U mnie z diagnozą G3 onkolog-radiolog zlecił brachy i radioterapię. W międzyczasie TK PET i po brachach zmiana decyzji: chemia i dopiero po chemii -radioterapia. PET pokazał, że świecę w okolicach biodrowo-krzyżowych. Chemia mnie "nie uzdrowiła", bo miałam przerzuty leczone po raz kolejny naświetlaniami (po ok. 1,5 roku i 2 latach). Niby czuję się dobrze i gdyby nie wyniki badań, pewnie czułabym się lepiej

Bycie pod kontrolą to... i zysk i straty

Strata czasu

Syrenki, nie śpieszcie się do niczego, bo wszystko ma swój czas
