Strona 1 z 1

Po plastyce

PostNapisane: 16 cze 2013, o 09:59
przez yusca
Witajcie Syrenki, Jestem 3 doby po operacji, zaczęłam Was czytać tuż przed operacją. .Myślałam że to nic takiego a tu po operacji złe samopoczucie, problemy z oddawaniem moczu. Wyszłam ze szpitala 24h po operacji . Chciano mnie wypisać po 10 godzinachz cewnikiem, kraków Rydygier, zanim wstałam po znieczuleniu podpajęczynówkowym.Po wyjęciu cewnika , na początku długo nie mogłam oddać moczu potem bardzo boleśnie po parę kropli a następnie pojawiły się parcia naglące .Po wstaniu do nie zdążam toalety i mocz trafia w podpaskę. Raz zrobiłam małą kałuże koło łóżka. Wczasie oddawania moczu boli mnie brzuch. Czy to ustąpi? Czy któraś tak miała?

Re: Po plastyce

PostNapisane: 16 cze 2013, o 10:13
przez Diara
Witaj Yusca w Syrenkowie
Ja niestety poradzić Ci nie potrafię, ponieważ moje doświadczenia pooperacyjne były zupełnie inne, bo miałam inny rodzaj operacji, ale jestem pewna, że nasze Syrenki coś Ci podpowiedzą, nikogo nie pozostawią bez pomocy. :)
Współczuję dolegliwości, bo wiem jaki człowiek jest bezradny i nie wie co jest normalne a czego się obawiać. ściskam Cię mocno :ymhug:

Re: Po plastyce

PostNapisane: 16 cze 2013, o 12:52
przez olikkk
Yusca witam Cię bardzo cieplutko u nas :-*
Zdaje się, że miałaś nieco inna operacje niż większość z nas, ale jak sobie przypominam to 1grazia42 miała podobna operacje do Twojej i może będzie mogła Cię troszkę wesprzeć swoimi doświadczeniami :)
Ja też miałam problemy po usunięciu cewnika, tyle że wcale nie umiałam się załatwić :( Troszkę pisałam o tym ja i Gula na pierwszym forum




Jednak u nas wyglądało to nieco inaczej ... Gdyby problem się utrzymywał, powinnaś koniecznie skontaktować się ze szpitalem, gdzie byłaś operowana.
Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko i życzę, żeby wszystko się szybko unormowało :-*

Re: Po plastyce

PostNapisane: 16 cze 2013, o 13:18
przez yusca
Dziekuję za dobre słowo, troche teraz rzadziej latam do toalety i cześciej jestem tam w porę albo popuszczam tylko parę kropli, więc jestem dobrej myśli,ze się unormuje.Strasznie mnie ciagnie w środku ale wiem z Waszych postów że tak jest na początku. czytam sobie forum powoli i biorę sobie do serca że muszę o siebie dbać. Z tym było różnie bo czwórka dzieci ,praca zawodowa i od ostatniego porodu uczucie guli w kroczu ,problemy z siusianiem i wypróżnianiem się. I jeszcze niekomfortowe wspólżycie z mężem, róznica temperamentów.

Re: Po plastyce

PostNapisane: 16 cze 2013, o 13:59
przez cios
Yusco i ja się z Toba witam. Wiesz, ja po łyżeczkowaniu dowiedziałam się od córki która była zapytać lekarza prowadzącego co ze mną, że On powiedział, że mam problem " z przodem", tak się wyraził...Myślałam więc, że Mu się pacjentki pomyliły bo nigdy mi się nic takiego nie zdarzyło. Jednak ja na zawołanie w domu bolący, piekący pęcherz, ja oczywiście wypisana do domu bez antybiotyku i furaginu. Na szczęście dość szybko to opanowałam bez poważniejszych leków ale przy operacji właściwej lekarz ten pęcherz podciągał i było ok. Myslę sobie, że to specyfika operacji w tej chwili decyduje o twoim samopoczuciu. Poczekaj cierpliwie, tutaj są same anioły, które na pewno cos Ci poradzą. Trzymaj się dzielnie, najgorsze masz za sobą.

Re: Po plastyce

PostNapisane: 16 cze 2013, o 16:05
przez Rybka_piła
Yusca, witaj w Syrenkowie! Niestety, również nie potrafię Ci nic doradzić, bo jeśli o mnie chodzi, to przynajmniej ze strony dróg moczowych nie dopadły mnie żadne niemiłe niespodzianki, a wręcz poprawiło mi się w tym temacie i to natychmiast po operacji. Jedyne, co chciałam podkreślić i to grubą kreską, to to, żebyś się oszczędzała (ło matko! Toć to dopiero Twoja trzecia doba! Że też Cię tak szybko wypuścili! :-o Może raczej wygonili?) i przede wszystkim NIC NIE DŹWIGAĆ, nie podnosić, nie szarpać! I bez operacji wszelkie ciężary są bardzo dla pęcherza obciążające, a co dopiero po. Tak więc trzymaj się cieplutko i daj sobie trochę czasu na rekonwalescencję! Pozdrawiam! :)

Re: Po plastyce

PostNapisane: 16 cze 2013, o 16:23
przez bulbinka536
Witam Cię cieplutko Yusco :ymhug: :-*
Przerażające ,że tak szybko wypuścili Cię ze szpitala :(
Spróbuj może zażyć coś na drogi moczowe typu urosept ,fitolizyna ,te środki są bez recepty .Mnie przy pierwszej operacji ,
jak miałam problemy po cewnikowaniu pomogło .Jednak po drugiej musiałam brać już antybiotyk .
Jak nadal będziesz miała problemy ,to maszeruj do gina i nie męcz się :-*
Tak jak pisały dziewczyny, uważaj na siebie na każdym kroku .
Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia :ymhug: :ymhug:

Re: Po plastyce

PostNapisane: 16 cze 2013, o 20:11
przez cios
Yusco mnie po usunieciu wszystkiego wypuscili w trzeciej dobie, a panią po takim zabiegu jak Twój w drugiej dobie a chcieli na drugi dzień, także w moim szpitalu to nikogo nie dziwi. Nieważne więc chyba jak szybko się wychodzi ze szpitala ale jak szybko dochodzi do siebie. A to niestety musi trwać jakis czas. Uważaj na siebie i słuchaj BUlbinki bo dobrze mówi....

Re: Po plastyce

PostNapisane: 16 cze 2013, o 22:29
przez Rybka_piła

Re: Po plastyce

PostNapisane: 21 cze 2013, o 11:38
przez olikkk
Yusca minęło już 6 dni od Twoje wizyty u nas i nie wiem jak się czujesz, czy wszystko wraca do normy ?
Mam taką nadzieję i czekam na dobre wieści, życząc Ci szybkiego powrotu do zdrowia :-*

Re: Po plastyce

PostNapisane: 22 cze 2013, o 21:35
przez 1grazia42
Witaj Yusca,odpowiem na każde twoje pytanie jeśli potrzebujesz jeszcze pomocy ,troszkę się spóźniłam,Mam nadzieję że już wszystko w porządku :) pozdrawiam cieplutko