć kwestię hormonalną. I miejmy nadzieję, że Twoją torbiel jak i ew. moje przyszłe, da się usunąć farmakologiczne.

Pozdrawiam!

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 16 wrz 2018, o 16:16
przez Jola1970
O:-) witajcie! Ja nic nie wiedziałam,przez operacją,o możliwości powstawania torbieli,wszystkie info czerpię z grupy syrenkowej.W innym poscie pisalam,że bylam tak naiwna,że myślałam,ze pozbede się samych miesniakow,a organ zostanie.Szok przy podpisywaniu zgody był ogromny.
Ale to już historia,jedno mnie dziwi,czuję się tak samo dziś,jak 2 tygodnie po zabiegu. Zaraz po przebudzeniu odczuwam bóle fantonowe w miejscu gdzie była usunięta macica.Może to kwestia psyche ale ja to czuję.Ktoś napisał,ze tam są błony,które muszą się wygoic.A gin mówi,że czas jest potrzebny.A u Was jak było? Niedługo zobaczymy czy torbiel się wyprowadził a ode mnie,bardzo bym chciała,żeby tak było.Chcialabym znów żyć jak przed operacją,zapomnieć.

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 16 wrz 2018, o 19:56
przez belli812
Jolka, miejsce może Cię pobolewać, kłuć, rwać wszystko tam się zabliźnia, zdrowieje. Jest jedno "ale "nam się wydaje, że jeśli z zewnątrz wszystko się zagoiło to w środku też :kolobok_girl_sigh: Niestety wtedy zaczynamy trochę przesadzać i wykonujemy czynności na które jeszcze nie pora. W środku zaczyna się bunt i stąd reakcja organizmu. Zresztą może tworzą się zarosty a one bolą najbardziej. Wypoczywaj więc i nabieraj sił i jeszcze trochę pozwól się rozpieszczać przez rodzinkę.
Caluski :kolobok_kiss2: będzie coraz lepiej :kolobok_good2:

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 17 wrz 2018, o 22:35
przez basia65
Jolu czas jak najbardziej zrobi swoje, i sama się przekonasz, że z czasem będzie coraz lepiej, na przemian odpoczywaj i spaceruj, aby nie zrobiły się zrosty, pozdrawiam :x :ymhug:

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 19 wrz 2018, o 10:57
przez Ania55
Dziewczyny, czy to możliwe, żeby dwóch lekarzy nie zauważyło torbieli na jajniku, gdyby takowa tam była? Po operacji pobolewało mnie z prawej strony, ale myślałam, że to normalne. Po sześciu tygodniach byłam na kontroli i lekarz stwierdził, że wszystko jest ok. Potem po 2,5 miesiąca poszłam do innego lekarza i też powiedział, że wszystko jest dobrze. Zapisał mi gynoflor, którego i tak nie brałam że względu na moje żylaki. Gdyby coś było, to chyba by mi powiedzieli?? Poczytałam trochę o torbielach i się wystraszylam, bo w sumie to raz mniej raz więcej, ale ciągle tam coś mnie zakłuje :( do lekarza przez najbliższe 5 tygodni nie mam możliwości pójścia. 24 października jadę do sanatorium i tam poproszę o dokładne zbadanie. No i znowu zmartwienie :(

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 19 wrz 2018, o 15:34
przez Jola1970
:D :kolobok_wink2: Witaj! Pytasz o torbiel.Otóż je wykrywa się podczas badania dopochwowego usg.Tylko w ten sposób.One podczas tzw cyklu jajeczkowania powstają czasem i się same wchlaniaja.Ewentualnie jak stosuje się hormony przepisane,biorę Elin i doodbytnicze czopki.Czekam nana wizytę.

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 19 wrz 2018, o 15:35
przez patalonski
Aniu ale wcześniej miałaś tam torbiel?
Torbiele czasem się wchłaniają a czasem pękają, myślę, że gdybyś coś tam miała to lekarze by zauważyli.

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 19 wrz 2018, o 16:42
przez Ania55
Ja miałam robione USG przezpochwowe przed operacją i dwa razy po i niby wszystko było ok. Nigdy przedtem nie miałam problemów z jajnikami. Ale to dziwne pobolewanie mnie trochę niepokoi. Trudno muszę uzbroić się w cierpliwość i za 5 tygodni porządnie się przebadać.Poczytalam sobie o tym, że po operacji wzrasta ryzyko pojawienia się torbieli i stąd moje obawy ;)

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 19 wrz 2018, o 18:39
przez patalonski
Aaa, czyli to tylko twoje przeczucia? Jajniki kłują też z różnych powodów, nie koniecznie musi się tam coś dziać :kolobok_sorry:

Re: Torbiel na jajniku

PostNapisane: 19 wrz 2018, o 18:43
przez belli812
Aneczko, a może to ta babinka i jej wózek jest trochę za ciężka dla Ciebie 🤔i stąd organizm przesyła sygnały :kolobok_help: