Rak trzonu macicy g1 - Maja7612
witam kochane syrenki ,jestem już z Wami troszkę ale dopiero teraz odważyłam się napisać .Może zacznę od początku zawsze miałam bardzo obfite a wręcz krwotoczne miesiączki pierwsze 3 dni masakra cała paczka podpasek i tak zawsze" przemokłam " w związku z tym anemia itp.Chodziłam do mojej Pani ginekolg i stwierdziła powiększenie macicy przepisała mi tabletki antykoncepcyjne no i kontrole od recepty do recepty.Wszystko wydawało sie być ok macica pięknie obkurczała sie janiki czyściutkie ,ale ja wciąz nie miałam siły i chudłam troszkę to chudniecie mi pasowało bo miesciłam sie w rozmiar 34 a zasze miałam troszkę problem z prawidłową wagą .Lampka kontrolna zaświeciła mi się kiedy dostałam krwawienia w połowie cyklu mimo brania tabletek ,poszłam do mojej gin ale ona to zbagatelizowała i powiedziała że organizm mi się do nich przyzwyczaił i dała mi inne.Po 3 opakowaniach znów problem powtórzył się,więc wymyśliła że może to od stresu .Pomyślałam wtedy że to możliwe bo mój mąż po 19 latach udanego związku zaczął przechodzić kryzs obwiniając mnie o wszystko a najbardziej za brak sexu muszę przyznać ze od 3 lat faktycznie raz ,moze dwa w miesiącu ale ja poprostu cały czas byłam zmęczona i było mi zimno całymi dniami mogłabym spać .Konflikt do tego stopnia się zaostrzył ze przestał ze mną rozmawiac kiedy sie chciałam przytulic odpychał pokazywał całym swoim zachowaniem ze ma mnie centralnie w d.....Przed świetami Wielkanocnymi dostałam krwotoku syn zawiózł mnie do szpitala ,tam lekarz mnie zbadał zrobił badanie krwi i stwierdził ze to jakies zaburzenia hormonalne bo on tu nic nie widzi ,ale dla spokojności zrobi mi łyżeczkowanie ale jak on to podkreslił dla formalności.
Po 14 dniach telefon że mam szybko skontaktować się z ordynatorem oddziałau gin. wiedziałam że to nie wrózy nic dobrego i miałam racje rozrost złozony z atypią dużego stopnia,ogniskowo cechy raka gruczołowego no i ruszyła lawina skierowanie do Co tam diagnoza i usunięcie wszystkiego .Dla spokojnosci sumienia skonsultowała sie jeszcze z innym gin .profesorem który stwierdził że to na 95% jest pomyłką i takie rzeczy sie zdarzaja bo on tu nic nie widzi endometrium do 3m .Zlecił jeszcze raz abrazje ale niestety wyszło materiał w pełni niejasny strzępki gruczołow atypowych ,ogniskowo metaplazja płaskonabłonkowa ,fragmenty endometrium dyshormoicznego 24.05.2016 operacja laporoskopowo usunieta macica z przydatkami i węzły chłonne biodrowo-załonowe .Po 4 dnia wyszlam do domku jednak dostałam wysokiej gorączki i znów szpital 2 tygodnie stan zapalny.Po 2 godniach odebrałam wynik Adenocarcinoma endometrioidale G-1 p1a Węzły chłonne czysciutkie .Lekarz prowadzacy stwierdził ze to juz koniec mam sie kontrolowac co 3 miesiace i zwracać szczególną uwagę na piersi tak tez czynie do dnia dzisiejszego ale mam straszne doły placze w poduszkę i wymyślam czarne scenariusze myśle ze to hormony a szczegolnie ich brak .
Po 14 dniach telefon że mam szybko skontaktować się z ordynatorem oddziałau gin. wiedziałam że to nie wrózy nic dobrego i miałam racje rozrost złozony z atypią dużego stopnia,ogniskowo cechy raka gruczołowego no i ruszyła lawina skierowanie do Co tam diagnoza i usunięcie wszystkiego .Dla spokojnosci sumienia skonsultowała sie jeszcze z innym gin .profesorem który stwierdził że to na 95% jest pomyłką i takie rzeczy sie zdarzaja bo on tu nic nie widzi endometrium do 3m .Zlecił jeszcze raz abrazje ale niestety wyszło materiał w pełni niejasny strzępki gruczołow atypowych ,ogniskowo metaplazja płaskonabłonkowa ,fragmenty endometrium dyshormoicznego 24.05.2016 operacja laporoskopowo usunieta macica z przydatkami i węzły chłonne biodrowo-załonowe .Po 4 dnia wyszlam do domku jednak dostałam wysokiej gorączki i znów szpital 2 tygodnie stan zapalny.Po 2 godniach odebrałam wynik Adenocarcinoma endometrioidale G-1 p1a Węzły chłonne czysciutkie .Lekarz prowadzacy stwierdził ze to juz koniec mam sie kontrolowac co 3 miesiace i zwracać szczególną uwagę na piersi tak tez czynie do dnia dzisiejszego ale mam straszne doły placze w poduszkę i wymyślam czarne scenariusze myśle ze to hormony a szczegolnie ich brak .

. Mocno się trzymaj
. Dobrze, że to już koniec, jak powiedział lekarz. Głowa do góry. Spróbuj może fitohormonów na te płacze. Pozdrawiam cieplutko i życzę dużo zdrowia 
Maria

dziękuję dziewczyny za dobre słowa ,fitohormony stosowałam przy pierwszych uderzeniach goraca ale niewiele pomagało wiec zrezygnowałam i pod tym względem jest ok miewam czasami ale to sporadycznie jak się zdenerwuje albo wieczorem jak jest zbyt ciepło w pokoju .Najgorszym moim dylematem są węzły chłonne niektórzy lekarze stwierdzili że nie było aż takiej potrzeby żeby je wyciąć. Niestety juz ich nie mam i z tego powodu czuję zmęczenie nóg jak tylko pochodze troszkę wiecej ,chciałabym wyruszyć w góry bo je uwielbiam ale mam obawy czy podołam wyzwaniu i czy nie dostanę jakiegoś obrzęku.
Boże co dzieje się z tymi lekarzami ,czy tylko idąc prywatnie można liczyć na uprzejmość ,nie przejmuj się Maju ,po prostu brak mi słów ,co do starzenia to bzdury nie czuje bym szybciej się starzała ,a jeżeli chodzi o twoje odczucia co do męża to nie dziwię się że boli to co zrobił i nie tak łatwo zapomnieć że nie można liczyć na najbliższą osobę ,wiem coś o tym i nie wiem czy jakiekolwiek tabletki dają zapomnieć trzymaj się Maju zdrówka życzę

co za wredne babsko z niej ,a gdzie wrażliwość dla pacjenta ,może warto by złożyć na nią skargę do Nfz ,tyle się teraz mówi o wrażliwości i tolerancji ,a tu u lekarza takie nieprzyjemności Cię spotkały.A gdyby przyszedł do niej ktoś bez nogi to co by mu powiedziała ,że kulawiec z niego
W głowie się nie mieści.