Strona 1 z 1

Mnóstwo pytań i wątpliwości, ale po kolei

PostNapisane: 20 paź 2025, o 21:46
przez aleksandraphoto
Operacja przede mną, za dwa dni jadę się jeszcze skonsultować z kolejnym lekarzem, amputacja trzonu macicy wyznaczona na 25 listopada (przyjęcie do szpitala). Największe moje zmartwienie i wątpliwość to dochodzenie do siebie po operacji. Mam macicę mięśniakowatą - bardzo dużą, szybko urosła, nagle i niespodziewanie. Mieszkam sama z dużym psem - labradorką moja kochaną i pytanie - jak to jest ze spacerami. Ona wszystkich kocha, cieszy się, skacze, biega, ciągnie. A ja chcę jak najszybciej móc się nią zajmować i wychodzić z nią na spacery. Nigdzie nie widzę, żeby ktoś pisał jak to jest ze spacerami z psem po operacji.

Re: Mnóstwo pytań i wątpliwości, ale po kolei

PostNapisane: 20 paź 2025, o 23:21
przez olikkk
Witam Cię serdecznie u nas :ymhug:
Niestety nie odpowiem, bo nie posiadam psa :-?
Z tego co wiem, sporo naszych Syrenek ma i mam nadzieję, że przyjdą z pomocą i podpowiedzą jak sobie radziły z tym problemem :x
Podejrzewam jednak, że pierwsze tygodnie niestety będą dość problematyczne jeśli pies jest taki jak piszesz =((

Re: Mnóstwo pytań i wątpliwości, ale po kolei

PostNapisane: 21 paź 2025, o 05:38
przez Bogney47
Dzień dobry:) Jestem po operacji miesiąc. Mam pieska małego yorka (staruszek) ale mam też ogród na który go po prostu wypuszczam więc za bardzo nie pomogę. Moja Pani doktor od razu przed operacja informowała mnie że przez pierwsze tygodnie po operacji nie można jednak wyprowadzać pieska ponieważ on ciągnie itd...i może zrobić krzywdę:( Mam nadzieję że nie bawem odezwą się Syrenki które mają więcej doświadczenia w tym temacie.
Pozdrawiam serdecznie:)

Re: Mnóstwo pytań i wątpliwości, ale po kolei

PostNapisane: 21 paź 2025, o 18:48
przez Marzena17
Witaj,
to prawda, wyprowadzanie psa i to dużego nie jest dobre dla nas po operacji. Może masz możliwość pomocy rodziny, przyjaciół i musisz przygotować zapasy, pomrozić w małych porcjach, bo po operacji nie dasz rady ani robić zakupów, ani stać przy kuchence. Nie można podnosić rąk, ani się schylać.
To poważna operacja i jak się wygoisz, tak będzie wyglądać Twoje późniejsze życie.
Zadbaj o siebie. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało :ymhug: :-bd

Re: Mnóstwo pytań i wątpliwości, ale po kolei

PostNapisane: 22 paź 2025, o 15:32
przez ASAJ75
Musisz znaleźć wyprowadzacza. Po pierwsze będziesz słabsza. Po drugie- nie wolno Ci dźwigać i się schylać, a jak Cię jeszcze psina pociągnie- to sobie ponaciągasz i pozrywasz. A musisz się wygoić pporządnie- to gwarancja powrotu do pełnego zdrowia.
Moja suka waży 7 kg, po mojej operacji łono mi dźwigać max 5 kg do końca życia i jest klops bo pierdołka nie umie chodzić po ażurowych schodach. Żąda noszenia- a że mąż mi często wyjeżdża a dzieci już poza domem to niestety- robię sobie krzywdę- na szczęście tylko 12 stopni, ale jednak.
Nie napisałaś czy będziesz miała laparoskopowo czy cięcie- po cięciu klasycznym będziesz dochodzić do siebie dłużej.
Generalnie w środku goimy się do pół roku…

Re: Mnóstwo pytań i wątpliwości, ale po kolei

PostNapisane: 22 paź 2025, o 19:33
przez Marzena17
Asaj jest na to sposób, żebyś nie dźwigała pieska.
Nie rób tego na stojący, tylko na siedzący. Przekładaj pieska na następny stopień, siedząc na poprzednim i przemieszczaj się bez pieska. Na siedzący podnoś słodziaka. Na siedzący nie obciążasz brzuszka.
Pozdrawiam cieplutko :x

Re: Mnóstwo pytań i wątpliwości, ale po kolei

PostNapisane: 22 paź 2025, o 20:55
przez ASAJ75
Tak robię, ale się skubana niecierpliwi i wyrywa…

Re: Mnóstwo pytań i wątpliwości, ale po kolei

PostNapisane: 23 paź 2025, o 19:06
przez Marzena17
No te pieski ;) Coś wiem o tym. Mój waży 6kg i muszę go znosić i wnosić na drugie piętro, ale to jest klatka schodowa, więc na tyłku nie pojeżdżę. :D Musimy nosić piesia, bo biodra mu siadają, dzięki temu uniknął operacji.