jestem tu nowa. Dwa tygodnie temu i dwa dni jestem po operacji. Łożysko centralnie przodujące nad szyjka macicy i przyrosniete do poprzedniego cc. Niby wiedziałam że tak może się stac bo lekarze mnie informowali że pod czas operacji może dojść do krwotok u dlatego też był już odpowiedni zespół lekarzy przygotowany krew w razie czego też zaopatrzona. Zrobili to z głową. Dlatego też czuje się ok. Tylko ja... nie umiem dojść do siebie psychicznie . Usunęli mi wszystko z wyjątkiem jajników. A bym zapomniała pęcherz mi przecieli i na 3 tygodnie mam cewnik zostało mi 5 dni...mam zdrowa śliczna córkę i wiem że postawiła bym tak samo tylko prosiła bym lekarza o pozostawienie szyjki. Gdy mu o tym powiedziałam bo już byłam na wizycie po 10 dniach chciał mnie obejrzeć czy jest ok. Powiedział że tak musiał że różne paskudstwa lubią się potem przytrafić a tak mam "spokój "mówię że miałam pecha on ze szczęście że ŻYJE ratowali mi życie. I gdybym dzieci wcześniej nie miała postąpił by tak samo. Wszystko niby rozumiem ale czuję się źle psychicznie czuje się inna.boje się jak to będzie po tych 6 tygodniach..bardzo kocham swojego męża on jest jedynym wsparciem dla mnie tylko on wie co się stało mówi że kocha mnie jeszcze bardziej że poświęcilam się dla małej i ja wiem też pomimo bólu psychicznego zrobila bym tak samo. Nikomu o tym nie chce mówić osoba która powinna o tym wie. Ale martwię się że z czasem będzie miał dość mojego zmiennego nastroju. Jeden dzień nie podobny do drugiego.
.Przeżywasz teraz trudny okres ,ale wszystko się wyprostuje za jakiś czas ,masz dzieciątko ,żyjesz .Zostawili ci jajniki ,więc nie będziesz miała wahań hormonalnych .bez macicy będziesz się czuja tak samo ,tylko okresu nie będziesz miała ,zapomnisz o tej operacji ,sex też będzie dobry ,tylko potrzebujesz czasu .pozdrawiam cię i ucałuj maleństwo.syrenki będą cię wspierały,



