Ja niestety nie mogę się wypowiadać w tej kwestii ale zaufaj naszym syrenkom

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.





Piszę w tym wątku, bo to jest ciąg dalszy. Byłam u mojej pani doktor i dostałam miesiąc zwolnienia. Nawet nie prosiłam o tyle, powiedziałam tylko,że potrzebowałabym jeszcze zwolnienie i dostałam do 4 maja
Okazało się ,że miałam bardzo agresywnego wirusa - dopiero teraz mi powiedziała, że sama miała stracha o mnie
Pochwaliła mnie także, że bardzo dzielnie to przyjęłam i dzielnie znosiłam od samego początku, ale to nie było tak
Na zewnątrz nie pokazywałam nic, ale po nocach płakałam w poduszkę i pytałam "dlaczego ja????". I tak było długo. Pewnie wszystkie tak miałyście. Prawdziwe jest powiedzenie " co nas nie zabije to nas wzmocni". Zmykam teraz do mojej mamy na kawusię na jej prześlicznym ogródku. Pogoda u nas jest piękna

Pani doktor też nie miała wątpliwości co do zasadności przedłużenia zwolnienia, więc miałyśmy rację


Ojjj, gdybyście mieszkały bliżej zaprosiłabym Was na kawę 
no i zaniedbane chałupy! Odpoczywaj, zdrowiej a ciasta możesz piec- taki wysiłek dozwolony 

Jak zrobię jakieś ciacho to wirtualnie Was poczęstuję
Wtedy tylko mnie kuperek się powiększy
Od tygodnia myślałam o powrocie do pracy i miałam walkę wewnętrzną. Teraz lajcik 



) teraz widzę, że dziewczyny miały rację, a w pracy szał przedświąteczny. Przez te kolejne 30 dni wejdę już na obroty. Żeby tylko za bardzo mi się nie spodobało na tym zwolnieniu 
W sobotę byłam na festynie przez parę godzin, robiłam oprawę fotograficzną. Niby nic nie robiłam, chodziłam i robiłam zdjęcia, a w niedzielę odchorowałam, spuchłam cała i nie miałam na nic siły. Może więc to jeszcze faktycznie nie czas na powrót 


Powrót do Zwolnienie chorobowe po operacji usuniecia macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość