
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.

, ale teraz nie warto rozpamiętywać "co by było gdyby", ciesz się życiem i dziećmi, z czasem o wszystkim co było najgorsze zapomnisz, a pozostaną tylko te dobre wspomnienia, a uśmiechy dzieci z pewnością Ci to wynagrodzą, szkoda tylko,że na pomoc rodziny nie możesz liczyć, dobrze chociaż, że masz w porządku sąsiadkę i to taką, która sama zaoferowała pomoc, porozmawiaj może z mężem, może mógłby wziąć trochę wolnego czy nawet opiekę, bo przecież to jest wyjątkowa i trudna dla Was wszystkich sytuacja.



Bulbinka

Bulbinka
Ale wczoraj naprawdę dobrze się czułam, wszystko robiłam powoli i ze spokojem, oczywiście nie biegałam i nie dźwigałam zbyt dużo towarów.


z każdym dniem powinno być lepiej ,ale

Bulbinka
On jest grzeczny, w autobusie się nie wiercił mi na kolanach (wie, że nie można uciskać mi brzucha), w poczekalni u lekarza poczekał, butelkę z wodą i kupione zabawki sam dźwigał w swoim plecaku.

usunięta macica 1 marzec 2011.łódzkie..1965..

Cuda się zdarzają
cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość 
Bulbinka
No to kciuki trzymajcie za moje jajniczki
(hehe, ale zdrobnienie)
oby więcej takich osób na Twojej drodze.


Powrót do Usunięcie macicy z powodu komplikacji okołoporodowych
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość