Drogie Syrenki,
aktualizacja naszej historii - ponad 3 tygodnie temu Mama miała operację. Usunięto wszystko plus 9 węzłów biodrowych.
Wczoraj odebrałam wyniki - "Rak gruczołowy endometrioidalny G2, WHO: pT1a, N0.
(wiem, że w tej klasyfikacji są jeszcze litery R i M, ale rozumiem, że przy tym stadium nie trzeba ich pisać?)
"Nowotwór nacieka mięśniówkę trzonu macicy nie przekraczając połowy grubości mięśnia". Jajniki i jajowody
bez zmian. W opisie operacji było, że wątroba i otrzewna również bez widocznych zmian.
Był jeszcze taki opis dotyczący tkanki, którą lekarka wycięła przy odbytnicy:
"Ogniska endometriozy w obrębie tkanki mięśniowo włóknisto naczyniowej, usunięte w granicach tkanek niezmienionych,
bez utkania nowotworowego".
Rozumiem, że wszystko jest w bardzo wczesnym stadium i że wszystko dobrze zinterpretowałam?

Przyznam, że wczoraj pierwszy raz od stycznia odetchnęłyśmy trochę.
Ogólnie Mama po operacji czuje się bardzo dobrze, tylko jeszcze jest trochę słaba.
W poniedziałek wizyta u lekarki, mam nadzieję iż dowiemy się co dalej

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wcześniejsze porady oraz odpowiedzi
