Strona 1 z 41
Miesniakowata macica - Monia52 i Bogney47

Napisane:
22 lip 2025, o 17:46
przez Monia52
Witam wszystkich, mam 52 lata , od zawsze słyszałam macica miesniakowata, od 2 lat biorę droveris bo miałam okres w cały świat, kiedyś regularnie jak w zegarku dwa Razy rodziłam od dwóch lat miesiaczki to dramat, 1 dzien spędzony w toalecie, obfite krwawienia , exacyl w tabletkach, ostatnio niedostępny wiec cyclonamina, tydzień temu dostałam krwotoku w 3 dniu miesiaczki,mój gin kazał jechać do szpitala problemy z przyjęciem ale na drugi dzień zabieg lyzeczkowania, mam dwa miesniaki duże po 5.5 i 4.5 cm i jeden jakiś 2cm , wydzlam że szpitala właściwie z delikatnym plamienie po 3 dniach bo jeszcze przetaczanie krwi bo hemoglobina zrobiła się 6.9, po transfuzji 9.2 , wyszlam , jestem 7 dni po lyzeczkowaniu, ogólnie 2 dni właściwie beż plamienia a dzisiaj znowu wizyta w toalecie i poleciało krwistoczerwone, narazie ustało czekam co dalej ale ciągle siedzę jak na tykającej bombie , już w szpitalu zdecydowałam o usunięciu macicy, lekarz juz mnie wcześniej namawiał ale teraz to już jestem zdecydowana tylko muszę poczekać na wynik histopatologii, boję się bardzo ale życie w ciągłym stresie mnie wykańcza miał ktoś taki przypadek? Pomóżcie jakoś to przetrwać
Monika
Re: Miesniakowata macica

Napisane:
22 lip 2025, o 22:36
przez ASAJ75
Przetrwasz, my dałyśmy radę i Ty dasz.
I bardzo się będziesz sama sobie dziwić dlaczego wcześniej nie zdecydowałaś się na zabieg, bo jakość życia bez krwawień tak Ci się poprawi.
Trzymam kciuki!
Re: Miesniakowata macica

Napisane:
22 lip 2025, o 23:24
przez Monia52
Dziękuję za wsparcie, teraz najgorsze czekanie na wynik histopatologii.. a później jak najprędzej pozbyć się problemu
Re: Miesniakowata macica

Napisane:
23 lip 2025, o 08:44
przez eli-50
Monia trzymaj się mocno tak jak nasze Babeczki
Życzę szybkiego dojścia do normalności i zdrówka

Re: Miesniakowata macica

Napisane:
24 lip 2025, o 07:51
przez zabka_z_sadzawki
Monia witaj na forum
Wiele Dziewczyn tutaj przechodziło i nadal przechodzi (np. ja

) przez to samo, co Ty.
Plamienia i krwawienia po łyżeczkowaniu to normalna sytuacja, chyba że przybiera formę obfitą, wręcz krwotoku. W takim wypadku wracaj na SOR. U mnie po dwóch tygodniach dopiero był spokój, niestety nie na długo....
Przejrzyj wątki, Dziewczyny zebrały tu wiele ważnych informacji o tym co Cię czeka, co zabrać ze sobą do szpitala, jak wygląda życie po operacji i jak szybko wraca się do sił.
Masz już wyznaczoną datę operacji?
Bądź dobrej myśli - wiem, że ciężko... Ale dasz radę

I koniecznie uzupełniaj żelazo, żeby poprawić morfologię.
Spokoju i zdrówka!

Re: Miesniakowata macica

Napisane:
24 lip 2025, o 10:35
przez Monia52
Dzięki jeszcze raz za słowa wsparcia , nie mam jeszcze terminu, czekam na wynik histopatologii, wizyta u mojego gin i ustalamy jakiś termin, po drodze niestety kolejna miesiaczka i już się jej boję, mój ginekolog przepisał mi wszystkie możliwe tabletki na krwawienia , na szczęście pojawił się w aptekach exacyl, nie było go od stycznia, no i zobaczymy , żelazo dostałam po wyjściu ze szpitala wiec biorę, i jakas dietę bogata w żelazo staram się stosować, narazie czekam na ten wynik , jeszcze pewnie ze 3 tygodnie i zobaczymy, dzięki ze odpisalyscie
Re: Miesniakowata macica

Napisane:
26 lip 2025, o 14:06
przez Marzena17
Witaj Monia
Też przez to przechodziłam. Po operacji żyję pełnią życia, uważam tylko, żeby nie dźwigać powyżej 5kg.
Męczyłam się podobnie jak Ty przez dwa lata. Też miałam mięśniaki. Słaba morfologia i branie żelaza. Czułam się jak wrak. Dwa razy łyżeczkowanie. Wyniki hp ok. Po dwóch latach ciągle plamienia i krwotoczne przedłużajace się miesiączki. Po łyżeczkowaniu lekarz przepisał hormony-Qlairę.
Ulga była kilkumiesięczna. Mięśniaki urosły ogromne.
I zdecydowałam się na operację. To była bardzo dobra decyzja.
U Ciebie też wszystko się ułoży.
Trzymam kciuki za dobry wynik hp i za pomyślne leczenie.

Re: Miesniakowata macica

Napisane:
27 lip 2025, o 12:37
przez Monia52
Dzięki za wsparcie,najgorsze czekanie na ten wynik ale mam nadzieję że będzie ok i jakoś na jesień jak już będzie chłodno umowie się na operacje pragnę się pozbyć problemu i pożyć w końcu w spokoju, bo każdy zblizajacy się okres to już dramat jest, biorę cyclonamine i exacyl w końcu jest do tego drovelis już od dwóch lat wiec przynajmniej wiem kiedy spodziewać się miesiaczki , ale dłużej w tym stresie już się chyba nie da.... nie mogę już się doczekać "normalnego funkcjonowania ", dam znać co i jak, jeszcze pewnie ze dwa tygodnie czekania na wynik a może dłużej bo przecież sezon urlopowy

Re: Miesniakowata macica

Napisane:
28 lip 2025, o 09:37
przez Monia52
Hej Marzena, a dlugo już jesteś po operacji ? Dlugo dochodzilas do siebie, możesz napisać jak to wyglądało
Re: Miesniakowata macica

Napisane:
31 lip 2025, o 20:27
przez Marzena17
24.05 minęło 6 lat. Operacja bez komplikacji. Szybko się obudziłam, na pooperacyjnej leżałam sobie, przysypiałam, nic nie bolało. Dawno tak nie relaksowałam się(bo ja wszystko w biegu).
Jak bolało,to dodawałam przeciwbólowe.
Do domu wyszłam po czterech dniach. Miałam cięcie pionowe i usunięte wszystko.
W domu dwa tygodnie laby, a później stopniowo wracałam do prac domowych, tych najlżejszych.
Było odczucie dużego zmęczenia, więc często robiłam przerwy na odpoczynek. Po operacji najlepsza pozycja półleżąca. Po 2,5 miesiącach wróciłam do pracy. Tak do pełnej sprawności doszłam po ok. roku.
I tak w skrócie. Ale cały czas dbałam, żeby nie dźwigać, nie biegać, nie przemęczać się...nie wiem dokładnie kiedy wróciłam do pełnej aktywności. Pytaj o wszystko. Chętnie odpowiem

Re: Miesniakowata macica

Napisane:
31 lip 2025, o 22:06
przez Monia52
Cześć, właśnie trafiłam do szpitala a krwawieniem 2 tyg po lyzeczkowaniu, nie wiem co mnie czeka dalej , na szczęście jestem na oddziale gdzie pracuje mój ginekolog wiec jutro będzie to może coś powie , dramat boję się bardzo POMOCY
Re: Miesniakowata macica

Napisane:
31 lip 2025, o 22:33
przez Monia52
Marzenko a mogę spytać ile miałaś lat jak miałaś ta operacje ? Przepraszam że pytam
Re: Miesniakowata macica

Napisane:
1 sie 2025, o 10:30
przez Agataaa
Monia, po łyżeczkowaniu krwawienie się zdarza, a u Ciebie to może być także pierwotna przyczyna, czyli mięśniaki. Dobrze, że jesteś pod opieką w szpitalu.
U mnie przyczyną operacji był rak, więc wyjścia nie miałam. Jestem po prawie 5 m-cy i funkcjonuję już od dawna zupełnie normalnie. Mój lekarz, bardzo dobry specjalista twierdzi, że już po 3 mcach można wszystko, tak więc ja już miesiac temu wybrałam się na wakacje, pływałam w morzu itp. Jedyne czego się obawiałam to lot samolotem, ale zaopatrzyłam się w podkolanówki uciskowe. Także obecnie w ogóle nie odczuwam braku macicy i nie zauważyłam, by jej brak pogorszył moją jakość życia.
Re: Miesniakowata macica

Napisane:
1 sie 2025, o 10:56
przez Monia52
Hej, właśnie jestem po badaniach i mam eyjsc do domu, na szczęście nic tam na usg się nie pokazało złego, stwierdzili ze na to krwawienie złożyło się kilka czynników, samo lyzeczkowanie, wyjecie wkladki miałam przy okazji No i te miesniaki, idę do domu czekamy na wynik htp, mój lekarz kazał mi przy wypisie zapisać się na termin operacji, zdecydowana jestem na 100 % , nie da się tak żyć, a za macica nie będę tęskniła, nie jest to dla mnie problemem , najgorszy jest strach przed wynikiem, przed samą operacja, później już jakoś pójdzie,
Re: Miesniakowata macica

Napisane:
1 sie 2025, o 10:58
przez Monia52
Hemoglobina juz ok nawet mam 11.4 a tego najbardziej bał się mój lekarz i nie chciał żebym została w domu , złoty człowiek naprawdę
Re: Miesniakowata macica

Napisane:
1 sie 2025, o 14:08
przez Monia52
Wyszlam że szpitala, na operacje mam Się stawić 18 września, to chyba dość szybko , jeszcze tylko po drodze ten wynik htp i dwie miesiaczki
Re: Miesniakowata macica

Napisane:
1 sie 2025, o 17:27
przez Marzena17
Monia,
najważniejsze, że jesteś w dobrych rękach.
18 września, to nie jest długi termin.
Operację miałam w wieku 49 lat.
Bądź dobrej myśli. Wszystko się ułoży

Re: Miesniakowata macica

Napisane:
1 sie 2025, o 20:50
przez Monia52
Staram się myśleć pozytywnie, najważniejsze że jeszcze tylko wynik htp dwie miesiaczki i mam nadzieje ze po 19 września zacznę nowe, normalne życie

Re: Miesniakowata macica

Napisane:
4 sie 2025, o 22:36
przez Monia52
Cały czas jakieś plamienia i krwawienia , mam dość, za 5 dni miesiaczka jestem przerażona, pomocy !!!
Re: Miesniakowata macica

Napisane:
5 sie 2025, o 13:10
przez ASAJ75
To tylko pokazuje, jak dobrą decyzją jest ta, że zdecydowałaś się na operację. Dotrwasz do 18 września i wszystko się skończy. Póki co myśl pozytywnie, daj znać jak przyjdzie wynik hist-pat. Czas szybko leci, to tylko półtora moesiąca.