. Chemia wiadomo osłabia. Wzmacniaj zatem swój organizm na ile tylko możesz. Pij dużo soku z buraków i marchwi. Oczyszczaj ciało, niech nic nie zalega w jelicie grubym. Staraj się żyć zgodnie z naturą. Stosuj najwłaściwsze żywienie. Układaj jak najbardziej optymistyczne scenariusze. Wszystko co dzieje się wokół Ciebie wyzwala dobro. Niech nadzieja ciągle przy Tobie trwa. A my będziemy trzymały nadal za Ciebie mocno kciuki i pamiętały w modlitwie
. Zacytowałabym ojca medycyny Hipokratesa, ale Bulbi chyba zjadłaby mnie
, a więc ograniczę się do ciekawego cytatu mędrców Wschodu...Im dłuższy jest wydech, tym dłuższe jest życie
Wszystkim odwiedzającym ten wątek życzę zdrowia i długich wydechów




Nie mam siły, napisze później 

To jest wlaśnie sarcoma, niczym nie dobije. Chlip, chlip smutno mi! Mam zapisane kolejne trzy kursy chemii i zaczynam 3 czerwca. Sciskam Was Kochane Syrenki, caluję i pozdrawiam 
Będzie dalsze leczenie wiec wciaz nie tracimy nadziei
usunięta macica 1 marzec 2011.łódzkie..1965..
