Strona 1 z 2

Potrzebuję otuchy 😟 Spumante

PostNapisane: 7 sty 2025, o 13:04
przez spumante
Dzień dobry Wszystkim! Jestem nowa na tym forum, od 2 tygodni czytam Wasze wpisy. Podczas rutynowej kontroli w listopadzie lekarz znalazł u mnie mięśniaka (ok 4 cm). Byłam rok wcześniej na wizycie i nie było nic. Lekarz powiedział o możliwości usunięcia laparoskopowo , rezonansie itp. Kazał przyjść na wizytę w marcu, aby sprawdzić czy mięśniak rośnie. Gdy wróciłam do domu i zaczęłam czytać to mocno się przeraziłam. M.in tym, że skoro tak szybko rośnie to zmiana może być złośliwa. Po tygodniu byłam już u innego lekarza, prowadzącego moje 2 ciążę. Zbadał mnie i zalecił usunięcie bez zbędnej zwłoki. Powiedział, że taka zmiana zawsze budzi niepokój jeśli szybko urosła. I tym sposobem od ponad miesiąca trwa mój koszmar. Jestem strzepkiem nerwów. Czeka mnie laparotomia na początku lutego. Niestety nie można inaczej się dostać do macicy, ponieważ miałam 2 CC. Proszę Was o jakieś dobre słowa, bo oszaleje do czasu wyniku HP. :( Boję się operacji i panicznie boję się, że to może być mięsak. Dzisiaj mam kolejną wizytę, jadę sprawdzić czy urósł.

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 7 sty 2025, o 17:07
przez eli-50
Witaj Spumante :ymhug:
Przede wszystkim spróbuj opanować nerwy i popijaj melisę. Skoro 2 lekarzy są podobnego zdania to lepiej usunąć mięśniaka i żyć spokojnie. Po laparo szybciej dojdziesz do siebie. U mnie też zaczęły szybko rosnąć mięśniaki i były 2 jednoznaczne opinie lekarskie o konieczności usunięcia macicy. Wszystko poszło dobrze. Od kilkunastu lat mam spokojną głowę.
Napisz co powiedziano na dzisiejszej wizycie.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę pomyślnego powrotu do zdrowia :kolobok_give_heart2:

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 7 sty 2025, o 19:43
przez Linanna
Spumante, bardzo dobrze Cię rozumiem. Mam takie same obawy, tylko z naście mięśniaków więcej ;) trzymam się statystyk (wg Chata GPT ;) ) 1-2 % mięśniaków jest miesakami, więc głęboko wierzę, że Twój do nich nie należy. Jednak uważam że bardzo rozsądnie go wyciąć i zbadać. Ostatecznie będziesz mieć laparotomię nie laparoskopię ? Ja w sobotę idę na cięcie, też bardzo się boję. Bardzo pomaga mi planowanie, przygotowania, czytanie forum. Dzięki informacjom od Syrenek czuję się spokojniejsza, bo wiem co mnie czeka :)

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 7 sty 2025, o 23:53
przez ASAJ75
Spumante, najgorsze jest czekanie na wyniki. Rozumiem Cię jak nikt. Ale zapewniam, nie oszalejesz…I myśl pozytywnie, ściągaj dobre myśli, będzie dobrze.
Sprawiaj sobie teraz przyjemności, oglądaj pogodne filmy, spotykaj się tylko z tymi którzy robią Ci dobrze na głowę. Przetrwasz, a za parę tygodni, uśmiechniesz się, że byłaś tak pesymistycznie nastawiona.
Tylko nie do końca rozumiem, masz laparoskopię i usunięcie macicy czy laparotomię i sam mięśniak idzie w diabły?

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 8 sty 2025, o 08:28
przez spumante
Dziękuję za wszystkie dobre słowa ❤️
Wczoraj miałam kontrolę, niestety mięśniak rośnie. Ma teraz niecałe 5 cm. W styczniu zeszłego roku nie było wg lekarza nic. Także na początku lutego na stół. U mnie wchodzi w grę tylko laparotomia. Muszą otworzyć brzuch, bo mięśniak jest głęboko i uciska. Dodatkowo jestem po dwóch cięciach cesarskich.
Chyba przejdę się do lekarza po jakiegoś leki na uspokojenie.
Czytam statystyki, staram się pocieszać tym, że to tylko 1% szans na zezłośliwienie, ale lęk jest.

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 8 sty 2025, o 08:30
przez spumante

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 8 sty 2025, o 15:13
przez ASAJ75
Bądź dobrej myśli. Zanim zaczniesz brać coś konkretnego na uspokojenie spróbuj może herbatki konopnej, albo kropli BCD. Dla mnie 3kropelki dziennie w stężeniu 20%( najwyższym) są zbawieniem na demony w głowie, niespełna tydzień regularnego brania jest zbawienny. Po prostu pomagają widzieć bardziej optymistycznie. No i można po nich jeździć autem i lepiej się śpi. Z tym że tanie nie są- bo ok200 zł, ale buteleczka starcza na bardzo dłuuuugo.

Dawaj znać, pytaj o wszystko.

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 8 sty 2025, o 19:29
przez spumante
Dziękuję za wszelkie dobre słowa i wsparcie. Na moje nieszczęście zaczęłam przeglądanie forum od wątku Reni. Zresztą pewnie nie ja jedna przeczytałam jej losy :(
Mam małe dzieci. Okropnie się boję i panikuję. Czy to w ogóle możliwe, że rok temu nie miałam mięśniaka, a teraz ma prawie 5 cm ?? Czy to możliwe, że to łagodny guz skoro tak szybko rośnie ? :( Wg lekarza wygląda w USG na klasycznego mięśniaka, ale dopiero jak to wytną i zbadają to będzie wiadomo na 100%. Czytałam, że mięsaki szybko rosną i że słabo rokują. Nie mogę o niczym innym myśleć.

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 8 sty 2025, o 22:00
przez eli-50
U mnie szybko zaczęły rosnąć, a wynik hp był ok. Myśl pozytywnie. Trzymaj nerwy na wodzy, bo one tyko szkodzą. Niebawem wytniesz co zbędne i odetchniesz :ymhug:

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 8 sty 2025, o 22:04
przez eli-50
Linanna Powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia :x

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 9 sty 2025, o 10:19
przez Stynka
Przesyłam dobrą moc😉♥️🍀

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 9 sty 2025, o 13:54
przez giovanna
Będzie dobrze :kolobok_give_heart:

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 10 sty 2025, o 17:41
przez spumante
Bardzo Wam dziękuję za dobre słowa. A czy któraś z Was miała podobną sytuację, że mięśniak szybko rósł i było ok ??

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 11 sty 2025, o 00:24
przez eli-50
Tak było u mnie. Mięśniaki zaczęły szybko rosnąć i było ok.

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 11 sty 2025, o 11:35
przez spumante

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 12 sty 2025, o 13:38
przez Marzena17
U mnie też mięśniaki szybko rosły i wynik hp był ok. Bierz coś na uspokojenie. Mnie pomagają krople walerianowe, ale działają trochę nasennie.
:x

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 12 sty 2025, o 14:33
przez Linanna
Dziękuję Wam za wsparcie. Jestem już po operacji, wiadomo łatwo nie jest, ale jakoś to znoszę. Na sali były dziewczyny, które miały usuwane mięśniaki i szybko odzyskiwały siły :) Spumante będzie dobrze, pierwszy krok już za Tobą :)

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 12 sty 2025, o 15:26
przez spumante

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 13 sty 2025, o 15:28
przez Linanna
Spumante, dziękuję za dobre myśli ♥️ niestety nie mogłam mieć laparoskopii, wiec cięto mnie (mini laparotomia, blizna ostatecznie 7 cm). Bardzo szybko wyszłam ze szpitala, bo to prywatna placówka -już 24h po. Troszkę się tego bałam, czy nie za wcześniej, ale w zasadzie nie było źle :)
Myślę że na pooperacyjnej na bank będą dziewczyny z mięśniakami, więc z pewnością będzie raźniej :) Mocno trzymam za Ciebie kciuki 🍀🍀

Re: Potrzebuję otuchy 😟

PostNapisane: 14 sty 2025, o 16:18
przez ASAJ75
Linanna; jesteś zuch.