Strona 1 z 4

Witam! pannamewa

PostNapisane: 20 cze 2013, o 23:35
przez pannamewa
Witam!
Jestem Ewka, mieszkam w woj. łódzkim. Mam 30 lat i niestety rozpoznano u mnie raka trzonu macicy G2. Wyniki były dla mnie totalnym zaskoczeniem i szokiem. Cała drogę do domu ryczałam jak bóbr!
Myślałam że mi to się śni. Nie mogłam uwierzyć że czeka mnie operacja. Myślałam że jestem zdrowa, nigdy mnie nic nie bolało! Zaczęło się niewinnie. Najpierw anemia, potem obfite miesiączki. Pewnego razu zemdlałam, zostałam skierowana na badania. Lekarz powiedział że to mięśniaki i konieczny jest zabieg łyżeczkowani. Dwa dni pobytu w szpitalu i po kłopocie, potem miałam brać hormony by miesiączki były mniej obite. Po tygodniu dostałam telefon ze szpitala; Pani Ewo proszę pilnie zgłosić się do ordynatora! Pojechałam tego samego dnia. Co usłyszałam! Konieczna operacja usunięcia macicy z przydatkami. Nie może pani zwlekać z decyzją dłużej jak do końca miesiąc, ponieważ w badaniach HP wykryto komórki nowotworowe średnio złośliwe! Prawie zemdlałam w gabinecie.
Nie mogłam w to uwierzyć! Dla pewności umówiłam się na konsultacje do CZMP. Niestety diagnoza się potwierdziła.
Została mi tylko do podjęcia decyzja czy dokonać operacji w Piotrkowie czy w Łodzi? Zdecydowałam się na CZMP bo ma lepsza opinie od Piotrkowa, a poza tym jest to szpital kliniczny i ma więcej specjalistów.
Jestem załamana całą ta sytuacją! Staram się trzymać, myśleć pozytywnie! Wiem że operacja jest konieczna, że do dla dobra mnie, że uratuje mi życie. Nie boje się operacji, tylko życia po. Nie wiem jak to będzie. Boje się radioterapii (bo mam ja mieć, lub chemioterapie, po operacji i wynikach zostanie podjęta ostateczna decyzja), tego jak na nią zareaguje!
Przeraża mnie myśl że nie będę mieć dzieci jest straszna! Od kąt pamiętam marzyłam o założeniu rodziny. A teraz nie będzie to już możliwe!
Najgorsze w tym wszystkim jest też to że inni użalają się nade mną! Jako to ja biedna jestem, jak to możliwe że akurat mnie to spotkało, przecież jestem taka młoda, taka dobra! Nie chce by się nade mną litowano! Jest jak jest i nic już tego nie zmieni. Chce żyć normalnie, chce by inni mnie normalnie traktowali! Nie chce słyszeć oj jaka TY JESTEŚ BIEDNA! Nie chce by mi mówiono nierób tego czy owego bo jesteś chora. Tak jestem chora! Ale uważam że rak to nie wyrok! Chcesz mi pomóc w walce niema sprawy, ale mi nie przeszkadzaj. Bądź ze mną, wspieraj mnie, nie traktuj mnie jak kogoś gorszego! Pozwól mi żyć pełnią życia.
Nierozumnie dlaczego mam rezygnować z czegoś, dlaczego mam zmieniać swoje życie. Chce żyć jak zdrowi ludzie i nie chce być z tego powodu traktowana inaczej!
Nie wstydzę się tego że jestem chora, ale czasem żałuję, że głośno powiedziałam że mam nowotwór, bo niestety ludzie na mojej wiosce przez to zaczęli mnie traktować inaczej.
Pozdrawiam wszystkie syrenki!

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 21 cze 2013, o 00:11
przez iwon62510
Witaj Ewciu masz rację "rak to nie wyrok"...jak poczytasz tego co kobietki piszą na Forum...to zobaczysz przez co przechodziły i jakie tu dostały wsparcie...ja miałam usuniętą macicę z jednym jajnikiem ze względu na mięśniaki...trafiłam na to forum po operacji,bo szukałam informacji,co boli i dlaczego tak długo po ...zakotwiczyłam tutaj już dwa latka,więc wsparcie i pomoc masz zapewnioną,bez zbędnego użalania...a co do wybrania miejsca operacji to masz rację CZMP...napewno jest lepsze, bardziej wyspecjalizowane i napewno lepsza opieka i komfort szpitalny...ja zabieg miałam w Piotrkowie,ale u mnie to mój gin powiedział ,że to zabieg rutynowy...i niczego więcej nie szukałam..pisz o wszystkim...Syrenki są tu takie wspaniałe,że całym sercem pomagają...trzymam kciuki :-* :-*

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 21 cze 2013, o 09:28
przez Diara
Witaj pannamewa
Syrenki z pewnością Cię nie zawiodą. Przeżyły wiele i mają bogate doświadczenie. Jesteś pod dobrą opieką lekarską, a na wsparcie psychiczne tutaj możesz liczyć w 100%. Trzymamy kciuki - będzie dobrze. :ymhug:

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 21 cze 2013, o 10:06
przez pannamewa
Witam!
Kochane możecie do mnie pisać po prostu Ewka, lub pannamewa! Bardzo się cieszę że trafiłam na wasze forum! Już teraz nasze forum, bo mam zamiar zostać tu na bardzo długo!
Poczytałam już trochę forum i musze powiedzieć że odwalacie kawał dobrej roboty. Chciała bym żeby zrobiło się o syrenkach głośno, bo mam wrażenie że nasze problemy nikogo nie obchodzą.
Chciała bym żeby zmieniło się myślenie na ten temat i wierze że kiedyś tak się stanie. Nie rozumiem dlaczego jak powiedziałam że mam raka to ludzie zaczęli mnie inaczej traktować.
Jesteście SUPER i naprawdę dużo mi dało to forum i to co piszecie na nim! Dałyście mi kopa do walki. Tak naprawdę to nie mogę liczyć na rodzinę poza mama i siostra, dużo też pomaga mi przyjaciółka, a pozostali użalają się nade mną. Pytają się dlaczego mnie to spotkało! A ja mówię, że dlaczego niemiało mnie to spotkać! Los tak wybrał! Postanowiłam że nie będę rozmyślać dlaczego ja zachorowałam, nie usiądę w kącie i nie będę płakać! Jestem młoda, i będę walczyć! Staram się być silna i na razie mi jakoś idzie i mam nadzieje że starczy mi sił na długo!
Bardzo WAM dziękuję że jesteście ze mną!
Wielki Buziak!

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 21 cze 2013, o 10:34
przez olikkk
Ewciu kochana witam Cię bardzo, bardzo serdecznie :ymhug: :-*
Cieszę się, że do nas trafiłaś, bo znajdziesz tu swoje rówieśniczki, które z pewnością pokażą Ci jak się bierze byka za rogi i odważnie idzie do przodu :)
Jak już nasze Syrenki wspomniały znajdziesz tu Kasię7915c, Peti330, Wiki270 , Sylwię_z_1978 , Cass80  to tylko te w Twoim wieku, które bardzo niedawno przeszły drogę, która jeszcze przed Tobą, ale też wiele innych, które poznasz w naszych wątkach dla wygrywających z rakiem :)
Kopalnia wiedzy i porad od doświadczonych i wygranych, więc będziesz miała z czego czerpać, a my wszystkie będziemy Ci każdego dnia dodawać otuchy i stawiać mocno na nogi :)
Trzymaj się dzielnie :-bd Mocno Cię ściskam :ymhug: :-*

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 21 cze 2013, o 11:19
przez wiki270
Witaj Ewka dobrze trafiłaś :) jak zachorowałam szukałam wszędzie pomocy jakiś informacji co to będzie pózniej wszyscy mi odradzali czytania internetowych porad ale ja robiłam swoje i szukałam dalej aż trafiłam na nasze Syrenkowo :) poczułam się się jakbym rozmawiała z dobrymi koleżankami przyjaciółkami które znam od dawna ,które wiedzą co chcę usłyszeć..dostałam dużo wsparcia nadzieji i zapewnień że będzie dobrze bo musi być!Możesz liczyć na wsparcie dziewczyn w każdej chwili napewno Cie nie zawiodą!Trzymam kciuki za Ciebie :) :) :) pozdrawiam wszystkie dziewczyny Oliczku :-*

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 21 cze 2013, o 11:32
przez olikkk
Wiki jesteś niezawodna :-*

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 21 cze 2013, o 16:12
przez kasia7915c

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 21 cze 2013, o 17:29
przez cios
Pannaewa i ja się z Tobą witam niezwykle upalnie ale to taki dziś ten pierwszy dzień lata. Jeśli tylko masz jakieś problemy, czy nastrój do śmiechu lub płaczu dobrze trafiłaś. Będziemy Cie wspierać z całego serca i prawie na każde pytanie odpowiemy. No oczywiście nie medyczne bo na to to tylko nasz anioł Roszpunka może cos powiedzieć. A my z Toba zawsze posiedzimy, prztulimy, pośmiejemy się, popłaczemy jak trzeba ale Cię nie zostawimy. Wiesz z tymi ludźmi którzy Cie traktują jak dziwoląga to tak jest jak pisze Kasia. Nikt nie wie jak się zachować, co powiedzieć bo a nuż coś palnie głupiego. Przeważnie to tak jest, że się wypali bez namysłu. Mam nadzieje, że mimo wszystko jakkolwiek głupio nie wyglądaja i nie mówią czegos nierozsądnego to otaczają Cię życzliwe osoby na które twoja choroba tak spadła nagle jak na Ciebie. Daj im czas a wiele spraw, i relacje miedzy wami na pewno się ułożą. A teraz najważniejsze jest Twoje zdrowie i wszystkie Twoje nawet najbardziej nieracjonalne zachowania i reakcje są wytłumaczalne. A kto tego nie rozumie ma problem. Ściskam Cię i mocno przytulam i wiem, że będzie dobrze, inaczej niż przed choroba ale będzie...

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 21 cze 2013, o 23:21
przez eli-50
Witaj Ewo wśród Syrenek, które każdą potrzebującą osóbkę przyjmują z otwartymi sercami :-* . Jak już zdążyłaś się zorientować wsparcie masz od zaraz ;). Pozdrawiam Cię bardzo gorąco i życzę pomyślnej walki z chorobą %%- . Jesteś waleczna a to droga do zwycięstwa. Tak trzymaj kochana :kolobok_give_heart2:

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 22 cze 2013, o 08:40
przez ismena
Witaj Ewo jestem tu niecałe 10 dni ale juz sie przekonałam ze jezeli tylko pozwolisz na to to Sternik nawet na chwile nie zostawia cie samej. Mam córkę niewiele młodsza od ciebie, tym bardziej jestes mi bliska - serdecznie cie pozdrawiam i buziaczki

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 22 cze 2013, o 10:02
przez ismena
Oczywiście miałam na myśli Syrenki a nie żadnego Sternika :D tak to jest gdy internet działa tylko w telefonie i w dodatku ciągle zrywa połączenie :) :D

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 22 cze 2013, o 10:26
przez laguna
Witaj Ewo, bardzo mi zaimponował Twój wpis, jest taki dojrzały.
Mocno Cię pozdrawiam i życzę dużo zdrówka. Jestem przekonana, że choroba nie ma żadnych szans z Tobą.

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 22 cze 2013, o 14:22
przez sylwia_z_1978
Cześć Ewo,
Wiem co czujesz i rozumiem to o czym pisżesz i myślisz.
Ja jestem prawie 6 miesięcy po zakończeniu leczenia. Miałam usunięta macice, z przydatkami (z repozycja jajnikow, ale to bez większego znacżenia dla całego lecżenia). Miałam radiochemioterapie. Było cieżko, ale jakoś prżez to przeszłam. A pomogła mi rownież myśl i świadomość, ze są inne kobiety, które już to przeżyły i dały radę.. O nich dowiedziałam sie z forum.
Wiedziałam, ze muszę żyć, bo jestem młoda i dużo cudownego życia przede mną.
Rownież nie mam dzieci. Nie zdążyłam. Przed choroba były ciaze i Poronienia, były próby invitro, a potem choroba.. Szok.. Bo najpierw nastawienie do walki, a po walce myśli, ze nigdy już nie będę mama, ze nigdy już w moim brzuchu nie poruszy sie dzidzius...ale. Idę do przodu i życie jest cudowne.. Są wspaniali ludzie..wspaniale chwile.. Podejmuje działania, zeby w naszym życiu pojawił sie ktoś trzeci, komu ofiaryjemy swoją miłość, opiekę, wiedzę... Ale to przed nami i na pewno przed Tobą.. Będziesz o tym myśleć jak już bedzie po wszystkim..jak znowu nabierzesz sił...a teraz skup sie na sobie, bo to jest walka.. Trzeba nabrać sił.. Których jak widże Ci nie brakuje.. Energia i optymizm to Twoi sprzymierzeńcy..
Z decyzja o operacji nie ma co czekać.. Najlepiej jak najszybciej to żrobic..a potem..jak bedżie dodatkowe leczenie, tez dasz rady..ja dałam, Peti, Kasia, Cass i wiele innych kobiet...wszystko bedzie dobrże... Musi być... To tylko kwestia czasu...trzeba zacisnac zeby i pięści i iść do przodu..trzymam kciuki za Ciebie.
Jak bedżiesz chciała znać szczegóły to daj znać. Możemy pisać na forum lub na gg.
Pozdrawiam
S.

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 23 cze 2013, o 19:14
przez cios
Sylwio właściwie to byłam pewna, że się odezwiesz. Cieszę się bardzo z twojego postu licząc, że częściej będziesz do nas wpadać. :) :) :)

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 24 cze 2013, o 09:44
przez cass80
Witaj Ewo, strasznie mi przykro, że również Ciebie to spotkało.....
dokładnie wiem co czujesz i myślisz....ja na początku gdy dowiedziałam się o diagnozie również płakałam jak bóbr, trzęsłam się jak osika i nie spałam całe noce zastanawiając się jak to będzie, dlaczego mnie to spotkało....jednak nie trwało to długo i wzięłam przysłowiowego "byka za rogi"-zaczęłam walczyć. Przeszłam badania, wiele rozmów z mężem, w końcu operacja...a teraz jest już dobrze i zastanawiam się kiedy będę mogła znów chodzić na aerobik :D
Nie będę tu koloryzować....czeka Cię długa i ciężka droga, podejmowanie trudnych decyzji, ale jak wiele z nas przejedziesz przez to i zaczniesz znowu normalnie żyć.
Ja jestem 3 miesiące po operacji i znowu wściekam się jak sobie pobrudzę białe spodnie do których ledwo się na dodatek wcisnęłam bo znów sobie ze słodyczami pofolgowałam, czy rozwalą mi się dopiero co ułożone włosy ;) wracam do codziennych spraw i głupich problemów, zaczynam znów wierzyć w to, że życie jest piękne, planować przyszłość....
Najważniejsze również jest wsparcie bliskich Ci osób....piszesz, że nie masz go za wiele, że wspiera Cię tylko mama, siostra i przyjaciółka....ja uważam, że to naprawdę wiele, nikt nie kocha nas tak jak właśnie najbliższa rodzina:-) i nie wstydź się czasem zapłakać, ponarzekać, jest to najzupełniej normalne - tylko głupcy się nie boją.
Jeśli będziesz miała jakieś pytania, czy wątpliwości to również służę pomocą:-) Trzymam za Ciebie kciuki, widzę, że jesteś dzielną i silną kobietą i na pewno pokonasz chorobę szybciutko!!!! Trzymam kciuki z całych sił!!
Pozdrawiam - Cass

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 24 cze 2013, o 17:28
przez pannamewa
Witam!
Bardzo wam dziękuje że miłe słowa i wsparcie!
A więc jutro mam zameldować się o 7.30 w szpitalu, zrobią mi badania krwi i powiozą windą na operacje! Niestety do szpitala jadę sama i mama odwiedzi mnie dopiero w środę! Nie boję się operacji, ani narkozy! Boję się tego co będzie po operacji! Na razie się trzymam, ale wiem że jak dotrze do mnie że jest już po to będę w złym stanie. Boje się radioterapii i tego jak ja będę znosić! Najbardziej boje się tego czy mi pomoże! A co będzie jak nie! Walczę ale boje się że nie dam rady!

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 24 cze 2013, o 17:44
przez wikiam
Pannamewa trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki! Strach ma wielkie oczy, a rzeczywistość zwykle nas zaskakuje, w dobrym tego słowa znaczeniu :) Powolutku będziesz się ze wszystkim oswajać i dasz radę. Po operacji naprawdę nie jest strasznie, musisz być dobrej myśli i pytać o wszystko co chciałabyś wiedziec przede wszystkim lekarzy, no i wpadaj do nas szybciutko, abyśmy Cię mogły wesprzeć i pomóc choćby wirtualnie :) Ewka będzie dobrze, my KOBIETY jesteśmy SILNE!!! Bedę myślami z Tobą jutro :x Pozdrawiam serdecznie :-h

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 24 cze 2013, o 17:44
przez olikkk
Ewuś nie martw się, że dopiero w środę mama dotrze, bo i tak nie wolno w dniu operacji nikogo odwiedzać, a i Ty też nie będziesz miała ochoty na odwiedziny, więc do środy spokojnie wytrzymasz :)
Dasz radę, uwierz w siebie :) Mocno Cię ściskam i pamiętaj, jesteśmy z Tobą cały czas :kolobok_give_rose: :kolobok_girl_in_love:

Re: Witam! pannamewa

PostNapisane: 24 cze 2013, o 18:27
przez iwon62510
Ewuś :x :x :ymhug: :ymhug: