I mnie dopadło... Aneczka15

Już są po operacji

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Aneczka15 » 11 cze 2019, o 10:44

:o3 Tak Wam dzisiaj popiszę, w ten bardzo cieplutki dzień. Już jeden piesek zrobiony , czekam na drugiego. Jeszcze troszkę pracuję, to pieski znajomych, trza opitolić przed operacją, bo potem trochę poczekają. W sumie zostało mi ok 10 piesków, ktore bede strzyc do konca ich dni nawet, jak nie ma firmy. To właśnie psiaki przyjaciół i rodziny, a przy okazji pogaduchy przy kawie. Bez spiny, czysto dla przyjemności. Żebym nie zgnuśniala w nicnierobieniu:) Wczoraj podolog zaliczony. Biedy narobiły te skarpetki złuczczające, nigdy ich nie stosujcie. Ja zrobiłam to raz i żałuję. Bo łuszczyłam się, jak wąż zmieniający skórę i dzieje się to ciągle a rogowacenie nie ustąpiło. Pani podolog zrobiła, co w jej mocy, sprzedała mi piankę krem z propolisem i powiedziała, że się wszystko musi wygoić, a w sierpniu do kontroli. A dlaczego wygoić? Bo Aneczka, jak coś sie łuszczyło, to zdzierała, a co będzie jakiś tam kawałek odstawał i nieładne to trochę. Teraz cierpliwie czekam na odbudowę. Nie to, że cała w ranach , ale po tym zdzieraniu tu i ówdzie takie ślady zostały i ubytki naskórka. Po podologu w ten upał poszłam pieszo do psychiatry po leki, jestem na p/depresyjnym leku na dawce minimalnej podtrzymujacej, doktor chciał odstawić, ale przed operacją lepiej nie, bo wtedy są nudnosci i wymioty, żeby powrócić do niebrania leku. Odstawienie zatem odwleczone w czasie. No to później Aneczka leci na dworzec PKP, żeby kupić bilety do Katowic na sobotę (jadę z synem na egzaminy do Policji), a tu Zonk, kasa zamknięta, noż "kur...zapiał", żebyście nie myślały, że klnę. To moje miasto to zadupie, przerwy robią, jak tylko jedna kasa... Masakra. No to miejskim autobusem do domu. Zmienili numery linii, nie wiem, co i jak, pytam ludzi... Ok. Dobra. Przyjechał i dotarlam cała do domu, ale zniesmaczona. Po obiedzie padlam, jak pies Pluto i spalam do 21 ej, a w nocy nie mogłam zasnąć. Dzisiaj praca, obiad, pranie i prasowanie , bo potem to już tylko palec wskazujący będzie pracował. I zleci czas, nie nudze się, cały czas coś. Tylko patrzę jak kasa ucieka. A to nowe koszulki, kapciuszki, cały ekwipunek... Żeby chorować, to trzeba mieć zdrowie i pieniądze. Dobrze, ze operacja darmowa. Miłego dnia Wam życzę, jeśli nie usnęłyscie czytając to wszystko:) :) :)
Aneczka15
 
Posty: 1359
Dołączył(a): 21 mar 2019, o 20:19
Wiek: 50
Data operacji: 18 czerwca 2019
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniak trzonu macicy uciskający splot nerwowy(krzyżowy), torbiel okolic jajowodu
Zakres operacji: Laparotomia, usunięcie trzonu macicy i jajowodów z pozostawieniem szyjki macicy i jajników
Wynik HP: na razie brak
Terapia hormonalna: Ovestin krem

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Marzena17 » 11 cze 2019, o 13:55

Aneczko, ja też biegałam jak w ukropie do ostatniej chwili. Mąż mówił, żebym odpoczęła, ale tyle było tego wszystkiego..
W czwartek przed operacją, już byłam znużona nicnierobiwniem. Na szczęście jestem towarzyska i czas szybko leciał na ploteczkach z towarzyszką niedoli Teteską. A teraz muszę uważać, bo jak trochę coś porobie( bez dźwigania itp), to od razu brzuchol robi się twardy i ciągnie, więc fik do łóżeczka...Czasem, to palec boli od tego pokazywania....Aneczko, mam Ciebie w myślach i sercem jestem z Tobą. Widziałas jakiego potwora wychodowałam?... 15/12/11 Pozbyłam się go. Dobrze go ta qlaira wyżywiła. Teraz czas na Ciebie. %%- %%- %%- %%-
Marzena17
 
Posty: 669
Dołączył(a): 11 maja 2019, o 20:32
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiek: 49
Data operacji: 24 maja 2019
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: Mięśniaki, krwotoczne miesiączki
Zakres operacji: Macica i jajniki. Macica w dniu zabiegu 15/12/11cm
Wynik HP: Ok
Terapia hormonalna: Qlaira rok i 4 miesiące przed operacją.

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Anita71 » 11 cze 2019, o 13:58

Aneczko przeczytalam nie usnelam absolutnie nie! A moze kup bilet przez internet?
Anita71
 
Posty: 3531
Dołączył(a): 27 sty 2019, o 21:51
Wiek: 48
Data operacji: 17 grudnia 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: ogniska rozrostu gruczołowego z atypią w obrębie polipa endometrialnego, mięśniaki
Zakres operacji: wycięcie macicy z przydatkami
Wynik HP: wynik jak po wyłyżeczkowaniu
Terapia hormonalna: nie miałam

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Aneczka15 » 11 cze 2019, o 14:18

Nijak nie umiem, pojadę dzisiaj już z mężem samochodem:)
Aneczka15
 
Posty: 1359
Dołączył(a): 21 mar 2019, o 20:19
Wiek: 50
Data operacji: 18 czerwca 2019
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniak trzonu macicy uciskający splot nerwowy(krzyżowy), torbiel okolic jajowodu
Zakres operacji: Laparotomia, usunięcie trzonu macicy i jajowodów z pozostawieniem szyjki macicy i jajników
Wynik HP: na razie brak
Terapia hormonalna: Ovestin krem

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Aneczka15 » 11 cze 2019, o 14:21

Marzenko, rzeczywiście POTWORNA była ta Twoja macica. Co to człowiek potrafi sobie wyhodować l👾
Aneczka15
 
Posty: 1359
Dołączył(a): 21 mar 2019, o 20:19
Wiek: 50
Data operacji: 18 czerwca 2019
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniak trzonu macicy uciskający splot nerwowy(krzyżowy), torbiel okolic jajowodu
Zakres operacji: Laparotomia, usunięcie trzonu macicy i jajowodów z pozostawieniem szyjki macicy i jajników
Wynik HP: na razie brak
Terapia hormonalna: Ovestin krem

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Anita71 » 11 cze 2019, o 17:58

Aneczko ja też nie umiem tylko tak się mądrzę :D
Anita71
 
Posty: 3531
Dołączył(a): 27 sty 2019, o 21:51
Wiek: 48
Data operacji: 17 grudnia 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: ogniska rozrostu gruczołowego z atypią w obrębie polipa endometrialnego, mięśniaki
Zakres operacji: wycięcie macicy z przydatkami
Wynik HP: wynik jak po wyłyżeczkowaniu
Terapia hormonalna: nie miałam

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Stynka » 11 cze 2019, o 20:16

Aneczko,
jeszcze raz dzięki za przestrogę przed skarpetkami ;) I za info, żeby nie zdzierać, nie ucinać itd. :(
Trzymam kciuki, za wszelkie poczynania :-bd
Ps.
Aneczko, Anita ... pochwalę się, że potrafię biletu kupować przez internet :D
Ps.ps.
I chcę Wam powiedzieć, że kiedyś, dawno temu miałam psa :o3 Czarny pudel - średni, ale wyrosło mu się na wyższego ;) Dwa razy w roku strzyżenie... nie dał się w tę uliczkę i do tej bramy zaciągnąć ;) Bał się, jak przed wizytą u weterynarza ;)
Stynka
 
Posty: 1338
Dołączył(a): 25 gru 2018, o 21:42
Wiek: 55
Data operacji: 3 grudnia 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy G3
Zakres operacji: rozszerzone usunięcie macicy z przydatkami
Wynik HP: potwierdzony G3; naciek ogniskowo zajmuje 3/4 mięśnia
Terapia hormonalna: aktualnie brak

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez olikkk » 11 cze 2019, o 20:58

Przez Internet najprościej i czas zaoszczędzisz i nerwy i troszkę grosza ;)
Staram się korzystać jak jadę gdzieś dalej i mogę szybciej zarezerwować bilet, opłaca się :kolobok_yes:
Obrazek Obrazek Obrazekolikkk
Avatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
 
Posty: 16012
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 15:55
Lokalizacja: Śląsk
Wiek: 0
Data operacji: 23 lutego 2010
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Anita71 » 11 cze 2019, o 21:17

Stynko miałam kiedyś pudelka teraz mam jego syna zmieszanego z fajną suczka że schroniska, raz jest nasza i wyszedł śmieszny pdiak gdzieś dałam jego fotkę na Syrenkowie. I ten mój pudelek był charaktery, nie cierpiał gdy chciałam go ścinać, oj był on charaktery był :ymparty:
Anita71
 
Posty: 3531
Dołączył(a): 27 sty 2019, o 21:51
Wiek: 48
Data operacji: 17 grudnia 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: ogniska rozrostu gruczołowego z atypią w obrębie polipa endometrialnego, mięśniaki
Zakres operacji: wycięcie macicy z przydatkami
Wynik HP: wynik jak po wyłyżeczkowaniu
Terapia hormonalna: nie miałam

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Anita71 » 11 cze 2019, o 21:19

Miało być: teraz jest nasza i śmieszny psiak!
Anita71
 
Posty: 3531
Dołączył(a): 27 sty 2019, o 21:51
Wiek: 48
Data operacji: 17 grudnia 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: ogniska rozrostu gruczołowego z atypią w obrębie polipa endometrialnego, mięśniaki
Zakres operacji: wycięcie macicy z przydatkami
Wynik HP: wynik jak po wyłyżeczkowaniu
Terapia hormonalna: nie miałam

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Stynka » 11 cze 2019, o 21:42

Jakieś błędy się wkradają :) Kupuję bilety przez internet, i tak jak olikkk pisze, można zaoszczędzić.
ANita, wiem że miałaś pudla, bo o tym pisałaś :) Mój pudel też bardzo charakterny był, oj bardzo :ymblushing: Opiszę po powrocie z onkologii w wątku o psach :)
Stynka
 
Posty: 1338
Dołączył(a): 25 gru 2018, o 21:42
Wiek: 55
Data operacji: 3 grudnia 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy G3
Zakres operacji: rozszerzone usunięcie macicy z przydatkami
Wynik HP: potwierdzony G3; naciek ogniskowo zajmuje 3/4 mięśnia
Terapia hormonalna: aktualnie brak

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Anita71 » 11 cze 2019, o 21:43

Czekam z utęsknieniem...
Anita71
 
Posty: 3531
Dołączył(a): 27 sty 2019, o 21:51
Wiek: 48
Data operacji: 17 grudnia 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: ogniska rozrostu gruczołowego z atypią w obrębie polipa endometrialnego, mięśniaki
Zakres operacji: wycięcie macicy z przydatkami
Wynik HP: wynik jak po wyłyżeczkowaniu
Terapia hormonalna: nie miałam

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez KaTkA » 11 cze 2019, o 22:45

Hej Aneczka15,
Widzę pracowity czas 😊
U mnie też, ostatnie podrygi w pracy i w piątek szpital... Umrę z nudów albo z nerwów w końcu. 3 dni czekania,

Jeszcze staram się nie myśleć, trzymać te myśli na wodzy, ale coś już tam się kołacze z tyłu głowy, przestaje być komfortowo.
Łykam espumissan zgodnie z zaleceniami..
KaTkA
Avatar użytkownika
KaTkA
 
Posty: 134
Dołączył(a): 12 maja 2019, o 13:47
Wiek: 38
Data operacji: 17 czerwca 2019
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: naciekająca endometrioza (pochwa, jelito grube, kość krzyżowa i biodrowa, pęcherz moczowy)
Zakres operacji: resekcja fragmentu jelita grubego, histerektomia,
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: brak (jajniki ocalone)

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Aneczka15 » 12 cze 2019, o 00:00

A ja jadłam wafle ryżowe zamiast chleba i się przytkałam. Myślałam, ze zdrowe i lekkie, a tu ooo. Espumisan też łykam od wczoraj. Jakoś chyba KaTko przepękamy? :)
Aneczka15
 
Posty: 1359
Dołączył(a): 21 mar 2019, o 20:19
Wiek: 50
Data operacji: 18 czerwca 2019
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniak trzonu macicy uciskający splot nerwowy(krzyżowy), torbiel okolic jajowodu
Zakres operacji: Laparotomia, usunięcie trzonu macicy i jajowodów z pozostawieniem szyjki macicy i jajników
Wynik HP: na razie brak
Terapia hormonalna: Ovestin krem

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Szklanka » 12 cze 2019, o 05:25

Ja do ostatniej chwili przed pierwszym szpitalem pracowałam. Przygotowywałam dokumenty dziewczynom do mojego sztandarowego projektu, który one miały przejąć. Ale potem i tak byłyśmy na łączach :) A praca pozwalała mi nie myśleć o szpitalu, o zabiegu. Wiem u mnie się potoczyło szybko, od skierowania do terminu przyjęcia minęły zaledwie 12 dni. Więc ja się musiałam wyrobić w tym czasie w pracy. A Ty Aneczko i inne dziewczyny, już trochę czekacie, to też inaczej jest. Ale macie Nas :D Jakbym wcześniej znała Syrenkowo też byłoby inaczej, tak myślę....

Aneczko wafle ryżowe są be.... Działają zatwardzająco i mają jak ryż wysoki indeks glikemiczny. To już lepiej pieczywo chrupkie. Albo nie rezygnuj z chleba tylko go ogranicz.
Kochać i tracić, pragnąć i żałować,
Padać boleśnie i znów się podnosić,
Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!"
Oto jest ŻYCIE: nic, a jakże dosyć..


/Leopold Staff/
Avatar użytkownika
Szklanka
 
Posty: 637
Dołączył(a): 16 gru 2018, o 00:04
Lokalizacja: Zagłębie Miedziowe
Wiek: 41
Data operacji: 19 grudnia 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: Pierwsza operacja 19.12.2018: mięśniaki na macicy, guz na lewym jajniku
Druga operacja 14.03.2019: zły wynik HP z pierwszej operacji
Zakres operacji: Pierwsza operacja: macica z szyjką i przydatkami, cięcie poziome
Druga operacja: sieć większa, węzły chłonne biodrowe, ściana otrzewnej, cięcie pionowe
Wynik HP: Pierwsza operacja: rak endometrioidalny jajnika lewego G2, Figo IA
Druga operacja: OK
Terapia hormonalna: Nie mam takiej jeszcze

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Aneczka15 » 12 cze 2019, o 09:45

No właśnie... Nie wiedziałam o tych waflach. Przyjaciółka mi powiedziala, a teraz Ty. Ale by się narobiło... A w ogóle Szklaneczko to Ty jesteś mega dzielną Syrenką , naprawdę szacun:)
Aneczka15
 
Posty: 1359
Dołączył(a): 21 mar 2019, o 20:19
Wiek: 50
Data operacji: 18 czerwca 2019
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniak trzonu macicy uciskający splot nerwowy(krzyżowy), torbiel okolic jajowodu
Zakres operacji: Laparotomia, usunięcie trzonu macicy i jajowodów z pozostawieniem szyjki macicy i jajników
Wynik HP: na razie brak
Terapia hormonalna: Ovestin krem

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Kama » 12 cze 2019, o 10:50

Aneczko a może szklanica zmiksowanych truskawek i kefir Cię odetka. Ja teraz mam smaka tylko na surowe owoce i warzywa ub gotowane warzywa. Mięso mnie odrzuca. Kawa też jakoś nie bardzo idzie.
Avatar użytkownika
Kama
 
Posty: 158
Dołączył(a): 25 kwi 2019, o 21:36
Wiek: 39
Data operacji: 7 czerwca 2019
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniak srodscienny w trzonie macicy
Zakres operacji: Wyłuszczenie mięśniaka oraz usuniecie licznych zrostów otrzewnowych
Wynik HP: .OK
Terapia hormonalna: .

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Marzena17 » 12 cze 2019, o 11:32

Aneczko, weź do szpitala wkładki higieniczne, możesz te bardziej chłonne. Mnie podpaski nie były potrzebne, bo miałam minimalne plamienia, a wkładki się przydały. A teraz takie upały.... :-h
Marzena17
 
Posty: 669
Dołączył(a): 11 maja 2019, o 20:32
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiek: 49
Data operacji: 24 maja 2019
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: Mięśniaki, krwotoczne miesiączki
Zakres operacji: Macica i jajniki. Macica w dniu zabiegu 15/12/11cm
Wynik HP: Ok
Terapia hormonalna: Qlaira rok i 4 miesiące przed operacją.

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez Aneczka15 » 12 cze 2019, o 17:03

Chyba się rozpłynę na tym łóżku. Wkładki przygotowane i podpaski i puderek dla niemowkąt, bo mi się uda sklejają i cycki też... :) Podkładki na sedes w końcu zdobyłam, ale nie ma rurek dla dzieci p/kolkowych. Oby nie były potrzebne. A przez internet już nie dojdą...
Aneczka15
 
Posty: 1359
Dołączył(a): 21 mar 2019, o 20:19
Wiek: 50
Data operacji: 18 czerwca 2019
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniak trzonu macicy uciskający splot nerwowy(krzyżowy), torbiel okolic jajowodu
Zakres operacji: Laparotomia, usunięcie trzonu macicy i jajowodów z pozostawieniem szyjki macicy i jajników
Wynik HP: na razie brak
Terapia hormonalna: Ovestin krem

Re: I mnie dopadło... Aneczka15

Postprzez belli812 » 12 cze 2019, o 19:22

Ania wygląda na to, że idziesz na wojnę =))
belli812
 
Posty: 864
Dołączył(a): 29 cze 2018, o 17:57
Wiek: 54
Data operacji: 22 lutego 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: mięśniaki olbrzymie, anemia, bardzo obfite miesiączki.
Zakres operacji: usunięcie macicy, szyjki i jajników
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: systen50

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości