
to znów ja
Mama już półtora tygodnia po operacji usunięcia węzłów oraz 6 dni po pierwszej chemii. Nie miała na szczęście wymiotów ale od wczoraj męczą ją biegunki. Czy też tak miałyście? Byłam przekonana, że jeśli nie zaatakowało ją to w trzech pierwszych dniach to będzie miała spokój a tutaj jednak nie :/ Mama jest strasznie osłabiona. Cały czas mogłaby spać. Przed operacją stwierdzono u niej lekki niedobór żelaza. Czy któraś z Was po chemii brała leki na podwyższenie żelaza. Myślę, że jej osłabienie może być spowodowane właśnie niedoborem żelaza. A może to normalne po chemii?
Nie wiem czy mam się bać czy nie musze...
To że mama nie ma apetytu to już kolejna sprawa. Kupiłam jej nutridrink ale czy to dobre wyjście? Co myślicie?


Martwię się o mame. Nie wiem czy to osłabienie jest normalne...
Jak nie urok ...to przemarsz wojsk
Co prawda dzisiaj mi 

