Witam wszystkich

Niestety ,do tej pory nie doczekałam się na wyniki badań histopatologicznych ... to już 42 dni ...Czy to jest normalne ? Staram się nie panikować , nie rozmyślać o tym ... ale są chwile , że czuje się zupełnie sama z tym problemem, tak jakbym miała usuniętego np. zęba i ma się po prostu wygoić...Moi bliscy mnie pocieszają , że napewno wyniki będą dobre , żebym się nie martwiła.. Już wszyscy zaczynają się przyzwyczajać do tej sytuacji... a ja... mam spakowane rzeczy do szpitala i nie wiem co dalej ?? Obawiam się , że bez jakiejś interwencji niczego się nie dowiem, chociaż nie chcę tego... możliwe że będę musiała właśnie w tym szpitalu kontynuować leczenie . Już tyle dni żyje w niepewności i stresie ....