
Cass cokolwiek zdecydują lekarze, dasz radę tak samo jak nasze wspaniałe Syrenki, które przed Tobą już przeszły tą drogę

Trzymam mocno kciuki za Ciebie i obyś jak najszybciej odzyskała siły, by być całkowicie do dyspozycji dla swojego bobasa

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.



. Dużo zdrowia, mniej pracy, więcej odpoczynku i mnóstwo buziaków dla Ciebie
. Pozdrawiam Cię gorąco 
Obiecuję sobie, że juz troszkę przystopuję, ale qrczę nie potrafię, jak tak dalej pójdzie to będę miała BIG problem....skąd ten apetyt??????????

, na pewno wszystko jest dobrze... Jeszcze troszkę, a dojdziesz do siebie

Roszpunka 


Nie martw się zatem i korzystaj, zawsze jakiś zapas się przyda na czas, gdybyś ewentualnie nie miała apetytu, czego Ci oczywiście nie życzę 

, a mąż zaczyna być przerażony ilością wchłanianych przeze mnie pokarmów
tak jak piszesz, organizm chyba się szykuje na drugą fazę leczenia:-) Pozdrawiam i ślę buziaczka 

Dziś wrócił, ale ma takie zaległości, że nie wiadomo czy dziś to podpisze.....mam dzwonić w poniedziałek i się dowiadywać....tak więc czekamy dalej....
chyba to nie jest nic takiego w trzy tygodnie po operacji?? Dodam, że przecież nie mam szyjki więc skąd ten śluz wogóle?? Myślałam, że śluz to tylko z szyjki i ewentualnie z macicy się tworzy.....przepraszam za takie intymne pytania, ale gdzie jak nie tu...?? 
, chyba, że się pogorszy...aha no i tak z innej beczki, chciałam zapytać czy Ty modelką nie jesteś z taką figurką i wzrostem?;-)
u nas też pada deszczyk i piękna pogoda z wczoraj tylko we wspomnieniach została.....

- obserwuj się po prostu przez jakiś czas.
Kasia pisze, Clexane dodatkowo może nasiłać drobne krwawienia, a Ty chyba gdziesik pisałaś, że długo brałaś zastrzyki w brzuszek? Z tydzień musi minąć, żeby krzepliwość wróciła do normy
.
. Zwłaszcza, że Ty, kochana, masz jajniki. Jeżeli one pracują, to naturalne nawilżanie pochwy będzie zachowane. Nie będziesz tylko miała takiego rozciągliwego, płodnego śluzu szyjkowego. Za to jest przecież jeszcze śluz przedsionkowy
i ten powinien być u Ciebie normalnie
.
.

Roszpunka 

, nie sądziłam, że my w tych miejscach składamy się z tylu różnych części, że się tak wyrażę...
Myślałam, że już nie będę miała żadnych upławów, ale mimo wszystko jest to jakoś pocieszające...Faktycznie dużo się ruszam (przy 4latce nie sposób się nie ruszać i odpoczywać
) no i też długo te zastrzyki brałam, bo 9 dni w szpitalu po operacji i jeszcze 10 dni w domu (tak lekarz zalecił). Będę obserwować, na razie nie są to jakieś znaczne ilości.
A mąż to się faktycznie naczekał.....jeszcze mając taką modelką u boku....

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości