) jak się czujesz i co z operacją , czy znasz już datę ?Życzę Ci miłej niedzieli i nadal mocno trzymam kciuki

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
) jak się czujesz i co z operacją , czy znasz już datę ?

... i odezwij się jak tylko będziesz mogła.
Tak więc nadal czekam i tęsknię już do domciu....swoje już się tu nasłuchałam i więcej nie chcę:-)
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję kochane za pamięć....jak usłyszę "upragnione hasło" to dam znać 
Na szczęście to już bliżej niż dalej, więc za parę dni znowu będziesz jeść obiadki i choć będą bardzo dietetyczne,



, trzymaj się 

faktycznie nie pisałam na forum, bo nie miałam czasu sie zarejestrować. Wróciłam do pracy i mam prawdziwe urwanie karabinu.. Jest gorący okres, napięte terminy przetargów, trudne negocjacje z partnerami, duża odpowiedzialność, praca po godzinach, wyjazdy służbowe..jednym zdaniem eksploatacja na maksa... Mój organizm niestety nie jest gotowy na taki wysiłek i stres i napięcie...przeliczylam sie.. Jestem zła na otoczenie, a jeszcze bardziej na siebie, ze nie potrafię być asertywna i powiedzieć sobie NIE! STOP! WYNOCHA DO DOMU! Ciagle jest coś jeszcze do zrobienia, do załatwienia etc. A ja nie mogę sie tak eksploatowac.. Boje sie o swoje zdrowie, o osłabienie, o bolace gardło i zatoki, nie mówiąc już o powrocie choroby. Zastanawiam sie czy nie wrócić na zwolnienie...
no nic...zobaczymy..mam jakiś tam plan..muszę tylko bardziej o siebie zadbać. Poza tym jestem lekko podziebiona i może jutro zostanę popracować z domu.. W miniony piątek zrobiłam TK, ale nie mam jeszcze wyników. Moja kontrola w CO 10.04. Wczesniej jeszcze zrobię usg. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. No i dzisiaj spotkałam sie z Kasia i Peti... Fajnie było Was zobaczyć i pogadac
trzymajcie sie wszystkie...papa
Myślami byłam, jak każda z nas tutaj, dziś z Tobą
Czekamy na Ciebie 

ale nie potrafię tak malowniczo jak Ciosek okazać swojej radości
Mam nadzieję, że od czasu do czasu będziesz do nas wpadała, na co z nadzieją będę czekała 
posyłam więc całuski i życzę, żeby szybciutko ból zelżał,


, sądziłam, że mam wysoki próg bólu, ale jakże się pomyliłam....nic mi na ten ból nie działało, nawet morfina z czymś tam jeszcze tylko mnie otępiała, ale ból czułam cały czas....już siostra po mnie krzyczała, że nie może mi tak aplikować ciągle tych leków bo mnie zaćpie
dreszcze przechodzą mnie na samą myśl, ale później już było ok....od czwartej doby tylko na gorączkę peralginę dostawałam, bo na ból już niczego nie musiałam brać:-)
Trzymam kciuki za dobre wyniki, inaczej być nie może i nie będzie
Ogólnie już sobie nieźle daję radę, tylko jeszcze jestem słaba, ale to chyba normalne....no i w lustrze nie mogę na siebie patrzeć, wyglądam jak anorektyczka....zawsze byłam szczupła, ale teraz z wagi bardzo spadłam....sama skóra i kości...choć nie wątpię, że szybko nadrobię, wczoraj juz sobie na słodkości pozwoliłam bo nie mogłam już wytrzymać......

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości