A ginekologicznie jest też dobrze, rak wycięty nie potrzebne ani naświetlanie ani chemia, do kontroli w połowie listopada do szpitala. Jak dostałam wynik z histopatologii to ze szczęścia płakałam. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wsparcie przed operacją.


wczoraj właśnie o Tobie myślałam bo tak zamilkłaś a dziś ściągnęłam Cię myślami. Fantastyczne wiadomości histopatologiczne jesteś wolna
nie musisz się już martwić. Teraz trzeba się skupić na wyrównaniu ciśnienia, dobrze, że jesteś pod stałą opieką i bierzesz leki. To też szok dla organizmu więc musi się trochę zacząć przestawiać a to potrwa. Super, że jesteś z nami w Syrenkowie
wpadaj jak najczęściej, będziemy na Ciebie czekać w Twoim kąciku
całuski, pa 

ale gdyby się pojawiły takie objawy, to musisz się skonsultować z ginekologiem