Strona 1 z 1

Plamienie po całkowitej histerektomii laparoskopowej

PostNapisane: 30 mar 2025, o 20:25
przez Asio
Witajcie.🫶🏼
Założyłam nowy wątek ponieważ mimo że o plemieniu już są tematy to na mój problem nie znalazłam odpowiedzi.

Jestem 26 dni po usunięciu macicy, jajników i szyjki macicy metoda laparoskopową. Została tylko pochwa i zszyto ją. Jestem po menopauzie.
Tydzień po operacji zaczęłam plamić, plus intensywny zapach, poszłam na oddział i dostałam antybiotyk, cyklonamine i żel. Było coraz lepiej a po tygodniu powtórka ale tym razem krew była świeża. Nie jest to krwawienie a plamienie. Tylko w ubikacji na papierze to widać. Minimalnie na bieliźnie
Znowu oddział i badanie . Lekarz stwierdził że szwy ok, pochwa podrażniona. Dalej dostałam cyklonamine.
Znowu kilka dni coraz lepiej . Wczoraj zaczęłam żel z aplikatora (od lekarza ) aby zmniejszyć podrażnienie pochwy. No i dzisiaj ślady w łóżku, znowu świeża krew, ni to glutki ni skrzepy malutkie. Teraz już ciemniejsze, to plamienie ale najbardziej intensywne. We wtorek będzie 4 tygodnie od operacji
Czy któraś z Was po całkowitej histerektomii miała plamienia z pochwy? Skąd mi to leci? Zaczynam świrować i tracę optymizm Mimo że nawet po krwotoku z rany po operacji trzymałam się dzielnie.
Do tego ciągle bardzo mnie boli w miejscu po jajniku lub wyrostku robaczkowym. Czuję to przy minimalnym zgięciu. USG mam dopiero w połowie kwietnia.
Staram się jak mogę być cierpliwa i uważać na każdy ruch ale ile można:(
Lekarz twierdzi że nie powinnam już krwawić ale nie widzi powodu do niepokoju bo szwy są ok... Tylko skoro szwy są ok to skąd to krwawienie? A przecież już 15 dni przyjmuję cyklonamine i rutinoscorbin.
Gdybym miała coś więcej poza zszytą pochwą, a tak, no dlaczego plamię?
Powiedzcie czy któraś miała podobnie? Co radzicie, gdzie się udać?
Pomocy, bo łapię załamkę:(

Re: Plamienie po całkowitej histerektomii laparoskopowej

PostNapisane: 30 mar 2025, o 20:59
przez ASAJ75
4 tygodnie to krótko. Szwy się mogą rozpuszczać, może po prostu masz „ rzadką” krew, raczej to nic niepokojącego. Ja zaczęłam plamić właśnie po 4 tygodniach, ale trwało to max 3 dni, cyklonamina nie była potrzebna…
Mam nadzieję oszczędzasz się, nie dźwigasz? Bo to mogłoby być powodem. Sexu jeszcze nie uprawiasz, prawda? Gorących kąpieli nie bierzesz?
Pobolewania wewnątrz, to normalne… co jakiś czas będzie coś kłuć, ciągnąć, w końcu wszystko się tam goi. Nawet przez rok.

Re: Plamienie po całkowitej histerektomii laparoskopowej

PostNapisane: 30 mar 2025, o 22:19
przez Asio
Czytałam tutaj przed operacją mnóstwo wątków. Wydawało mi się że jestem świadoma co potem. Nastawiłam się na cierpliwy i stopniowy powrót do zdrowia . Poza tym mam Hashimoto. To też trochę rozwala system.
No ale jeżeli lekarz mi mówi że nie powinnam już po 2 tygodniach plamić. A ja od dwóch tyg. przyjmuje cyklonamine i krwawię to zaczynam się obawiać. Wyniki krwi miałam sprawdzane po operacji bo miałam krwawienie z dzięki i musieli doszywać.
Najbardziej mnie niepokoi, że to tak falami. Raz jest czysto a po kilku dni ponownie plamienie

Staram się być bardzo oszczędna. Robię wszystko z głową. Nie przemęczam się oczywiście.