Strona 1 z 1

Dałam się namówić na operację, ale teraz mam wątpliwości...

PostNapisane: 19 paź 2024, o 21:38
przez Maggy13
Dziewczyny, jestem tu nowa i mam wielką nadzieję, że mi doradzicie, bo mam taki kłopot.
W grudniu kończę 48 lat i weszłam już w okres przedmenopauzalny - jakiś rok temu okres zaczął u mnie być coraz mniej regularny, co nie było jakimś problemem, bo wszystkie badania (poziom hormonów, USG ginekologiczne, USG piersi) wyszły dobrze. Ale lipcowy okres nie chciał się skończyć i trwał 6 tygodni, gdy zgłosiłam się do ginekologa. Zrobił USG i wyszedł mu polip, zasugerował też zgłoszenie się na izbę przyjęć do szpitala, aby mnie wyłyżeczkowali. Tak zrobiłam i na początku września dostałam wynik histo - rozrost prosty i złożony endometrium bez atypii. Myślałam, że jak bez atypii to nic takiego, ale lekarz w szpitalnej przychodni, który omawiał ze mną wynik, zalecił profilaktyczną operację usunięcia macicy. Dałam mu się namówić, będąc trochę w szoku, wystawił skierowanie, ma termin na 25 października. Ale w międzyczasie poczytałam trochę o tym schorzeniu, ale też o następstwach operacji i opadły mnie wątpliwości. Że może jednak powinnam pobrać hormony, jak to bez atypii, a dopiero jak nie pomoże, to operacja? Może nie ma co się tak śpieszyć, jak to profilaktyka? Czy operacja nie powinna być ostatecznością, skoro przy "bez atypii" ryzyko zrakowienia jest niewielkie?
Dziewczyny, poradźcie, bo nie wiem co mam robić - konsultowałam z jeszcze jednym lekarzem, który powiedział, żebym brała Proverę zamiast tej operacji, nawet ją wykupiłam, ale nie wzięłam, bo miewam migreny z aurą i bałam się skutków ubocznych. Ale neurolog, do którego dzwoniłam, mówi, że jednoskładnikową mogę, że sam progesteron nie jest u mnie ryzykowny. Więc może zacząć od tych hormonów, a jak nie pomogą to wtedy cięcie?
Czy Waszym zdaniem - jak wynik był bez atypii - to nie stracę czasu na leczenie hormonami?
Przeglądałam Syrenkowo dość długo, ale nie ma tu wątku osoby z r ozrostem bez atypii, co też mi dało do myślenia, że może jednak to jeszcze nie ten moment, by iść się zoperować?
pozdrawiam Was ciepło i bardzo liczę na Wasze wsparcie,
Magda

Re: Dałam się namówić na operację, ale teraz mam wątpliwości

PostNapisane: 20 paź 2024, o 17:14
przez ASAJ75
Cześć!
Koniecznie to skonsultuj z jeszcze jednym ginekologiem. I przede wszystkim- jaką renomę ma szpital w którym robiłaś łyżeczkowanie? A jaką opinię ma ten lekarz? Jak duży był ten polip? Jaką metodą robią operacje?
Skoro krwawienie było raz, polip bez atypii, to chyba trochę pochopna decyzja. Ja bym to jeszcze mocno dodiagnozowała…

Re: Dałam się namówić na operację, ale teraz mam wątpliwości

PostNapisane: 20 paź 2024, o 22:13
przez Maggy13

Re: Dałam się namówić na operację, ale teraz mam wątpliwości

PostNapisane: 21 paź 2024, o 11:03
przez CichoSza
Ja jedynie dodam, że raka trzonu macicy również można leczyć hormonalnie (oczywiście jedynie w określonych przypadkach), nie zawsze kobiety decydują się na operację. Znam dziewczynę, która wyleczyła raka hormonalnie, bo chciała jeszcze zajść w ciążę. Więc to też nie jest tak, że albo wóz, albo przewóz.

Na Twoim miejscu skonsultowałabym się jeszcze z jakimś dobrym specjalistą, który poświęci Ci czas i opowie o wadach i zaletach każdego z możliwych rozwiązań w Twoim konkretnym przypadku. Z jednej strony faktycznie usunięcie macicy w przypadku rozrostu sprawi, że rak się nie rozwinie (bo nie będzie miał gdzie), z drugiej strony to jednak rozległa interwencja chirurgiczna i ktoś mądry musiałby wypowiedzieć się, czy nie jest to w przypadku rozrostu bez atypii działaniem na wyrost. Dlatego póki masz czas, odsyłam do lekarza, niech pomoże Ci w podjęciu decyzji.

Re: Dałam się namówić na operację, ale teraz mam wątpliwości

PostNapisane: 21 paź 2024, o 22:33
przez Maggy13

Re: Dałam się namówić na operację, ale teraz mam wątpliwości

PostNapisane: 22 paź 2024, o 21:55
przez ASAJ75
Powodzenia Maggy13. Oby wszystko poszło dobrą drogą, ku zdrowiu👍💪✊

Re: Dałam się namówić na operację, ale teraz mam wątpliwości

PostNapisane: 30 lis 2024, o 17:48
przez Julka
Cześć ,na jakim jesteś etapie? Byłam w podobnej sytuacji.

Re: Dałam się namówić na operację, ale teraz mam wątpliwości

PostNapisane: 7 wrz 2025, o 21:17
przez Maggy13
hej, dawno tu nie zaglądałam... widzę, że pojawiło się pytanie co dalej, w jakiej jestem sytuacji, więc piszę: brałam krótko hormony w postaci wkładki domacicznej, ale musiałam wyjąć, bo źle się bardzo czułam – duszności, brak siły, kołatania serca – potem miałam jeszcze jedno łyżeczkowanie, a po 3 kolejnych mcach histeroskopię. Histopato z obu badań dobre, bez rozrostu. Mój gin twierdzi, że nie ma potrzeby na razie nic robić, tylko obserwacja, kolejna kontrola w grudniu, będę dawać znać, trzymajcie się dziewczyny i w kontakcie

Re: Dałam się namówić na operację, ale teraz mam wątpliwości

PostNapisane: 13 wrz 2025, o 13:53
przez Marzena17
Tak trzymaj :x