Strona 1 z 1

Jak wygląda życie po rekwalescencji .

PostNapisane: 25 kwi 2024, o 19:39
przez Stokrotka
Witajcie,
Jesten po wycięciu macicy z jajjowodami. Nurtuje mnie takie pytanie czy można czuć się dobrze po rekonwalescencji. Wszędzie czytam że są różne powikłania , czy są osoby które miały wyciętą macicę i po czasie czują się jak sprzed operacji .

Re: Jak wygląda życie po rekwalescencji .

PostNapisane: 25 kwi 2024, o 20:13
przez CichoSza
Ja miałam usuniętą macicę w grudniu. Nie wiem, czy to wystarczający czas, ale czuję się tak samo dobrze jak przed operacją, a nawet lepiej, bo nie dokuczają mi już uciążliwe krwawienia. Dla mnie operacja była ulgą.

Re: Jak wygląda życie po rekwalescencji .

PostNapisane: 25 kwi 2024, o 20:20
przez olikkk
Dla mnie również była ulgą :ympray:
Minęło 14 lat i bez powikłań żyję lepiej niż przed operacją :-bd
Stokrotko witam Cię , pozdrawiam i życzę dużo zdrówka :ymhug:

Re: Jak wygląda życie po rekonwalescencji .

PostNapisane: 25 kwi 2024, o 20:39
przez Stokrotka
Dziękuję Wam bardzo za odpowiedź i miłe przywitanie, nurtuje mnie temat wypadania kikura macicy, czy to się często zdarza, jak można temu zapobiec.

Re: Jak wygląda życie po rekwalescencji .

PostNapisane: 25 kwi 2024, o 22:59
przez ASAJ75
Stokrotko- ja już prawie dwa lata po. Nie ma różnic, nic już mnie nie boli, sex jest w porządku( choć ja jeszcze bez jajników, więc przyszła menopauza i potrzebuję teraz dłuższego rozbiegu i dodatkowego nawilżania). Czasem coś mnie ciągnie w środku przy zmianie pogody, ale to delikatnie, ja mam tam dużo zrostów.
Jak nie będziesz dźwigać i słuchać swego ciała- na przykład poczujesz się zmęczona, że coś ciągnie i odpoczniesz- to raczej wypadanie nie będzie Ci grozić. Staraj się też nie przeć przy oddawaniu stolca i robiąc siusiu na obcych toaletach nie robić tego kucając nad deską- mój pooperacyjny rehabilitant mówił że to morderstwo dla naszych miednic.
Delikatnie ćwicz, rozciągaj się, dużo spaceruj. Fizjologiczny ruch jest bardzo ważny.

Re: Jak wygląda życie po rekwalescencji .

PostNapisane: 26 kwi 2024, o 07:12
przez Stokrotka
ASAJ75- dziękuję Ci bardzo za te rady, dużo dla mnie znaczą dla takiego " świeżaka" jak ja. Nie ma to jak życiowe doświadczenia, wiadomo każdy, ale jestem pozytywnie nastawiona. Dziękuję jeszcze raz.

Re: Jak wygląda życie po rekwalescencji .

PostNapisane: 3 maja 2024, o 15:17
przez anulek
U mnie minie 9 lat po operacji wszystkiego. Czuję się dużo lepiej niż przed operacją i cieszę się każdym dniem. Nie pracuję zawodowo, ale też nie siedzę w kapciach przed telewizorem. Całe życie to było jedne pasmo bólu przed okresem, w trakcie , po- ciągle coś bolało albo brzuch albo kręgosłup teraz jest super choć lat przybywa. Pozdrawiam serdecznie

Re: Jak wygląda życie po rekwalescencji .

PostNapisane: 3 maja 2024, o 23:18
przez eli-50
Witam Cię Stokrotko :ymhug:
Mogę na swoim przykładzie potwierdzić, że życie po operacji i rekonwalescencji wróciło do normy. Plusów jest zdecydowanie więcej niż minusów ;).
Pozdrawiam cieplutko i życzę zdrowego dalszego życia %%- :kolobok_give_heart2:

Re: Jak wygląda życie po rekwalescencji .

PostNapisane: 5 lip 2024, o 10:29
przez NotabenePanda
Moja babcia (macocha taty) miała usuwane wszystko na 3 miesiace przed moimi urodzinami. Mine we wrześniu 39 lat funkcjonuje super bez bóli zrostów i chorób:) a „zapomniano” jej powiedziec ze ma nie dzwigać więc całe moje dzieciństwo mnie nosiła na rekach i do tej pory lata z zakupami ma 83 lata:) ja jej niedawno powiedzuałam o zaleceniach to powiedziała ze pierwsze słyszy:)

Re: Jak wygląda życie po rekwalescencji .

PostNapisane: 5 lip 2024, o 15:03
przez Doris49
Ja jestem 7 tyg po dopiero ale jest coraz lepiej i coraz mnie jakikolwiek objawów ,dolegliwości ze coś tam było.
O dziwo na zewnątrz jedna mała kreska.W środki byłam badana tydzień temu lekarz powiedział że wszytko w jak najlepszym porządku,ładnie się goi.
Lekkie ciągnięcie mam czasami w pachwinach,tkliwy brzuch nad rana,ale nie bolesny.
Tak jak wyżej dziewczyny piszą nie forsować się ją po 6 tyg wróciłam do pracy i dłuższe stanie czy dłuższą praca niż 3-4 godz dawała się we znaki musiałam się położyć ,odpocząć ale po pół godzinnym odpoczynku wszytko ustępowało.
Nie dzwigać to podstawa nie podnosić rąk do góry ,uważać naprawdę na to czym się podmywasz.gdzie siadasz nie wchodzić do basenów bo już dwa razy miałam stan zapalny grzybicę a dbam i.mega uważam.
Sex to była moja zmora mega się tego bałam bardziej niż operacji czy porodu.
W głowie miałam bardziej niż strach psychika masakra.
Po wizycie u lekarza dalej mówiłam mężowi że nie możemy mimo że już miałam zgodę.
Wczoraj był mój pierwszy drugi raz ,delikatny jak dziewica ale było ok nic nie bolało a wręcz było lepiej niż wcześniej.
Tak że nie jest tak źle strach ma wielkie oczy

Re: Jak wygląda życie po rekwalescencji .

PostNapisane: 18 maja 2025, o 14:43
przez Iwona _66
[list]witajcie syrenki,jestem 4 tygodnie po wycięciu wszystkiego co stanowiło kobiecość 😀😀,mam gdzieś przyszytą pochwę,ale nie miałam odwagi zapytać gdzie, stosuję się do zaleceń,nie dźwigam,nie schylam się,dużo odpoczywam i spaceruję,tylko ogromny ból odcinka lędźwiowego nie daje mi żyć,czy to kiedyś przejdzie?

Re: Jak wygląda życie po rekwalescencji .

PostNapisane: 19 maja 2025, o 14:34
przez ASAJ75
Iwona66- powinno, a na pewno zelżeć. 4 tygodnie to mało, ale swoją drogą może kręgosłup się zastał. Spróbuj delikatnej gimnastyki rozciągającej plecy…

Re: Jak wygląda życie po rekwalescencji .

PostNapisane: 10 lip 2025, o 18:01
przez INES1988

Re: Jak wygląda życie po rekwalescencji .

PostNapisane: 12 lip 2025, o 17:56
przez Marzena17
Rok to jeszcze mało, żeby się wszystko dobrze w środku zagoiło. Jeszcze z rok potrzebny.
Przynajmniej u mnie tak było.
Ja się czuję dużo lepiej 6 lat po operacji niż przed(anemia, dlugotrwałe krwotoczne miesiaczki) i żyję w biegu, jak przed operacją.
Co do sexu, to nie możesz się poddawać.
Trzeba dużo cierpliwości, miłości i czułości Twojej i męża/partnera. U mnie jest pięknie. ;)
Powodzenia :x %%-