Mnóstwo pytań i wątpliwości, ale po kolei
Operacja przede mną, za dwa dni jadę się jeszcze skonsultować z kolejnym lekarzem, amputacja trzonu macicy wyznaczona na 25 listopada (przyjęcie do szpitala). Największe moje zmartwienie i wątpliwość to dochodzenie do siebie po operacji. Mam macicę mięśniakowatą - bardzo dużą, szybko urosła, nagle i niespodziewanie. Mieszkam sama z dużym psem - labradorką moja kochaną i pytanie - jak to jest ze spacerami. Ona wszystkich kocha, cieszy się, skacze, biega, ciągnie. A ja chcę jak najszybciej móc się nią zajmować i wychodzić z nią na spacery. Nigdzie nie widzę, żeby ktoś pisał jak to jest ze spacerami z psem po operacji.


Coś wiem o tym. Mój waży 6kg i muszę go znosić i wnosić na drugie piętro, ale to jest klatka schodowa, więc na tyłku nie pojeżdżę.
Musimy nosić piesia, bo biodra mu siadają, dzięki temu uniknął operacji.