Strona 1 z 2

Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 12 maja 2017, o 16:41
przez Zalamana
Witam jestem tu nowa bardzo sie boje w stycznu poronilam w14tygodniu i od tego wszystko sie zaczelo mialam zła cytologie wyslano mnie na kolposkopie z pobraniem wycinkow okazalo sie ze mam dysplazje szyjki macicy cin2 cin3 niedawno bylam na konsultacji z lekarzem lekarz skierowal mnie na badanie hpv czekam za wynikami prosze napiszcie mi coś jak przebiega operacja ile sie leży po operacji w szpitalu i jak dlugo sie dochodzi do siebie :kolobok_to_take_umbrage: :kolobok_to_take_umbrage:

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 12 maja 2017, o 20:01
przez Layla
Witaj Załamana.
Współczuję Ci bardzo. Ja operację miałam w znieczuleniu zewnątrz-oponowym, wszystko trwało niewiele ponad godzinę, przez cały czas rozmawiała ze mną anestezjolog, lekarz na bieżąco informował co robi. Do domu wróciłam w czwartej dobie, w drugiej dobie podłączali cały sprzęt i mogłam już chodzić, co do dochodzenia do siebie każda z nas dochodzi inaczej, ale najważniejsze żebyś była dobrej myśli.

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 12 maja 2017, o 20:09
przez ismena
Ja też Cię witam Zalamana , jeżeli jest mus to trzeba operować i nie ma co się martwić na zapas. Ja byłam w otyle dobrej sytuacji że zrobili mi porządek laparoskopowo- miałam jednak pełną narkozę. Razem ze mna operowane były babeczki tradycyjnie ale w znieczuleniu lędźwiowym i bardzo bardzo szybko stawiali je na nogi. Wszystko zalezy od organizmu i jak sie goi.

Jak sama zauważyłaś jest nas tu troche ( ;) troche dużo) i jakos przez to przeszłysmy. Rozgość się, czytaj po kolei wątki a odpowiedzi same przyjdą. A jak nie przyjdą to pytaj :ymhug: :ymhug: :ymhug:

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 13 maja 2017, o 07:44
przez Zalamana
Bardzo wam dziekuje bo jestem z tym sama partner kturego mam nie pomaga mi przes to przejść mam córeczkę w wieku 5 lat gdyby nie ona to bym nie walczyła super ze ewszlam w syrenki bo choc moge porozmawiac z wami bo tak to nie miala bym skim :)

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 13 maja 2017, o 08:43
przez Layla
Zalamana śmiało wpadaj na pewno z kimś zawsze będziesz mogła porozmawiać, ja jestem tu nowa, ale po przejrzeniu forum wiem że Syrenki nie pozostawiają nikogo samemu sobie :)
Ja na szczęście miałam wsparcie rodziny: mąż panikował chyba nawet bardziej niż ja. Może Twój partner nie do końca rozumie przez co przechodzisz :-? Zawsze warto walczyć, a masz dla kogo :ymhug:

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 13 maja 2017, o 10:25
przez maria
Załamana wiem co czujesz ,chyba każda z nas się bała ,ale musisz odpędzać czarne scenariusze i wpadać często do syrenkowa
Layla ma rację nikogo nie zostawimy samego ,dziewczyny są miłe i wrażliwe i chętne pomocy, trzymaj się będzie dobrze :x :ymhug:

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 13 maja 2017, o 16:18
przez ada
:ymhug: Ja również witam Cię cieplutko w Syrenkowie.Poniewaz tak ,,jak ty czekam na operację więc jesteśmyKrewetki,/chyba nie pomyliłam/.Moja operacja się przeciągnęła w czasie bo okazało się,że muszą być zrobione biopsje jednego guza w macicy,niewiadomego pochodzenia,biopsje plam na śledzionie i rezonans magnetyczny guza nadnercza.A i śledziona i nadnercze wyszło przypadkiem.Dwa razy w tygodniu robią mi jakieś badania.Nastpne 10 i 15 maja.A mieszkam w Norwegii i tu kładą ogromny nacisk na dokładnośc.Po tych wszystkich badaniach szpital dla mnie spowszedniał,więc mam nadzieje że będzie ok.Czytaj posty,wszystkiego się dowiesz,dziewczyny są super.Potrafią tak podnieść na duchu,żę buzia sama się śmieje.Jeżeli mój termin będzie szybciej to opisze ci szczegółowo.Chyba że przyplącze się coś żłego ,ale jestem dobrej myśli /muszę/Ty zżyjesz dla córeczki ja dla 3 cudownych wnuczek.Mąż mnie też wspiera bardzo.Musisz chyba swojemu partnerowi dokładnie wytłumaczyć że to nie są żarty,dotrzeć w jakiś brutalny sposób,żeby zrozumiał..Jesteś jeszcze bardzo młodą kobietą.Ja mojemu mężowi czytałam artykuły z interneru.nie z Syrenkowa.Trzymaj się cieplutko.Wszystko będzie dobrze. :-h %%- %%- %%- @};-

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 13 maja 2017, o 17:33
przez Zalamana
Dziekuje bardzo to dla mnie naprawde duze wsparcie a mojemu partnerowi i tak nie da sie przetłumaczyć on juz taki jest ale dobrze ze weszlam na wasza strone i mam z kim popisac i bardzo dziekuje za wsparcie

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 14 maja 2017, o 14:24
przez Agi 31
Witam cie Załamana.
Jestem świeżo po operacji usunięcia macicy przez pochwe. W piątek byłam oferowana a dzisiaj mnie dołączyli od cewnika i mogłam spokojnie chodzić już po korytarzu. Operacja trwała chyba ok godziny. Dasz radę jak każda z nas. Trzymam mocno kciuki i pozdrawiam.

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 14 maja 2017, o 21:54
przez olikkk
Załamana i ja witam Cię cieplutko w naszym Syrenkowie :ymhug:
Pierwsze nasze zadanie, to sprawić, żebyś przestała czuć się załamana ;)
Nie ma się czym załamywać, tylko podleczyć co trzeba i od nowa zacząć normalne życie jak my wszystkie tu obecne :D
Widziałaś ile nas tu jest :ymsmug:
Żyjemy, funkcjonujemy i gdyby nie to, że wciąż nas coś ciągnie do Syrenkowa ;) to dawno byśmy zapomniały, że kiedyś miałyśmy operację :D
Jak długo byłyśmy w szpitalu ?
Wszystko zależy od szpitala, a także od metody operacji i naszej kondycji zdrowotnej po operacji.
Standard to jakieś 4 - 5 dni, ale bywa krócej , a czasem dłużej.
Jak szybko wracamy do pełnej sprawności to też zależy od tego co wyżej napisałam, ale też od zdolności naszego organizmu do regeneracji, a przede wszystkim od naszej roztropności, czyli przestrzegania zasad, czyli ścisłego dostosowania się do zakazów i nakazów jakie obowiązują po, a jakie możesz w szczegółach poznać w naszych wątkach na ten temat ;)
Polecam :)
Trzymaj się i nie martw się, bo to nie pomaga nic a nic ;)
Partnera nie przerobisz jak widać :-w to do pogadania wpadaj do nas :-h
Buziaki od olikkka :-*

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 14 cze 2017, o 13:41
przez katarzynka1988
cześć dziewczyny, moja diagnoza to też cin2 cin 3 i równiez mam hpv.Pozdrawiam was :x

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 14 cze 2017, o 16:38
przez Zalamana
Dziekuje wam za wsparcie bo zostalam z tym naprawde sama partner nic z tego sobie nie robi a mam jeszcze córeczkę ma5lat kochane powieccie mi. Jakie znieczulenie sie dostaje bo ja mam chory ktegosup zwyrodnienie

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 14 cze 2017, o 21:08
przez vika45
Ja jestem po czterech operacjach szyjnego, zmiany w innych odcinkach i robia mi bez problemu podpajęczynówkowe. Jeśli są zmiany już przed to zapewne bedzie cięcie pionowe i znieczulenie ogólne.

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 20 cze 2017, o 17:50
przez Zalamana
Witam ja mam zwyrodnienie kregoslupa ledzwiowego zmiesniakami jutro mam operacje bardzo sie boje

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 20 cze 2017, o 18:15
przez olikkk
Załamana przytulam Cię bardzo mocno :ymhug:
Postaraj się wyciszyć, a w szpitalu może poproś o coś na uspokojenie. Nam dawali, ale to nie musi być standard, więc lepiej poprosić, jeśli tak bardzo się boisz.
Pamiętaj, że zwykle strach jest większy od tego wszystkiego co przychodzi nam przejść, więc nie ma co się martwić na zapas ;)
Tym niemniej trzymam mocno kciuki, żeby wszystko dobrze się ułożyło :-bd
Będziesz w moich myślach :ympray:
Powodzenia :-*

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 20 cze 2017, o 21:00
przez ada
Załamana :x :x
Jutro minie 3 tygodnie od mojej operacji.Jak bardzo się bałam to tylko ja wiem i dodatkowa liczba siwych włosów na mojej głowie.A dodatkowo w obcym dla mnie kraju i z jjako taką znajomością języka..Prawda jest taka,że bólu po operacji nie przeskoczysz,trzeba przecierpieć,ale uwierz mi,żę potem z każda dosłownie minutą jest coraz lepiej.Za trzy tygodnie napiszesz to samo komuś innemu.Jeżeli jesteś w szpitalu to tak jak Olikk Ci napisała poproś o coś na sen a rano i tak Ci dadzą na uspokojenie.Głowa do góry,pierś do przodu i trzymam mooooooocno baaaardzo kciuki.Jak odezwiesz się po wszystkim to sobie powspominamy.Dasz radę ,tak jak my wszystkie.Pozdrawiam Cię bardzo i jestem jutro razem z tobą. %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- koniczynka na szczęście. :-h

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 20 cze 2017, o 21:12
przez basia65
Załamana na pewno dasz radę, jak wiadomo strach ma wielkie oczy, trzymam :-bd i na szczęście %%- %%- %%- ja też mam zwyrodnienie kręgosłupa i miałam znieczulenie do kręgosłupa, pozdrawiam :ymhug:

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 20 cze 2017, o 23:33
przez Sierotka
Wspieram!!! Dasz radę!!! Tulę mocno :ymhug:

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 21 cze 2017, o 14:57
przez ulla74
Przyszłam i ja powspierać i potrzymać kciuki, czekam na dobre wieści, trzymaj się cieplutko %%- %%- %%- %%- %%-

Re: Czekam na usuniecie macicy

PostNapisane: 23 cze 2017, o 12:02
przez Zalamana
Witam was bardzo cieplo jestem juz po. Operacji dzisiaj wychodze do domu nie bylo tak zle znieczulenie w kregoslup wczoraj mnie operowli a dzisiaj do domu wszystko jest dobrze zeby nie ten ból ale w szpitalu daja leki za trzy tyg do kontroli jak bedzie wynik histopatologiczny nie mam dzwigac i prowadzic spokojny i oszczedzajacy try zycia bardzo wam dziekuje bo to wy mnie wspieralyscie w tych trudnych chwilach tak sie balam a teraz to sie smieje sama ze siebie jaka panikara ze mnie byla pozdrawiam was bardzo serdecznie