Strona 1 z 2

Miesniak macicy + HSIL Agniecha

PostNapisane: 30 paź 2016, o 05:57
przez Agniecha
Witajcie. Jestem tu nowa. Czytałam Wasze wpisy i porady przed operacją, którą miałam przeszło tydzień temu. Byłam przerażona ale jednocześnie pozytywnie nastawiona. Jechałam na salę operacyjną z przeświadczeniem, ze wytna co trzeba i koniec problemów. Z racji miesniaka w macicy i HSIL w cytologii miałam usuniętą macice z przydatkami bez jajników. Bólu się nie bałam i operacje też już miałam (3× kregosłup) więc szybko wróciłam do domku i prawie normalnie już w nim funkcjonuje. Do czasu... telefonu ze szpitala. Sekretarka zadzwoniła i zaprosiła mnie na rozmowę z ordynatorem. Wyniki przy wypisie kazali mi odebrać po 2 tygodniach. A tu już po tygodniu telefon i wizyta u głównego ordynatora, który mnie nie operowal i nawet mnie na oczy nie widział... Wieści muszą być tragiczne... Czy którąś z Was też tak informowano??? Zawsze pozostaje nadzieja, że wygrałam konkurs na pacjętkę roku ;)

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 30 paź 2016, o 10:07
przez maria
Witaj Agnieszko cieszę się że już powolutku dochodzisz do siebie ,nie wiem po co wzywają Cię do szpitala może wygrałaś konkurs na najładniejszą pacjentkę ;) ,a tak na serio nie chcę martwić bo może rzeczywiście coś tam nie dopatrzyli i chcą z Tobą porozmawiać ,ja niestety nie miałam tyle szczęścia też po paru dniach gdy wróciłam po operacji do domu dostałam telefon bym przyjechała na rozmowę do szpitala ,ja niestety jechałam już do szpitala z wynikiem nowotwór złośliwy ,lekarz chciał tylko powiedzieć że wynik jest bardzo zły i muszę podjąć natychmiast dalsze leczenie ,ale myślę że u Ciebie będzie inaczej ,trzymaj się kochana cieplutko Maria :x

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 30 paź 2016, o 18:54
przez Marzenka
Agnieszko,bez względu na powód tego telefonu-życzę Ci sił :ymhug: :-*

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 30 paź 2016, o 21:44
przez maria53
Agnieszko ...ja dostałam list polecony z ginekologii po łyzeczkowaniu zeby sie wstawic ..u ordynatora ale u mnie był szok i tragedia ...trwa to 3 lata ....daj Boze oby nie byuł to powod jak u mnie czy Marysi ..trzeba jechac i wszystko przezyc .....trzymaj sie i pisz ..trzymam kciuki aby wszystko było ok...nie ma co za wczasu sie martwic ..... :ymhug:

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 31 paź 2016, o 01:14
przez Alicja
Agnieszko, zyczę Tobie, aby to nie były złe wieści. Trzyma się %%- %%- %%- Ściskam Cię mocno :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug:

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 31 paź 2016, o 18:52
przez Lena
Agnieszko...jak tam u Ciebie?....jestem myślami z Tobą. %%- :kolobok_heart:

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 31 paź 2016, o 18:56
przez eli-50
Agnieszko witaj :ymhug:. Trzymam za Ciebie kciuki bardzo mocno %%- %%- %%- :-*

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 31 paź 2016, o 19:38
przez basia65
Agnieszko witam Cię bardzo serdecznie :ymhug:
Mam nadzieję, że nie będzie tak źle. Trzeba jechać i dowiedzieć się o co chodzi. Trzymam :-bd za dobre wieści. %%- :-bd :ymhug:

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 3 lis 2016, o 09:34
przez Agniecha
Witam. Dziękuję za kciuki i ciepłe słowa. Z rozmowy z ordynatorem pamiętam tylko szczątki informacji... "mleko się wylało... jest gorzej niż początkowo zakładaliśmy... musimy poszerzyć operacje... zlecimy dodatkowe badania..." Dopiero w kolejce do rejestracji na TK przeczytałam w skierowaniu NOWOTWOR ZLOSLIWY SZYJKI MACICY. I moje pytanie drogie znawczynie tematu... Czy to jest wyrok? Czy jest tu ktoś kto sobie z tym poradził?

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 3 lis 2016, o 11:12
przez vika45
Agnieszko, moja mama w wieku 74 załapala skorupiaka. Zakończyło się tylko operacją. Jest tu kilka dziewczyn po rakowej operacji. Żyją, chodzą na kontrole....uszy do góry, najważniejsze,że zauważyki w środku co trzeba i poszerzyli zakres operacji. Teraz będą dbali aby dziad nie szalał już dalej :x

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 3 lis 2016, o 13:05
przez ewikaa
Witaj Agnieszko ,bardzo mi przykro z powodu złych wyników ,pewnie po tk będziesz miała kolejna operację ,trzeba działać szybko ,
będź z nami ,będzie ci łatwiej ,przytulam cię mocno

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 3 lis 2016, o 13:50
przez maria
Witaj Agnieszko, szkoda że w tak smutnych okolicznościach na pewno będziesz miała jeszcze jedną operację usunięcie jajników i węzłów po badaniu histopatologicznym lekarze będą wiedzieli coś więcej, czyli jaki jest stopień złośliwości raka wtedy zbierze się konsylium i powiedzą jakie będzie dalsze leczenie z tego co wiem przy stopniu G1 czyli najniższym leczenie kończy się na operacji niestety stopień G2,G3 kwalifikują do naświetlań ,brachyterapii ,i chemii .Agnieszko pytasz czy jest to wyrok otóż nie ja mam najwyższy stopień złośliwości czyli G3 jestem po operacji radioterapii i brachyterapii czuję się dobrze i mam nadzieję jeszcze pożyć :D .Agnieszko wiem że pierwsza wiadomość jest szokiem ja gdy dowiedziałam się ,myślałam ciągle ile mi zostało ,ale po operacji pogodziłam się bo cóż my możemy nie wiem czy jesteś wierząca ale ja myślę że tam na górze Pan Bóg wie co robi i nic ani nikt tego nie zmieni ,jesteś jeszcze młoda na pewno masz rodzinę która Cię wesprze ,jeśli będziesz miała jakieś pytania to pisz nie jestem w syrenkowie sama z rakiem jest tu parę dziewczyn ,dzięki nim przeszłam przez leczenie mogę powiedzieć w miarę dobrze ,tylko pamiętaj NIE WOLNO SIĘ PODDAWAĆ BĘDZIE DOBRZE RAK TO NIE WYROK trzymaj się musisz walczyć buziaczki Maria :x :x :x

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 3 lis 2016, o 19:09
przez eli-50
Agnieszko jak widzisz są przykłady na to, że rak to nie wyrok. O skuteczności leczenia decyduje w dużej mierze szybkie działanie po diagnozie. Bardzo życzę Ci jak najszybszego powrotu do zdrowia %%- %%- %%- . Pozdrawiam cieplutko :-* . Jesteśmy z Tobą :kolobok_heart:

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 3 lis 2016, o 21:15
przez Lena
Aguś %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- słuchaj dziewczyn, które przez to przeszły, pamiętaj to się leczy , teraz trzeba ułożyć z lekarzami plan Twojego powrotu do zdrowia @};- %%-
My wszystkie będziemy Ciebie Kochana wspierały każdego dnia, przed i po wizytach u lekarza, w trakcie wychodzenia z choroby . Teraz pełna mobilizacja do walki o zdrowie :kolobok_heart:
Przytulam :ymhug: i ściskam serdecznie %%-

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 4 lis 2016, o 15:52
przez Marzenka
Agnieszko :ymhug: Mam nadzieje ,że z taką diagnozą masz ustalony szybki termin na tomografię.Ja co 2 lata wykonywałam cytologie i zawsze było wszystko w porządku,ale za to dwa złośliwe nowotwory usadowiły sie w trzonie macicy,szyjka nadal pozostała czysta...Dużo zależy od stopnia złośliwości.Nadal żyję i ciesze się :-* Powodzenia kochana !

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 4 lis 2016, o 21:03
przez Magda_gdansk
Agnieszka - tak jak Maria napisała - najwazniejsza jest wola walki, nie wolno myśleć źle, tylko dobre myśli mogą Ci pomóc :) I pamiętaj, masz nas, a szczególnie doświadczone w bojach dzielne dziewczyny, na pewno wszystkie będziemy Cię wspierać jak każda potrafi :) :ymhug: Pozdrawiam Cię serdecznie :)

Re: Porozmawiajmy razem o wszystkim :-)

PostNapisane: 4 lis 2016, o 21:11
przez maria53
Agnieszko witaj ..ja tez jestem po operacjii ..3 lata mineło ...mialam tylko operacje ..był poczatek...co 3 mc stawiam sie u gina....narazie zyje i jest ok..Agnieszko ..musi byc dobrze ..Modlitwa robi swoje ..pozdrawiam i pisz co i jak .. :ymhug:

Re: Miesniak macicy + HSIL Agniecha

PostNapisane: 17 lis 2016, o 01:59
przez olikkk
Agnieszko i ja chcę się z Tobą przywitać :ymhug:
Pytasz czy to wyrok ?
Odpowiadam za naszymi Syrenkami, że NIE !!!
Sporo tu takich, które wygrały i bierz z nich przekład :x
Głowa do góry, pozytywne myślenie, częste odwiedziny u nas i dasz radę :-bd
Bardzo Ci tego życzę, razem ze wszystkimi naszymi Syrenkami, które będą mocno trzymały kciuki i nie zapomną o modlitwie :ympray: mogę Cię o tym zapewnić :x
Mocno Cię przytulam :ymhug: i cieplutko pozdrawiam :kolobok_give_heart:

Re: Miesniak macicy + HSIL Agniecha

PostNapisane: 17 lis 2016, o 09:50
przez maria
Agnieszko co u Ciebie? :x :x

Re: Miesniak macicy + HSIL Agniecha

PostNapisane: 18 lis 2016, o 07:18
przez Agniecha
Witajcie kochane. Bardzo Wam wszystkim dziękuję jak i każdej z osobna za słowa otuchy, które w ostatnim czasie są mi tak bardzo potrzebne. Jeśli chodzi o przebieg mojego dalszego diagnozowania to wyniki tomografii nie są złe. Wszystkie organy jak i węzły chlonne bez zmian. Przygotowywuje się mentalnie do operacji nr 2. Usunięcia jajników, węzłow chłonnych i dziwnie brzmiącego "fartuszka tłuszczowego" (może zrobią mi na brzuchu wymarzony kaloryfer :-\ ) Fizycznie czuje się bardzo dobrze bo to już miesiąc po operacji a i psychicznie staram się już zbierać z podłogi. Nie ukrywam, że mam pełne pory co pewnie wynika też z mojej niewiedzy na temat nowotworów złośliwych ale dzięki Wam wiem dużo więcej niż na początku tej drogi. Zwracam się również do Was o informację odnośnie usunięcia węzłow chłonnych... z czym to się je? Czy to ma potem wpływ na dalszą egzystencję? Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję.