Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

My wygrałyśmy, Ty też wygrasz :)

Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez Margaretka » 13 kwi 2018, o 14:50

Jestem po operacji 9 marca, bez przerzutów. Wczoraj onkolog zalecił 5 tygodni radioterapii ze względu na to, że guz naciekał do połowy ściany macicy. Dotychczas trzymałam się nieźle, ale teraz jestem wystraszona. Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji?
Margaretka
 
Posty: 15
Dołączył(a): 13 kwi 2018, o 13:40
Wiek: 59
Data operacji: 9 marca 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy
Zakres operacji: macica z przydatkami i węzłami chłonnymi
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: nie

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez Elza13 » 13 kwi 2018, o 20:21

Witaj Margaretko, :) myślę, że jestem w sytuacji podobnej do Twojej. Też mam raka trzonu macicy (g2) i podobnie jak u Ciebie komórki rakowe znajdowały się nie dalej, niż w połowie ściany macicy. Usunięto wszystko (jak w opisie o mnie). Po operacji (po kilku tyg. od niej) przeszłam trzy brachyteterapie. Wszystkie informacje , jakie uzyskałam od lekarzy jeszcze w szpitalu, przed brachyterapią, na późniejszych kontrolach, wskazują, że jest dobrze. I myślę, że jest dobrze. No i staram się tego trzymać. Choć czasem mam trudne myśli, wyobrażenia, dołki. Rozumiem, że być może też i Ciebie oblepiają czarne myśli, wyobrażenia, co będzie dalej, co się może wydarzyć. Nie umiem się tak całkiem pozbyć tych myśli, bo bywają silniejsze ode mnie. W takich sytuacjach przywołuję to, co powiedziała jedna z Syrenek: 95/5 - te 5 to ten czas na dołki. I wystarczy. Szkoda czasu na dłuższe ponure rozmyślania. Dostałam też książkę: "Jesteś cudem" - to zbiór felietonów Reginy Brett, która wiele lat temu sama przeszła raka piersi.
W rozdziale: To, o czym myślisz, staje się prawdą, pisze między innymi tak: "Przeznacz pół godziny dziennie na to, by się pozamartwiać. Wybierz konkretny moment i przez resztę dnia przypominaj sobie: "To nie jest na to czas", i odkładaj te myśli na bok."
Wypróbowuję. Trudne, ale da się to zdobić.

Trzymaj się, przytulam Cię Margaretko i życzę, abyś sobie uporządkowała myśli i poradziła sobie ze swoimi strachami.
:ymhug: %%- %%- %%-
Elza13
___________________________________________________
Nasze życie jest takie, jakim uczyniły je nasze myśli.
(Marek Aureliusz
)
Elza13
 
Posty: 193
Dołączył(a): 2 lis 2017, o 02:21
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 60
Data operacji: 13 czerwca 2017
Metoda operacji, zabiegu: laparoskopia
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy G2
Zakres operacji: usunięta macica z przydatkami i 21 węzłów chłonnych
Wynik HP: zmiany nie przekroczyły 1/2 grubości ściany macicy, przydatki i węzły chłonne OK
Terapia hormonalna: nie

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez Margaretka » 13 kwi 2018, o 21:34

Dziękuję bardzo, że się odezwałaś. Staram się myśleć pozytywnie, choć rok temu pożegnałam brata, który przegrał z rakiem. Mam wsparcie ze strony rodziny i przyjaciół. Wierzę, że dane mi będzie jeszcze cieszyć się życiem. Moje obawy na razie dotyczą skutków ubocznych jakie mogą mnie dopaść, czy sobie dam radę? Dobrze, że jest miejsce gdzie mogę to przyznać.
Margaretka
 
Posty: 15
Dołączył(a): 13 kwi 2018, o 13:40
Wiek: 59
Data operacji: 9 marca 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy
Zakres operacji: macica z przydatkami i węzłami chłonnymi
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: nie

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez olikkk » 13 kwi 2018, o 22:20

Margaretko wiesz jak tu dużo Syrenek z podobnymi doświadczeniami :-\ dały radę, więc dlaczego z Tobą miało by być inaczej ;)
Głowa do góry i bądź dobrej myśli, a wszytko się ładnie pokłada :-*
Dobrze że jesteś z nami :kolobok_yes: :kolobok_give_heart:
Obrazek Obrazek Obrazekolikkk
Avatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
 
Posty: 14232
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 15:55
Lokalizacja: Śląsk
Wiek: 58
Data operacji: 23 lutego 2010
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez Elza13 » 14 kwi 2018, o 11:06

Z tego, co wiem, brachyterapia jest rodzajem radioterapii ukierunkowanej na konkretne miejsce. W moim przypadku nie było żadnych
skutków ubocznych, przeszłam te zabiegi beż najmniejszych konsekwencji. Mam nadzieję, że tak będzie i u Ciebie Margaretko.
Skutki uboczne wcale nie muszą wystąpić. I tego Ci życzę :)
Pozdrawiam cieplutko @};-
Elza13
___________________________________________________
Nasze życie jest takie, jakim uczyniły je nasze myśli.
(Marek Aureliusz
)
Elza13
 
Posty: 193
Dołączył(a): 2 lis 2017, o 02:21
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 60
Data operacji: 13 czerwca 2017
Metoda operacji, zabiegu: laparoskopia
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy G2
Zakres operacji: usunięta macica z przydatkami i 21 węzłów chłonnych
Wynik HP: zmiany nie przekroczyły 1/2 grubości ściany macicy, przydatki i węzły chłonne OK
Terapia hormonalna: nie

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez Margaretka » 14 kwi 2018, o 13:04

Naczytałam się o tym i może przesadzam, panikara ze mnie.. Do końca maja mam czekać na miejsce. Staram się zebrać informacje na temat odpowiedniej na ten czas diety i sposobów radzenia sobie z zaparciami, biegunkami,wymiotami, brakiem łaknienia i osłabieniem. Jesteśmy różne i nie wiadomo jak mój organizm zareaguje. Do tej pory wszystko przebiegało dobrze i gojenie się rany i dochodzenie do siebie po operacji. Mam cudowne wnuki, których niestety nie mogę brać na ręce, kochające i wspierające mnie dzieci, rodzeństwo i przyjaciół. Nie mogę i nie chcę się poddać. Przecież "życie jest piękne" . Pozdrawiam serdecznie wszystkie Syrenki!
Margaretka
 
Posty: 15
Dołączył(a): 13 kwi 2018, o 13:40
Wiek: 59
Data operacji: 9 marca 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy
Zakres operacji: macica z przydatkami i węzłami chłonnymi
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: nie

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez Wiewiórka » 15 kwi 2018, o 08:52

Margaretko, ja przeszłam w zeszłym roku cały pakiet: chemie, radioterapie i brachyterapie - mój nowotwór był bardzo złośliwy -G3 i do tego miałam przerzuty do wezlow chłonnych. W przypadku radioterapii bardzo ważne jest to, żeby stosować się do diety zaleconej przez lekarzy (przede wszystkim unikać surowych warzyw i owoców oraz nabiału - mleko odpada, ale dla mnie ser żółty już był Ok). Zaprzyjaźniłam się z owsianka i siemieniem lnianym - bardzo ważne jest to żeby dobrze je przygotowywać. Jeśli chodzi o efekty uboczne to ja przede wszystkim odczuwałam problemy z pęcherzem, nic mnie nie bolało, ale biegałam do łazienki tak często jak moja siostra w ciąży 😀 jeśli będziesz miała jakieś pytania „techniczne” to pytaj, chętnie odpowiem :) co do psyche - to jak się nastawisz ustawi całe Twoje samopoczucie. Masz prawo do stresu, leku i obaw. Masz prawo o tym mówić. Masz prawo popłakać. Byle nie za dużo:) Elza, wspominając zasadę 95/5 pisała o mnie. Jak tak właśnie żyje. zdarzają się gorsze momenty, ale ja wybierałam życie z wszystkimi jego aspektami. Pisałaś o cudownej rodzinie, ciesz się chwilami z nimi. Pozwól sobie na luz. Rób to na co Ty masz ochotę i nie bój się o tym mówić. Mi bardzo pomogły książki księdza Kaczkowskiego - są pełne mądrości i dają spokój ducha:) dobrze, ze trafiłaś na to forum. Dziewczyny tutaj dają powera do działania ❤️ Gdybys potrzebowała pogadać, daj znać 🐿
Wiewiórka
 
Posty: 150
Dołączył(a): 29 lip 2017, o 07:11
Wiek: 33
Data operacji: 10 sierpnia 2017
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: Diagnoza taka szyjki 2b1
Zakres operacji: Wycięcie macicy wraz z jednym jajnikiem
Wynik HP: Nowotwór szyjki macicy G3, przerzuty do 9 węzłów
Terapia hormonalna: Nie

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez pusia » 15 kwi 2018, o 10:17

Margaretko trzymam mocno kciuki , aby efekty uboczne były jak najmniej odczuwalne dla Ciebie.

Panikarą nie jesteś, myślę, że nie ma ludzi którzy by się nie bali.
Tutaj na pewno znajdziesz wsparcie.

Pozdrawiam bardzo cieplutko.
pusia
 
Posty: 99
Dołączył(a): 2 sty 2018, o 00:42
Wiek: 39
Data operacji: 7 grudnia 2017
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: Podczas operacji raka jelita grubego znaleziono dużą zmianę której nie dało się oddzielić od macicy i z uwagi na niemożliwość oceny co to jest lekarz podjął decyzję o usunięciu macicy.
Zakres operacji: usunięto macicę i szyjkę macicy
Wynik HP: Ok (jeśli chodzi o macicę )
Rak jelita we wczesnym stadium bez przerzutów do węzłów (nie muszę mieć chemii)
Terapia hormonalna: Nie muszę mieć terapii hormonalnej.

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez Margaretka » 15 kwi 2018, o 11:03

Poczytałam dziś posty Syrenek po radioterapii i tych, które podobnie jak ja, czekaj a na nią. Trochę się uspokoiłam, bo naprawdę te, które mają to za sobą różnie odczuwały dolegliwości. Ich doświadczenia i rady np. dotyczące siemienia lnianego czy diety są bezcenne. Dziękuję :x
Margaretka
 
Posty: 15
Dołączył(a): 13 kwi 2018, o 13:40
Wiek: 59
Data operacji: 9 marca 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy
Zakres operacji: macica z przydatkami i węzłami chłonnymi
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: nie

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez maria » 21 kwi 2018, o 14:40

Margaretko strach ma wielkie oczy ,też miałam 25 naświetlań i 4 brachyterapie ,bardzo się bałam ,ale najgorsze jest czytanie w necie
o skutkach ubocznych ,jestem panikarą i myślałam ,że zwieję spod drzwi ,a nie było ,żle miałam problem z pęcherzem
i trochę anemię ,ale piłam zakwas buraczany i wszystko wróciło do normy ,jestem dwa lata po naświetlaniach
i czuję się dobrze ,trzymaj się kochana i myśl pozytywnie będzie dobrze musi być dobrze
maria
 
Posty: 1711
Dołączył(a): 24 lis 2015, o 16:33
Lokalizacja: śląsk
Wiek: 51
Data operacji: 16 września 2015
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy
Zakres operacji: usunięcie macicy z przydatkami
Wynik HP: rak trzonu G3
Terapia hormonalna: brak

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez Margaretka » 22 kwi 2018, o 11:23

Mario, dziękuję za słowa otuchy! Najgorsze dla mnie jest teraz czekanie na miejsce, na terapię. Staram się żyć normalnie i korzystać z tego co jest mi dostępne. Sama wiesz, że mimo wszystko strach ciągle towarzyszy. Cieszę się, jak dostaję informację od kogoś, kto ma podobne doświadczenia i daje nadzieje. Pozdrawiam serdecznie :)
Margaretka
 
Posty: 15
Dołączył(a): 13 kwi 2018, o 13:40
Wiek: 59
Data operacji: 9 marca 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy
Zakres operacji: macica z przydatkami i węzłami chłonnymi
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: nie

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez maria » 22 kwi 2018, o 14:15

Margaretko gdzie jesteś leczona ?
ja na naświetlania codziennie dojeżdżałam .
To normalne też się boję ,przed badaniami kontrolnymi nie śpię ,ale uwierz mi
strach jest coraz mniejszy ,o chorobie dowiedziałam się prawie 3 lata temu
pierwsze dni były koszmarem ,myślałam ,że nie warto nic robić w nic inwestować bo po co ,przecież za parę miesięcy i tak mnie
nie będzie ,najgorzej było gdy dowiedziałam się że mój rak ma najwyższy stopień złośliwości G3
nawet teraz czasem zastanawiam się, jakim cudem udało mi się porobić wyniki potrzebne do dalszego leczenia
ale póżniej myśli biegły innym torem ,bo przecież już zachorowałam i nic z tym nie zrobię ,trzeba podjąć walkę i walczyć
Margaretko połowa sukcesu to pozytywne myślenie powie Ci to każdy lekarz
a tutaj w syrenkowie dostałam dużo wsparcia ,bo kto zrozumie bardziej jak osoby które to przeszły
i chociaż już nie tak często zaglądam na nasze forum ,to jestem wdzięczna ,że ono istnieje :x
trzymaj się, i nie martw, będzie dobrze musi być dobrze :ymhug:
Marysia
maria
 
Posty: 1711
Dołączył(a): 24 lis 2015, o 16:33
Lokalizacja: śląsk
Wiek: 51
Data operacji: 16 września 2015
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy
Zakres operacji: usunięcie macicy z przydatkami
Wynik HP: rak trzonu G3
Terapia hormonalna: brak

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez Margaretka » 23 kwi 2018, o 19:57

Mario!
Operowana byłam w Gdyni i tam też mam mieć radioterapię. Mogłabym pewnie dojeżdżać, ale byłoby to uciążliwe. Zaproponowano mi hotel przy szpitalu(możliwość zjedzenia obiadu w restauracji czy barze hotelowym, reszta we własnym zakresie). Czuję się fizycznie bardzo dobrze i ostatnio nawet wybrałam się z córką na zakupy. Sporo schudłam(19kg) i naprawdę nie miałam co na siebie włożyć. Utrata wagi nie ma związku z chorobą.W ubiegłym roku, w listopadzie wybrałam się do dietetyczki bo przestraszyłam się wyników badania krwi. Chodziło o cukier i cholesterol. Całkowicie zmieniam nawyki żywieniowe i zaczęłam gubić kilogramy. Wiem, że teraz nie mogę chudnąć i nawet już bym nie chciała. Ciało w tym wieku nie jest już elastyczne.Wracając do zakupów, najpierw się zastanawiałam czy to ma sens, ale o dziwo poprawił mi się humor. Zaczyna mi też brakować spotkań ze znajomymi, uwielbiam patrzeć na moje wnuczęta. Może to wiosna mnie tak nastraja :) Szkoda, że mieszkasz tak daleko, wypiłybyśmy kawę, pogadały. Pozdrawiam serdecznie :kolobok_beach:
Margaretka
 
Posty: 15
Dołączył(a): 13 kwi 2018, o 13:40
Wiek: 59
Data operacji: 9 marca 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy
Zakres operacji: macica z przydatkami i węzłami chłonnymi
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: nie

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez vika45 » 23 kwi 2018, o 21:28

Witaj, jest nas tu kilka z Trójmiasta. Jesteśmy szczęściarami bo zdążyłyśmy przed skorupiakiem się zooperować !
VikaObrazek
Avatar użytkownika
vika45
 
Posty: 5768
Dołączył(a): 10 lut 2013, o 22:28
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiek: 56
Data operacji: 20 lutego 2012
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: przerost endometrium,guz jajnika
Zakres operacji: usunięta macica i przydatki, metodą Richardsona
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50-terapia ukończona

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez Margaretka » 24 kwi 2018, o 15:46

Witaj Wika 45!
Sześć lat po operacji i jednak tu zaglądasz i podtrzymujesz na duchu, to miłe. Pozdrawiam!
Margaretka
 
Posty: 15
Dołączył(a): 13 kwi 2018, o 13:40
Wiek: 59
Data operacji: 9 marca 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy
Zakres operacji: macica z przydatkami i węzłami chłonnymi
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: nie

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez vika45 » 24 kwi 2018, o 21:45

Niestety forum jest jak narkotyk! Znam osobiście kilka dziewczyn i nie tylko z wybrzeża. Zostalam przeprowadzona przez zabieg, razem z dziewczynami zdrowiałam i tak mi zostało. Mam tu najwierniejsze przyjaciółki, na dobre i na złe! :D
VikaObrazek
Avatar użytkownika
vika45
 
Posty: 5768
Dołączył(a): 10 lut 2013, o 22:28
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiek: 56
Data operacji: 20 lutego 2012
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: przerost endometrium,guz jajnika
Zakres operacji: usunięta macica i przydatki, metodą Richardsona
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50-terapia ukończona

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez Iskierka82 » 25 kwi 2018, o 09:35

Hej dziewczyny czytam post po poście nie umiem się opanować .Każda z nas boryka się ze Swoimi problemami i obawami .😞Bólem strachem co dalej .Ja jestem swierzynka jak i na tej stronie tak i jak po operacji .22 Marca tego roku usuneli mi macice i jajowody jajniki zostawili mi ze wzgledu na wiek i to ze narazie sa zdrowe było ciecie 😞W piątek odebrałam wyniki skierowali mnie do onkologa 😞Na wizycie powiedzieli mi ze wyniki sa niejednoznaczne i ze trzeba powtórzy .Zmartwiło mnie to.Czy moze któraś z was miala podobna sytacje ?
Iskierka82
 
Posty: 17
Dołączył(a): 24 kwi 2018, o 08:06
Wiek: 36
Data operacji: 22 marca 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Cin3/cis
Zakres operacji: Usuniecie macicy i jajowodow
Wynik HP: Niejednoznaczny
Terapia hormonalna: Narazie bez

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez Margaretka » 26 kwi 2018, o 09:53

Hej Iskierko!
Nie byłam w Twojej sytuacji, ale zdarza się, że wyniki trzeba powtórzyć. Moje były ok, a mimo to dostałam skierowanie na radioterapię, dla pewności. Każda z nas ma swój "strach" do oswojenia. Trzymaj się! Pozdrawiam i przytulam :ymhug:
Margaretka
 
Posty: 15
Dołączył(a): 13 kwi 2018, o 13:40
Wiek: 59
Data operacji: 9 marca 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy
Zakres operacji: macica z przydatkami i węzłami chłonnymi
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: nie

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i węzłami

Postprzez Iskierka82 » 26 kwi 2018, o 11:10

Hej Margaretko .Witam Cie milutko 😘😘😘Wiem że każda z nas traktuja idywidualnie i to zależy gdzie sie trafi .Mi tyle co powiedzieli to ,że jeżeli wyjdzie gorszy wynik to dalsze leczenie 😞Mam 5 szkrabów wychowuje je sama wiec dużo mysli kłebi sie w glowie .Znów jak byłam u lekarza powiedział ze jestem wyleczona .Dwie rozbierzne iformacje Onkologa czy Ginekologa 😞. Kogo sluchać .Nic nie pozostaje tylko czekac a to w tym wszystkim najgorsze 😞pozdrawiam Cieplutko 😘😘😘
Iskierka82
 
Posty: 17
Dołączył(a): 24 kwi 2018, o 08:06
Wiek: 36
Data operacji: 22 marca 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Cin3/cis
Zakres operacji: Usuniecie macicy i jajowodow
Wynik HP: Niejednoznaczny
Terapia hormonalna: Narazie bez

Re: Radioterapia po usunięciu macicy z przydatkami i ęzłami

Postprzez Margaretka » 26 kwi 2018, o 15:19

Iskierko!
Moje dzieci same już pozakładały rodziny, jestem czterokrotną babcią. Mam nadzieję, że masz jakieś wsparcie bo przy piątce jest sporo roboty. Z pewnością trudno Ci znaleźć czas dla siebie. Z drugiej strony masz dla kogo być twarda i się nie poddawać. :)Trzeba wierzyć, że będzie dobrze :ymhug:
Margaretka
 
Posty: 15
Dołączył(a): 13 kwi 2018, o 13:40
Wiek: 59
Data operacji: 9 marca 2018
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicy
Zakres operacji: macica z przydatkami i węzłami chłonnymi
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: nie

Następna strona

Powrót do Wygrywamy z rakiem



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości